
Rynek dysków SSD rozwija się w zawrotnym tempie, a wejście PCIe 5.0 przyniosło największy skok w przepustowości od lat. Prędkości, które kiedyś były abstrakcją, dziś trafiają pod strzechy… pod warunkiem, że ktoś ma odpowiednią płytę główną.
Samsung przez dłuższy czas milczał, ale wiosną tego roku wrócił w wielkim stylu z modelem Samsung 9100 PRO. To dysk, który ma pokazać, że marka nieprzerwanie wyznacza standardy najwyższej półki. I po testach wersji 4 TB mogę powiedzieć jedno: trudno im tego odmówić.
![]() | ![]() | ![]() |
Sprawdź aktualną cenę dysku Samsung 9100 PRO | ||
| Specyfikacja techniczna dysku Samsung 9100 PRO: | ||
|
| |
Konstrukcja i przeznaczenie - dysk, który nie jest dla każdego
Samsung postawił na w pełni własną konstrukcję, od kontrolera aż po pamięci i DRAM. W środku pracuje ośmiokanałowy kontroler Presto wykonany w litografii 5 nm, połączony z 236-warstwowymi kośćmi TLC V-NAND oraz 4 GB LPDDR4X. Całość dopełnia ogromny, dynamiczny bufor SLC, który w tej pojemności potrafi rozrosnąć się do około 442 GB.
To nie jest więc dysk projektowany „dla zwykłego użytkownika”. 9100 PRO powstał z myślą o ludziach, którzy codziennie przerzucają duże ilości danych: twórcach obrabiających wideo, fotografach pracujących na RAW-ach, osobach budujących duże biblioteki gier albo korzystających z funkcji typu Windows Recall. Tu różnicę widać natychmiast, bo konstrukcja jest zaprojektowana pod maksymalne obciążenia i ma wytrzymać sporo więcej niż sporadyczne użytkowanie.
Wydajność w praktyce - pierwsze testy mówią wszystko
Już pierwsze uruchomienie CrystalDiskMark pokazało charakter tego dysku. Odczyt sekwencyjny osiągał wartości w okolicach 13 787 MB/s, a zapis niewiele mniej, bo w granicach 12 390 MB/s. To liczby, które jeszcze dwa lata temu wydawały się science fiction, a dziś można je włożyć do zwykłej obudowy ATX i normalnie pracować.
Jeszcze ciekawiej robi się przy operacjach losowych. Odczyt 4K potrafił dojść do około 6 800 MB/s, co przekłada się na natychmiastową reakcję systemu i szybsze ładowanie gier. Dzięki temu mamy poczucie, że komputer „wie, co ma robić, jeszcze zanim o to poprosisz”. Zapis losowy wypadł nieco słabiej, trzymając poziom około 5 600-5 700 MB/s, więc nieco poniżej najbardziej agresywnych konstrukcji PCIe 5.0, ale daleko powyżej wszystkiego, co oferuje poprzednia generacja.
W testach praktycznych - kopiowaniu paczek zdjęć, projektów montaży czy dużych plików - 9100 PRO robił dokładnie to, czego się po nim oczekiwało. Dzięki ogromnemu buforowi SLC bardzo długo utrzymywał pełny transfer, a spadki pojawiały się dopiero po wyczerpaniu się rezerw, co w tej konstrukcji nie następuje szybko. To jeden z tych dysków, które w dużych zadaniach robią realną różnicę i pozwalają zaoszczędzić minuty przy każdym projekcie.
Temperatury - największy wróg, jeśli dysk zostawimy “nagi”
Podczas testów szybko wyszło na jaw, że Samsung 9100 PRO bez chłodzenia nie ma łatwego życia. Wszystko zmieniło się po założeniu radiatora - fabrycznego Samsunga lub potencjalnie tego ze slotu płyty głównej. Temperatury wynosiły wtedy do około 40-45°C w spoczynku i 58-65°C przy pełnym obciążeniu. Dysk w takim scenariuszu zachowywał się wzorowo: stabilnie, bez żadnych spadków wydajności i bez niespodzianek.
Co ciekawe, Samsung zaprojektował swój radiator na tyle nisko, by mógł zmieścić się nawet w PlayStation 5. I faktycznie - fizycznie pasuje idealnie. Tyle że sama konsola korzysta wyłącznie z PCIe 4.0, więc włożenie tam dysku PCIe 5.0 x4 jest bardziej ciekawostką niż realnym wzmocnieniem wydajności. To typowy przykład rozwiązania, które „działa, ale nie ma sensu”, chociaż tutaj myślałbym o tym jako o dysku z potencjałem na kolejne generacje konsol.

Wersja z chłodzeniem i bez - realna różnica, a nie detal
W praktyce wybór między wersją z radiatorem a bez niego jest znacznie ważniejszy, niż mogłoby się wydawać. Dysk bez jakiegokolwiek chłodzenia nie jest w stanie pracować z pełną prędkością. Konstrukcja PCIe 5.0 generuje ogromne ilości ciepła, a Samsung 9100 PRO nie jest wyjątkiem. Dopiero użycie radiatora pozwala utrzymać maksymalną wydajność i pełną stabilność, co czyni wersję z chłodzeniem naturalnym wyborem dla większości użytkowników.
Fabryczny radiator ma jeszcze jedną zaletę - jego wysokość jest zgodna z normą D8, dzięki czemu nie blokuje slotów ani kart graficznych, czego nie można powiedzieć o wielu konkurencyjnych konstrukcjach PCIe 5.0. To drobny, ale bardzo praktyczny detal i każdy, kto kiedyś składał komputer w mniejszej obudowie lub po prostu z kilkoma nośnikami M.2, na pewno go doceni.
Samsung 9100 PRO jest dyskiem bardzo bliskim ideałowi, jednak osiągane temperatury pracy wymagają chłodzenia, także radiator wydaje się nieodzowny. Z kolei wersja 4 TB to sprzęt klasy premium i widać to w cenniku.
Podsumowanie - czy naprawdę lepszego dysku nie znajdziesz?
Samsung 9100 PRO to dysk, którego trudno nie docenić. Dostarcza ekstremalnej prędkości, potrafi długo utrzymywać pełne transfery, działa stabilnie i jest zaprojektowany z myślą o profesjonalistach, którzy każdego dnia pracują na dużych danych. W praktyce oznacza to oszczędność czasu, przewidywalność i komfort pracy, które trudno znaleźć w konstrukcjach niższej klasy. W tym przypadku płacimy za jakość, a cena dysku SSD 9100 PRO wariantu 4 TB oscyluje w granicach 2299 złotych.

Nie jest to jednak sprzęt dla każdego. Pokazuje pełnię potencjału tylko na platformach obsługujących PCIe 5.0. Ale jeśli ktoś potrzebuje absolutnie najwyższej możliwej prędkości, nie chce żadnych kompromisów i oczekuje topowej kultury pracy, to trudno wskazać konstrukcję, która w tej chwili robi to lepiej.
I choć PCIe 5.0 nie jest jeszcze standardem obecnym w każdym domu, to jeśli zależy nam na maksymalnej wydajności i możliwościach bez ograniczeń, droga prowadzi tylko w jednym kierunku - do dysku Samsung 9100 PRO.





