
Na targach CES 2026, czyli corocznym festiwalu elektroniki konsumenckiej, na którym najwięksi producenci pokazują technologiczne nowości, Dreame zaprezentowało naprawdę sporo. Obejmujący dwa stoiska pokaz technologii chińskiego producenta imponował przede wszystkim jednym: wielkością. Dreame szykuje na 2026 rok sprzęty z dużej liczby kategorii.
W tym roku Dreame pokazało naprawdę dużo w Las Vegas. CES 2026 to impreza, na którą najwięksi przyjeżdżają z nowościami technologicznymi, którymi chcą się pochwalić światu. Chiński producent przywiózł dosłownie wszystko. Od robotów z ramionami po całe systemy Smart Home a nawet samochody. Jest kompleksowo.
Arcyciekawe roboty sprzątające Dreame na 2026 rok
Osobiście najbardziej zwykle interesuje mnie to, co ma do pokazania Dreame w kontekście robotów i w tym roku jest znowu bardzo ciekawie. Przede wszystkim robot z ramieniem, czyli Dreame Cyber10 Ultra. Jest tu jedno ramię, ale za to… z możliwością wymiany końcówek.

Pomysł jest podstawowo dość prosty. Roboty sprzątające nie odkurzają tam, gdzie są rzeczy. Dreame Cyber10 Ultra może przenieść kapcie lub skarpety w inne miejsce. Inne końcówki mogą posłużyć z kolei na przykład do doczyszczania trudnodostępnych miejsc. Ma wysoką siłę ssania, na poziomie 30000 Paskali oraz funkcję mycia mopa w stacji w 100 stopniach Celsjusza.

Widzieliśmy też ciekawy koncept, który na razie nie trafi do produkcji: Dreame CyberX. Jego gąsienice pozwalają mu wjeżdżać i zjeżdżać po schodach. Co ważne, to tak naprawdę moduł pozwalający faktycznemu robotowi, znajdującemu się w środku, podjeżdżać w trudne miejsca. CyberX wjedzie na schody do 25 centymetrów wysokości lub pochyłe wzniesienia do 42 stopni. Co ciekawe ma też wbudowany zbiornik na dodatkową wodę dla robota.

Jednym z nowych flagowców jest Dreame X60 w wersji Max Ultra Complete oraz Ultra. Wygląda na to, że to będzie potężny robot. Ma siłę ssania na poziomie 35000 Paskali, niski design, pozwalający mu zmieścić się pod sofami do prawie 8 (7,95) centymetrów wysokości, a także mopy rozgrzewane przed pracą, aby lepiej doczyszczać podłogi.

Co istotne, podjedzie pod wysokie wzniesienia. Przy dwóch progach nawet do 8,8 centymetra. Jest też w stanie rozpoznać ponad 280 typów obiektów, dzięki usprawnianemu przez AI systemowi OmniSight i trafi do sprzedaży ze stacją czyszczącą. Umyje w niej mopy wodą o temperaturze nawet 100 stopni Celsjusza w ramach technologii ThermoHub.
Co ciekawego w odkurzaczach?
Na rynek trafią odkurzacze Dreame V30 oraz V20 Pro. Zwłaszcza ten pierwszy jest szczególnie ciekawy. Oba wyposażono w ramię robotyczne, to rozwiązanie podobne do tego, obecnego w niedawno recenzowanym odkurzaczu Mova G70: wysuwa się, aby lepiej doczyszczać krawędzie. Wersja V30 jednak ma szczotkę OmniX 2.0. Ta automatycznie zmienia swoją pracę przy wjeździe na przykład na dywan.

Ważna kwestia: to model z mocą ssania na poziomie 330 AW. Wszystko wskazuje na to, że poradzi sobie z wieloma wyzwaniami. Tym bardziej że ma system rozplątujący włosy, a na dodatek może się też łamać, aby ułatwić pracę w niskich przestrzeniach. Dreame V20 Pro jest nieco słabszy, z mocą 210 AW.

Producent pokazał również odkurzacze ze stacją. Na przykład takie jak Dreame S50 Station. To designerski model, który wygląda minimalistycznie, a przy tym po każdym odstawieniu do bazy, sam się opróżni. Rozwiązanie skierowane na przykład dla alergików. Ma 210 AW mocy, a jego elektroszczotka rozcina włosy oraz ma podświetlenie LED.
Nowy oczyszczacz powietrza Dreame AP10
Jako osoba mieszkająca z kotem, szczególnie zainteresowała mnie prezentacja Dreame AP10. To oczyszczacz powietrza, z rozwiązaniami dedykowanymi walce z sierścią. To nierówna wojna, każda pomoc jest więc przydatna. Dreame AP10 ma specjalny zbiornik na sierść.

Jest dookólny i przezroczysty. Będzie widać, kiedy trzeba wyczyścić filtr. Swoją drogą system 360° High Negative Pressure Air Return zasysa powietrze dookoła oczyszczacza. Dreame AP10 ma wydajność na poziomie 430 m3/h CADR. Producent mówi o oczyszczeniu powietrza w sypialni w 7 minut. Wśród filtrów trzy poziomy: wstępny na duże cząsteczki, kompozytowy na małe, a także węglowy do pozbycia się zapachów.

Producent podkreśla dostosowanie do potrzeb zwierząt. Na szczycie Dreame AP10 znajduje się wieża dla kotów. W dodatku przewód jest zabezpieczony przed możliwością przegryzienia, a sam oczyszczacz ma design zapobiegający przewróceniu. Widziałem, że za granicą już jest sprzedawany, w zestawie z kartonowym domkiem dla kota.
Kosiarka terenowa czy robot basenowy? Dreame wokół domu
Wracając do tematu robotów: na stoisku szczególnie lśniły kosiarki z serii Dreame A3 AWD. Na rynek trafią dwa warianty, ale ten Pro jest szczególnie ciekawy. Przede wszystkim ma napęd na cztery koła. To robot koszący do potężnych wyzwań pokonując wzniesienia o nachyleniu do 38,7 stopnia. Ma też system inteligentnie mapujący otoczenie. Bez rozkładania przewodów. Rozpozna i wyminie inteligentnie ponad 300 przeszkód.

Dbanie o przestrzeń wokół domu rozciąga się też na baseny. Dreame Z2 Ultra to futurystycznie wyglądający robot z LDS oraz kamerą. Może czyścić nie tylko dno basenu, ale i ściany. Producent podkreśla, że piasek czy liście nie stanowią dla tego robota wyzwania. Wyczyści również stopnie. Ma funkcję inteligentnego rozpoznawania plam oraz dopasowywania siły ssania i design usprawniający czyszczenie krawędzi CleanEdge.
Ciekawostki Dreame na CES 2026: Od beauty przez telewizory po samochody
Na stoisku Dreame było naprawdę dużo mniej lub bardziej nietypowych rzeczy. Przede wszystkim producent rozwija się w branży beauty. Do Las Vegas przyjechał z suszarkami, depilatorami, a nawet maskami LED. Szczególnie warto zwrócić uwagę na Dreame Pilot, czyli suszarkę, którą można już kupić w Polsce. Kosztuje 1849 złotych i jest bardzo zaawansowana.

Przede wszystkim ma mocny silnik, tworzący nawiew o sile do 70 metrów na sekundę. Inteligentnie kontroluje przy tym temperaturę, aby nie zniszczyć włosów. Generuje też do 600 milionów jonów ujemnych na centymetr sześcienny. Ciekawostką jest to, że ta suszarka może być nawet sterowana przez aplikację. Ta daje wskazówki dotyczące dbania o włosy, dzięki analizie tego, jak je suszymy. Ma sporo końcówek, od dyfuzora po wygładzającą. Wszystkie rozpoznaje i zmienia pod nie zapisywane ustawienia.

Producent na targi przyjechał z rzeczami, które na razie raczej nie trafią do Polski. Mogliśmy zobaczyć chociażby ich lodówki lub klimatyzatory. Pojawiły się też telewizory. Dreame Aura Mini LED ma ekran o niskim odbiciu światła, będący połączeniem QLED+ oraz Mini LED. Ma nawet 300 herców częstotliwości odświeżania. Producent zajmuje się nawet tworzeniem kamerek sportowych, inteligentnych zamków, a także… motoryzacją.

Na CES 2026 widzieliśmy projekt auta sportowego. Nazywa się Dreame Nebula 1. Agresywnie zielony, aerodynamiczny i mocny. Producent mówi, że ma elektroniczny silnik o mocy 1399 kilowatów. Przyspiesza do 100 km/h w zaledwie 1,8 sekundy.
Materiał powstał przy płatnej współpracy z Dreame.


