Fractal Design Tesla R2 500W [TEST]

RTV Euro AGD
Zobacz ofertę
299 ZŁ
OleOle
Zobacz ofertę
108.85 ZŁ
Ceneo.pl
Zobacz ofertę
305.7800 ZŁ
Ocena VideoTesty.pl
0 GŁOSÓW

A Ty jak oceniasz?

ZALETY
  • Bardzo wysoka sprawność
  • Rewelacyjny stosunek jakość/cena
  • Długie i elastyczne wiązki przewodów
  • Dostępne również w białym kolorze
  • 3 lata gwarancji
WADY
  • Tylko dwa złącza PCI-E 6+2 PIN

Fractal Design Tesla R2 to następca „Tesli” pierwszej generacji zasilaczy kierowanych dla mniej wymagającej grupy odbiorców i tańszych jak PSU Newton tego producenta. Nie da się uciec od porównania tych modeli, tym bardziej, że celują one w ten sam segment rynku – najpopularniejszych zasilaczy o mocy 500-600W za przystępne pieniądze.

Zacznijmy właśnie może od pieniędzy. Ile musimy zapłacić za nową Tesle? Testowana przez nas wersja 500W kosztuje na naszym rynku około 400zł. Jest więc droższa od poprzednika w dniu jego premiery o około 60zł – niewiele, ale jednak. Do testów wybraliśmy model 500W z uwagi na kilka faktów: zasilacze w przedziale 450W-600W są obecnie najchętniej wybieranymi przez kupujących, zasilacz o tej mocy sprosta na chwilę obecną nawet mocnym konfiguracjom sprzętowym (sprosta nawet SLI Luc CF z dwoma dobrymi kartami jednoprocesorowymi) i nada się nawet do modernizacji w przyszłości.

Wcześniejsza wersja była oferowana w wersji 550W, a nie 500W, ale jest to model najbliższy pod względem mocy również z uwagi na inny aspekt – wydajność zasilacza.

bok1

Sprawność zasilacza to obecnie jeden z najważniejszych elementów przy wyborze nowej jednostki do PC. Pierwsza generacja Tesli posiadała certyfikat 80+ ale zwykły. Tesla R2 to już inna liga. Obecnie zasilacze Fractal Design posiadają już certyfikat 80+ Gold (Fractal "przeskoczył" i Bronze i Silver), a jak chwali się producent sprawność nowej Tesli faktycznie zbliżona jest nawet do Platinum, ale tylko niewiele brakuje aby ten pułap osiągnąć. Jest jeszcze jedna zasadnicza różnica pomiędzy dwoma zasilaczami różnych generacji: ilość linii +12V. Tesla R2 500W posiada jedną mocną linię +12V (41,5A), a jej poprzednik tych linii miał 4, ale o mniejszym amperażu.

tabliczka

Ze zmian technicznych to w zasadzie tyle, albo aż tyle. Te dwa istotne szczegóły sprawiają, że R2 to milowy postęp Fractal Design w dziedzinie zasilaczy komputerowych.

Do tego wszystkiego dochodzą również zmiany wizualne. Te objęły zarówno okablowanie, jaki i obudowę PSU. Przewody nadal umieszczone są w estetycznych oplotach wykonanych z miękkiego tworzywa, ale końcówki nie są już białe tylko czarne, jak w większości modeli. Trochę szkoda bo cecha ta wyraźnie odróżniała zasilacz Tesla pierwszej generacji na tle „szarej” konkurencji. Dodatkowo, mimo iż ilość złączy nie uległa wielkiej rewolucji to należy zaznaczyć, że zamiast dwóch przewodów PCI-E 6+2PIN mamy teraz jeden z dwoma końcówkami pozwalającymi na podłączenie kart graficznych w dotychczasowej konfiguracji, ale fizycznie jednym przewodem. W przewodach zaszła jeszcze jedna zmiana. Jeden z kabli z końcówkami SATA jest wyraźnie krótszy od drugiego. W sumie do naszej dyspozycji jest 5 złączy typu SATA na dwóch przewodach. Pełny komplet okablowania:

  • 1x20+4PIN ATX
  • 1x 4+4PIN EPS
  • 2x 6+2PIN PCI-E
  • 5x SATA
  • 2x MOLEX
  • 1x Floppy Drive (na przewodzie z moleksami)

Co do zmian obudowy zasilacza, ta zyskała nowe opływowe kształty i nową szatę graficzną. Wielkościowo to niemal idealnie to samo, jak model pierwszej generacji: 105 x 260 x 225 [mm] (modele mocniejsze R2 są nieco większe). Dostępna jest również biała wersja kolorystyczna.

biały

bok1

Mocną stroną testowanego zasilacza jest głośność pracy. Jest to konstrukcja chłodzona aktywnie przez jeden 135mm wentylator.

tył

Zasilacz w praktyce

Platforma testowa - Procesor

AMD FX-8350

proc

  • Chłodzenie procesora

SilentiumPC Fera PRO 1224

fera

  • Płyta główna

Asrock 970 Extreme 3

płyta

  • Pamięci

Patriot (edycja AMD)

pamięci

  • Karta graficzna

Asus GTX660 Direct CU II

asus

  • Dysk Twardy

WD Caviar Blue 500GB + Seagate Barracuda 7200.11 1,5TB

dysk

  • Zasilacz

Fractal Design Tesla R2 500W

zasilka

  • Obudowa

Fractal Design Core3000

buda

  • Monitor

Benq XL2420T

monitor

Poprzednia wersja Tesli charakteryzowała się przede wszystkim bardzo dobrym trzymaniem napięć i cichą pracą nawet pod obciążeniem.

Fractal Design Tesla R2 500W jest zasilaczem, który sprostał i to bez trudy wyzwaniu jakie przed nim stało. Wahania napięć na linii +12V oraz +5V są znikome i mówimy tu w praktyce o zmianach na drugim miejscu po przecinku i to w granicach 0,02V! Jak na konstrukcję z wyższej półki przystało napięcia na wszystkich liniach są delikatnie podniesione ale oczywiście mieszczą się w normie ATX (i to już v2.31). Nawet obciążany zasilacz zdaje się nie odczuwać kolejno dokładanych W i zwiększonego apetytu testowego PCta.

Druga ważna kwestia to oczywiście kultura pracy. Tutaj również nie mam nic do zarzucenia 135mm wentylatorowi. Pod obciążeniem bardziej dało się słyszeć pracę HDD (dwóch sztuk), niż zasilacza.

Pozostaje na koniec kwestia praktyczna aranżacji okablowania oraz wymiarów zasilacza. Zaczniemy od tego ostatniego: w ciasnych obudowach z dodatkowym miejscem na zasilacz na dole komputera, z uwagi na długość PSU, możemy mieć problem z instalacją opcjonalnego wentylatora, jednak większość obudów takiego problemu mieć nie będzie, ponieważ Tesla R2 nie jest dużą konstrukcją.

Wiązki kabli są elastyczne i wystarczająco długie, aby sprawnie je poukładać nawet z tyłu ciaśniejszych konstrukcji. Kabel 8PIN EPS jest dostatecznie długi i powinien wystarczyć nawet do obudów ciut większych, jak standardowe Tower. Moje największe obawy wzbudził krótszy przewód z dwoma wtyczkami SATA. Jak jednak pokazała praktyka obawy te były przedwczesne i chętniej stosowałem do podłączenia dysków twardych właśnie ten przewód aniżeli dłuższy, wyposażony w trzy złącza (ten nadał się idealnie do podłączenia nagrywarki zainstalowanej na samej górze obudowy).

Podsumowanie

Fractal Design Tesla R2 500W to zasilacz niemal idealny. Wysoka sprawność, wystarczająca moc, cicha praca i do tego dobre okablowanie sprawiają, że Tesla drugiej generacji będzie wyśmienitym wyborem dla wszystkich budujących nowe zestawy zarówno pod OC jak i dla graczy. Jedyne do czego mogę się przyczepić to mała ilość złączy PCI-E do podłączania kart graficznych. Zasilacz ma o wiele większy potencjał, jak jednak karta graficzna (bo bez problemu pociągnął by nawet dwa Radeony HD7870), z drugiej jednak strony taka ilość nie pozwoli na łatwe przeciążenie zasilacza, bo nie podłączymy do niego już np. trzech dwuprocesorowych kart graficznych.

blog comments powered by Disqus