PODPOWIEDZI:
Poczytaj więcej o ekspresie do kawy Beko CEG 8564

Zakup Google Chromebook to błąd? Googlebooki wprowadziły niepotrzebny zamęt

Zakup Google Chromebook to błąd? Googlebooki wprowadziły niepotrzebny zamęt

Niedawno Google pokazało pierwsze komputery Googlebook, czyli laptopy projektowane z myślą o Gemini. W zasadzie pokazano też modele partnerów. Mamy więc urządzenia od Lenovo, Acera, ASUS-a, Dell i HP, które będą pracować pod kontrolą systemu Googlebook OS. Co w takim wypadku z ChromeOS i czy zatem wybór Chromebooka może być błędem?

Chromebooki będą dalej wspierane

Google znane jest z “uśmiercania” swoich produktów i usług, co często jest następstwem wprowadzania nowych rozwiązań. Sęk w tym, że firma najpierw przekonuje o genialności, słuszności i zasadności danego projektu, po czym zwyczajnie go porzuca. Tak właśnie dzieje się z systemem ChromeOS i komputerami Chromebook. Z tą różnicą, że mówimy o częściowym porzuceniu…

Tak, przyszłość komputerów giganta z Mountain View to Googlebooki i to właśnie te maszyny i ten system będą mocno rozwijane wraz z partnerami. Nie oznacza to jednak, że koncern zostawi użytkowników dawnych notebooków samych sobie. Firma podkreśla, że sprzęty będą w dalszym ciągu aktualizowane przez okres wsparcia, a narzędzia dla edukacji i przedsiębiorstw będą w dalszym ciągu aktywne. Co to oznacza w praktyce?

W niektórych przypadkach, po zakupie sprzętu z ChromeOS możemy liczyć na update’y nawet do 2034 roku. Czy zatem wybór Google Chromebooka to błąd? Zdecydowanie nie, bo tak naprawdę za sensowną kwotę dostajemy ciekawy terminal do przeglądania sieci i podstawowych zadań. Na jakie modele warto się zdecydować?

Czym są Googlebooki?

To nieco inne podejście do kwestii komputerów przenośnych giganta. W grę wchodzi wysoka wydajność, charakterystyczna dla ultrabooków, natywne wsparcie sztucznej inteligencji Gemini wraz ze wszelkimi automatyzacjami. Oczywiście mówimy tu także o mocnej integracji ze smartfonami, rzecz jasna - z Androidem.

Przedsprzedaż pierwszych modeli już wystartowała na wybranych rynkach, ale polskie ceny nie zostały jeszcze ogłoszone. Patrząc na to, że Acer, Dell czy Lenovo stosują w nich obudowy z aluminium lub stopu magnezu oraz dotykowe panele OLED - zapowiada się naprawdę ciekawe rynkowe rozdanie. Przynajmniej do czasu, aż wyszukiwarkowy potentat nie zdecyduje się po raz ponowny porzucić swojego dziecka.

Źródło: Google

Zakup Google Chromebook to błąd? Googlebooki wprowadziły niepotrzebny zamęt