Dość powiedzieć, że jeszcze do niedawna elektryczna kuweta była postrzegana jak ekstrawagancja. Co to za pomysł żeby maszyna zajmowała się odpadami pozostawianymi przez kota, a nie człowiek? Teraz, między innymi dzięki takim modelom jak Catlink Scooper Open X, tego typu rozwiązania coraz szerzej wchodzą pod strzechy. Jest wygodniej - i ludziom i kotu - a na dodatek po prostu bardziej higienicznie.
Tutaj kupisz kuwetę Catlink Scooper Open X:
Co Catlink Scooper Open X robi, żeby kot był bezpieczny?
Żeby zadbać o bezpieczeństwo kota, producent odpowiednio zaprojektował tę kuwetę. Przede wszystkim Catlink Scooper Open X pracuje w sposób bezpieczny. Jego kopuła właściwie nigdy się nie domyka: dzięki temu masz pewność, że nie zatrzaśnie się na twoim zwierzaku. Na rynku zdarzają się modele, w których nikt o tak podstawowym rozwiązaniu projektowym po prostu nie pomyślał.

Wydawałoby się, że zwierzę mogłoby się zaklinować w dziurze na nieczystości, ale… to nieprawdopodobne. Po pierwsze koty są raczej płochliwymi zwierzętami, a po drugie Catlink Scooper Open X ma kilka czujników wykrywających twojego pupila.
Są tu czujniki podczerwieni, jeśli zwierzak znajduje się w pobliżu otworu wejściowego, zatrzymują pracę, jest waga, dzięki której kuweta wie, czy nie ma w niej czegoś więcej niż żwirek, ostatecznie jest też system sprawdzający zakleszczenia i niepełny układ przekładni, dzięki czemu mamy pewność, że kuweta fizycznie nie zrobi pełnego obrotu.

Czy istnieje szansa na to, aby zwierzęciu stała się krzywda? Osobiście nie sądzę. Sprawdziłem nawet co się stanie, po włożeniu dłoni w otwór na nieczystości czy palców w ciasną przestrzeń między obrotową kuwetą a podstawą. W pierwszym przypadku kuweta zareagowała od razu, delikatnie muskając moją rękę. W drugim Catlink Scooper Open X docisnął moje palce dość mocno, ale… zatrzymał się wykrywając obciążenia. Koty mają znacznie mniejsze łapki i raczej celowo nie będą ich trzymać w takich ciasnych miejscach.
Korzystanie z automatycznej kuwety. Jak to wygląda w praktyce?
No dobra, ale jak to wygląda w praktyce? Moim zdaniem Catlink Scooper Open X to po prostu wygodne rozwiązanie. Udało mi się Freję przyzwyczaić dość szybko do nowej kuwety. Problem miałem co najwyżej ze złapaniem jej w trakcie korzystania do nagrań i obserwacji. Na szczęście jest system powiadomień: jeżeli musisz sprawdzać, jak wyglądają oddawane przez kota nieczystości, na telefonie zobaczysz od razu informację o tym, że korzysta z kociej toalety.

Widać jednak, że ta kuweta jest po prostu dla niej dość wygodna. Sporo miejsca, łatwy dostęp i - co najważniejsze - rozpoczynanie pracy z opóźnieniem. Możesz manualnie włączać usuwanie nieczystości, ale możesz też ustalić, po jakim czasie Catlink Scooper Open X zaczyna sprzątać. To dodatkowa cegiełka względem bezpieczeństwa, ale i komfortu kota. Nikt w końcu nie chce, aby jego toaleta zaczęła się ruszać jeszcze podczas korzystania, prawda?

Kuweta odsiewa sypki żwirek, a to co się zbryla, lub kupy, zrzuca do zbiornika na brudy na dole. Prosty design, ale wymaga korzystania ze żwirków zbrylających, drewnianych lub bentonitowych. Te z kolei bardzo pylą: przy pracy to oznacza zwykle brud w okolicach kuwety. Fajnie za to, że można użyć dowolnych worków na śmieci, a nie tylko tych dedykowanych przez producenta.
Bardzo mi się podoba też miejsce na kostkę deodoryzującą. Faktycznie ani razu nie czułem zapachu kocich nieczystości przez parę tygodni. Podoba mi się też to, jaka prosta jest aplikacja. Mam szybki wgląd w ustawienia, czas, jaki kot spędza w kuwecie i częstotliwość tego, jak z niej korzysta. Szkoda tylko, że nie jest w pełni spolszczona. Łączenie angielskiego z językiem polskim, zwłaszcza w dobie darmowych tłumaczy, wypada amatorsko.

Pozbyłbym się też nadmiernych przycisków. Właściwie to nawet ten do wyrównywania żwirku jest zbędny, wystarczyłoby tylko pozbywanie się nieczystości. To uprościłoby wygląd dość kuwety, która już teraz wygląda dość atrakcyjnie. Pod kątem estetyki trochę niezręcznie wypadają nogi z tworzywa z drewnianą teksturą, ale co kto lubi.
Wysprzątana kuweta bez grama pracy: marzenie kociarza
Jeżeli masz już dość konieczności sprzątania kuwety, to Catlink Scooper Open X będzie dla ciebie zbawieniem. Wyjątkowo doceniam w tym modelu nacisk na bezpieczeństwo. Przy okazji testów naczytałem się w sieci o skrajnie nieodpowiedzialnym designie. Niektóre kuwety w ogóle nie reagują na nic znajdującego się w nich i są w stanie złamać kotu kręgosłup! Nie ta. Dobrze widzieć, że w rozsądnej cenie można kupić tak przemyślany sprzęt. Szkoda tylko, że tłumaczenie aplikacji nie jest lepsze.
![]() | ![]() |
Materiał powstał przy płatnej współpracy. Nikt nie wpływał na nasze opinie.




