
Na naszym rynku debiutuje właśnie smartfon, skierowany do graczy. REDMAGIC 11 to propozycja dla entuzjastów bezkompromisowej rozrywki w postaci zaawansowanych gier mobilnych. Urządzenie kusi mocarną specyfikacją techniczną, ale jego zakup nie będzie łatwy. Do Kraju nad Wisłą trafi bowiem zaledwie ułamek globalnego nakładu. Czy warto polować na tytułową maszynę.
REDMAGIC 11 - topowa specyfikacja zachęca
Pod maską znajdziemy potężny układ mobilny Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5, wykonany w 3 nm procesie technologicznym oraz grafika Adreno 840. Jest też 16 GB LPDDR5T RAM i aż 512 GB wbudowanej przestrzeni na dane użytkownika. To zapewni świetną płynność działania interfejsu, ale nie musimy się obawiać również o gry czy złożoną pracę wielozadaniową.
> Każdy gracz potrzebuje fotela masującego - który model warto wybrać <

Obraz wyświetlimy na 6,85-calowym panelu AMOLED o rozdzielczości 2688 x 1216 pikseli z odświeżaniem 144 Hz. Co ciekawe, w smartfonie znajdziemy tradycyjne złącze słuchawkowe audio Jack 3,5 mm. Nie zabrakło szybkiego portu USB-C w standardzie 3.2.
> Czy ten smartfon dalej możemy określać mianem gamingowego <
Wideo w 8K i kosmiczna bateria
Ma tylnym panelu, chronionym szkłem Corning Gorilla Glas, który jest otoczony ramką z aluminium klasy lotniczej umieszczono moduł fotograficzny. Wykorzystano w nim aparaty w setupie 50 + 50 + 2 MP, ale jest tu coś jeszcze. Otóż, REDMAGIC 11 potrafi rejestrować wideo w rozdzielczości 8K. To może być przydatne dla wielu osób, szczególnie tych, które chcą kadrować ujęcia w postprodukcji. Przy takiej liczbie pikseli zachowamy wysoką szczegółowość.
Jeśli chodzi o baterię - do dyspozycji użytkownika oddano akumulator o pojemności 7500 mAh, który naładujemy mocą 80 W.

Smartfon pracuje pod kontrolą Androida w wersji 16, natomiast system przykryto nakładką RedMagic OS 11. Urządzenie kosztuje 4999 zł i będzie dostępne w polskiej dystrybucji. Znajdziecie je w sieciach: x-kom, Media Expert, RTV Euro AGD oraz w oficjalnym sklepie ZTE. Do wyboru mamy wariant czarny oraz biało-srebrnym. Jak wspomniałem - wolumen będzie bardzo skromny. Tak naprawdę w naszym kraju pojawi się jedynie 200 sztuk. Jak sądzę, rozejdą się, niczym ciepłe bułeczki. Jeśli więc zależy Wam na zakupie - warto trzymać rękę na pulsie i nie zwlekać z decyzją.


