Z tego względu test Roborock Qrevo Edge 2 Pro to coś, co powinno cię w szczególności zainteresować. Zwiększona wydajność, dodatkowe funkcje i technologie sprawiają, że to bardzo nowoczesny robot. W dodatku producent mówi o tym, że to sharp choice, czyli trafny wybór, również przez wzgląd dobrego stosunku wartości do ceny. Jak wypada w praktyce? Sprawdziłem.
Kup Roborock Qrevo Edge 2 Pro:
Świetna i mocna propozycja: Roborock Qrevo Edge 2 Pro
Jedno trzeba podkreślić: to naprawdę potężny oraz ciekawie prezentujący się robot sprzątający. Roborock Qrevo Edge 2 Pro przede wszystkim ma zwiększoną wydajność w stosunku do poprzedników: i to znacząco. Sięga 25000 Paskali ciśnienia. To spora moc, która pozwoli mu dogłębnie wyczyścić szpary w podłodze lub dywany.

Co ciekawe również te o dłuższym włosiu. Wszystko dlatego, że w tym odkurzaczu automatycznym pojawia się system adaptacyjnego podwozia AdaptiLift. Cały robot może się podnieść do góry, aby skuteczniej czyścić dywany. Podjeżdża też dzięki temu na dość wysokie, bo nawet 4-centymetrowe przy podwójnych, progi. Może też dzięki temu lepiej radzić sobie z przeszkodami, takimi jak suszarka na pranie lub meble z nogami w kształcie litery U.

To, co jest pierwszym takim zdarzeniem w serii Qrevo Edge, to połączenie Adaptilift z funkcją automatycznego odłączania mopa. Jasne, ten robot podniesie do góry mopy, wjeżdżając na dywany, ale w aplikacji można włączyć sprzątanie ich najpierw, po zdjęciu dysków obrotowych. Dzięki temu mamy pewność, że nasz ulubiony dywan z długim włosiem nie zostanie zamoczony w trakcie sprzątania.
Oczywiście, jak przystało na nowoczesnego robota, zarówno dysk mopujący, jak i szczotka boczna wysuwają się, aby lepiej wysprzątać dom. Pomaga w tym również włączana w aplikacji funkcja skupiania się na sporych zabrudzeniach. Robot rozpoznaje skupiska brudów i dopasowuje swoją pracę tak, aby się ich pozbyć. Najlepsze roboty sprzątające powinny mieć takie funkcje.

Co ciekawe, szczotka boczna to FlexiArm Arc: ma specjalną asymetryczną konstrukcję zapobiegającą nawijaniu się włosów. Współgra to z DuoDivide, czyli szczotką główną podzieloną tak naprawdę na dwie. Naturalnym ruchem ściągają włosie do środka, umożliwiając robotowi wciągnięcie go do pojemnika na brudy przez szparę pomiędzy wałkami.
Z innych ważnych kwestii, jest tu system nawigacji RetractSense. Robot ma wieżyczkę LiDAR, aby precyzyjnie mierzyć otoczenie i nie obijać się o meble lub ściany, ale chowa ją, żeby zmniejszyć swoją wysokość do 7,98 centymetra. Dzięki temu wjechał u mnie właściwie wszędzie, nawet gdy miejsca było na styk. Tolerancję ustawisz w aplikacji.

Po raz pierwszy w serii Qrevo Edge pojawia się też VertiBeam. To boczny sensor, pozwalający robotowi lepiej omijać płasko leżące przy ziemi przeszkody. Rozpozna zgubiony but lub kable też dzięki systemowi ReactiveAI. Wykryje oraz ominie ponad 200 różnych przeszkód, łącząc światło strukturalne z kamerą RGB oraz inteligentnymi algorytmami. O widzianych rzeczach, na przykład butach, daje znać ze zdjęciem w aplikacji. Podobne funkcje miał chociażby Dreame Aqua 10 Ultra Track Complete.
Wielofunkcyjna stacja Hygiene+ 3.0, czyli klucz do wygody
Nieodzownym obecnie elementem robotów sprzatających są stacje wielofunkcyjne. Roborock Qrevo Edge 2 Pro wyposażono w Hygiene+ 3.0. To wielofunkcyjna stacja dokująca o sporych możliwościach. Przede wszystkim ładuje i opróżnia robota z brudów. Ma zresztą funkcję suszenia worka na kurz, aby nic tam potencjalnie nie pleśniało.
Ważniejsze mogą być funkcje związane z myciem. Po pierwsze, po każdym sprzątaniu domu na mokro, robot czyści dyski mopujące w stacji wodą o temperaturze 100 stopni Celsjusza. W ten sposób dużo łatwiej rozpuszcza tłuszcze oraz cukry. Zresztą stacja ma też funkcję samoczyszczenia wodą w tej samej temperaturze.
Nowością jest stacja czyszcząca z trybem namaczania. To jeszcze łatwiej usuwa zalegające brudy, wstępnie rozpuszczając je wodą. Po wszystkim robot suszy dyski mopujące ciepłym powietrzem. Co ciekawe, stacja może automatycznie napełniać go ciepłą wodą. Ponownie: dzięki temu łatwiej rozpuści brudy, ale tym razem na podłodze. Jest też funkcja automatycznego dozowania detergentu. Dodatek płynu oznacza wyższą higienę.

Jak to sprząta? Test Roborock Qrevo Edge 2 Pro
Trzeba przyznać, że Roborock od dłuższego czasu produkuje w średnich półkach cenowych roboty, które zwyczajnie dobrze sprzątają. Roborock Qrevo Edge 2 Pro to kolejny reprezentant docenianej już na rynku serii. Podoba mi się to, że pomimo coraz większego zaawansowania technologicznego, korzystanie z robotów jest proste i intuicyjne.

Z poziomu aplikacji można ustalić wszystko to, co najważniejsze. Możesz precyzyjnie sterować ustawieniami sprzątania, od podstawowych kwestii, takich jak moc, po użycie podnośnika adaptacyjnego na dywanach czy głębsze czyszczenie silnych zabrudzeń. Co istotne, jest tu teraz wsparcie dla protokołu Matter, a nawet dedykowany asystent głosowy. Niestety Hello Rocky ciągle działa tylko po angielsku. Za to również offline.
Sam robot bardzo dobrze poruszał się po moim domu. Szybko zmapował to, co trzeba, a potem nie obijał się o meble czy ściany. Szczególnie doceniam chowanego LiDAR-a. Dzięki temu Roborock Qrevo Edge 2 Pro perfekcyjnie czyści podłogę pod moim nawisem kuchennym. Wjeżdża pod niego na styk. Dobrze też wymija przeszkody: niezależnie od tego, czy to były przewody, miski kocie czy zabawkowe myszki, nie wjeżdżał w nie. No, raz miał problem z buddą, ale niewielki.

Szczególnie podoba mi się funkcja automatycznego wykrywania zwierząt. Robot robił czasem zdjęcia Frei, mojej kocicy. W dodatku w aplikacji jest również funkcja dogłębnego czyszczenia okolic, w których często przebywają zwierzaki. Na przykład kuwet, po rozmieszczeniu ich na mapie.
Na co dzień robot nie miał większych problemów ze zbieraniem czegokolwiek. Od dużych po małe brudy: nic się przed nim nie ukryło. Dobrze sobie radzi z krawędziami, dzięki wysuwanej szczotce, a także perfekcyjnie z dywanami. Nie zaklinował się na moim dywanie z długim włosiem ani razu. Sprawdziłem go też w paru testach merytorycznych. Na podłodze twardej z dużymi brudami osiąga 93,2% wydajności sprzątania, z małymi 99,4%, a na dywanie z miksem brudów 96,6% wydajności.

Warto podkreślić to, że ten robot świetnie myje podłogi. Pomiędzy korzystaniem z ciepłej wody, dociskaniem mopów do podłogi, a skupianiem się na silnych zabrudzeniach oraz automatycznym ponownym mopowaniem, możesz się spodziewać jednego: Roborock Qrevo Edge 2 Pro domyje wszystko. Od zaschniętej herbaty po pastę do zębów. Również na styk przy ścianach.

Mogę pochwalić robota za niski hałas. Sięga w trybie najniższym do 57,3 decybela, a w najwyższym do 68,6 decybela. To nie są uciążliwe na dłuższą metę wartości. Tym bardziej że producent szczyci się ogromnym zwiększeniem mocy odkurzania. Stacja w piku generuje do 74,1 decybela hałasu. Za to bez problemu za każdym razem zbierała wszystko z pojemnika robota.
Warto sprawdzić: Bardzo zaawansowany robot = nowy hit? Test Dreame Aqua10 Ultra Roller Complete
Robot, którego warto kupić?
Myślę, że Roborock Qrevo Edge 2 Pro to zdecydowanie robot sprzątający, którym warto się zainteresować. Ma wszystko to, czego potrzebujesz od tego typu urządzeń. Przede wszystkim sporą moc, która będzie robić różnicę na dywanach, a także dodatkowe rozwiązania poprawiające poruszanie się po domu. Podoba mi się zaawansowana stacja z bardzo wysoką temperaturą wody, a także czytelna, spolszczona aplikacja.
![]() | ![]() |
Materiał powstał przy płatnej współpracy z Roborock. Nikt nie wpływał na nasze opinie.





