PODPOWIEDZI:
HIT Dnia - promocje w sklepie RTV Euro AGD

Maszty 5G płoną. Mają rzekomo roznosić koronawirusa

Maszty 5G płoną. Mają rzekomo roznosić koronawirusa

W internecie nie brakuje teorii spiskowych. Te rzadko wpływają na nasze otoczenie i nie wywołują wiele więcej ponad irytację części osób. W Wielkiej Brytanii doszło do kilku podpaleń, bowiem ktoś połączył 5G... z epidemią.

Temat 5G, zarówno w Polsce, jak i na świecie, nieco przycichł. Aktualnie większość z nas ma poważniejsze problemy na głowie. Jednak 5G rozkręca się coraz bardziej, czy tego chcemy, czy też nie. Na rynku pojawia się coraz więcej telefonów, które jak na razie odstraszają ceną. Najtańszy smartfon z 5G stworzyło oczywiście Xiaomi, ale Mi 10 Lite 5G kosztuje około 1800 złotych.

Z tego powodu wiele osób nie może zweryfikować tego, jak działa najnowsza generacja sieci komórkowej. Internet zaś staje się miejscem, w którym niewiedzę można przekuć w teorie spiskowe, oczywiście niewielkim kosztem manipulacji. Przykład widzicie poniżej. 

Przykładów takich jak ten jest znacznie więcej

Myślicie, że tylko w Polsce pojawiają się takie pomysły? To zobaczcie, co stało się w Wielkiej Brytanii.

Sieć 5G powoduje koronawirusa? Brytyjski Rząd potępia teorię spiskową

Maszty sieci 5G powoli pojawiają się w Wielkiej Brytanii, co budzi sprzeciw niektórych Brytyjczyków. Pod koniec marca Daily Star zwrócił uwagę na aktywistów, którzy o rozprzestrzenianie COVID-19 oskarżają rozwiązania telefonii komórkowej. Loiuse Thomas, jedna z przeciwniczek nowego standardu powiedziała: 

Nie możemy powiedzieć, że 5G spowodowało koronawirusa, ale może go zaostrzać"

Przeciwnicy mówią o tym, że fale elektromagnetyczne emitowane przez nadajniki 5G osłabiają układ odpornościowy. Nie jest to prawdą, bowiem te nie jonizują w kontakcie z ludzką tkanką. Mimo tego głos aktywistów został błyskawicznie skontrowany przez brytyjski rządowy Departament Kultury, Mediów i Sportu (DCMS). W nim umieszczono artykuł, który obala tezy, jakoby wirus komunikował się przez fale radiowe, a te miałyby osłabiać odporność.

We are aware of inaccurate information being shared online about 5G. There is absolutely no credible evidence of a link between 5G and coronavirus

For COVID-19 advice:

👉NHS https://t.co/EI0XLYsqWE
👉GOVUK https://t.co/aWe30Ayl8X
👉Full Fact research https://t.co/QWYcc4bOEg

— DCMS (@DCMS) April 3, 2020

Nie powstrzymało to brytyjskich aktywistów, którzy swoją rację musieli wyrazić... w terenie. Konkretnie poprzez podpalenie trzech masztów sieci 5G. Do akcji doszło w trzech miejsach: Liverpoolu, Birmingham oraz Melling in Merseyside, w piątek około godziny 23. Ponadto burmistrz Liverpoolu, Joe Anderson, otrzymał pogróżki związane z rozprzestrzenianiem wirusa za pośrednictwem 5G. Na video z Aigburth Road w Liverpoolu możemy zobaczyć płonący maszt: 

Sytuacja stała się bardzo medialna, a podczas sobotniej konferencji odnieśli się do niej przedstawiciele brytyjskiego rządu. Michael Gove, sekretarz kancelarii premiera Borisa Johnsona (obecnie przebywającego w szpitalu z powodu koronawirusa) nazwał powiązania koronawirusa z siecią 5G ,,niebezpiecznym nonsensem". Oburzenia nie krył także Steve Powis, dyrektor medyczny National Health Services. 

Jestem absolutnie wściekły i oburzony tym, że ludzie podejmą działania przeciwko infrastrukturze, której potrzebujemy, aby poradzić sobie z obecną sytuacją kryzysową.

Temat sieci 5G wzbudza i jeszcze długo będzie wzbudzał wiele emocji. W naszym kraju operatorzy rywalizują o to, by jak najpełniej pokryć kraj nowymi nadajnikami, a Play może ubiec Plusa. Patrząc na progres oraz stale rosnącą ofertę smartfonów można wysnuć założenie, że do końca roku w największych miastach skorzystamy z nowego standardu. Niezależnie czy nam się to podoba, czy też nie - zdecydowanie odradzamy jakiekolwiek podpalanie masztów.

Źródło: The Guardian

blog comments powered by Disqus
Maszty 5G płoną. Mają rzekomo roznosić koronawirusa