Szukanie robota sprzątającego w 2026 roku to już nie problem. Test MOVA Z60 Ultra Roller Complete pokazuje, że w dobrej cenie możesz znaleźć wydajne i ciekawe jednostki. Spora moc, wałek myjący podłogi, stacja czyszcząca oraz inne przydatne rozwiązania: to sporo powodów, dla których warto zainteresować się tym robotem. Chcesz dodatkowy? Teraz jest w promocji, tylko do 26 kwietnia kupisz go o 35% taniej.
Tutaj kupisz MOVA Z60 Ultra Roller taniej:
Używając kodu Z60URCKOL6KT na stronie MOVA można jeszcze obniżyć cenę MOVA Z60 Ultra Roller Complete (wersja czarna) o dodatkowe 100 zł.
Przydatne technologie MOVA Z60 Ultra Roller Complete
Gdybym miał powiedzieć, czemu MOVA Z60 Ultra Roller Complete jest ciekawy, nie wiedziałbym, od czego zacząć. Standardowo, producenci idą w górę z parametrami. Ten model jest mocny, sięgając nawet 28000 Paskali ciśnienia ssania, dzięki silnikowi TurboForce. W dodatku ma dwa wałki w systemie ANti-Tangle TroboWave DuoBrush. Szczotka gumowa oraz taka z dodatkowym włosiem, lepiej wymiatają brudy z różnych powierzchni i zapobiegają zaplątaniu włosów do 30 cm.

Ciekawie jest też z tyłu, bo producent wykorzystał tu technologię HydroForce Mopping. Zamiast dysków jest wałek myjący podłogi. Długi na 25,6 centymetra, spryskiwany stale wodą i pozbawiany zabrudzeń podczas pracy. W dodatku robot automatycznie go napusza, żeby lepiej zbierał brudy i wysuwa w ramach technologii Maxi Reach. Podobnie jak obrotową szczotkę boczną.
Jest też system AutoShield Tech. MOVA Z60 Ultra Roller Complete wie, kiedy wjeżdża na dywany i automatycznie podnosi wałek, a także zakrywa go osłoną. To dobrze działające rozwiązanie. Robot praktycznie nie ma jak zamoczyć wykładziny lub twojego dywanu. Niezależnie od tego, jak wysoki jest.

Ciekawe jest też to, jak MOVA Z60 Ultra nawiguje po domu. Przede wszystkim świetnie poradzi sobie z progami. System StepMaster 2.0 to po prostu robotyczne nogi. Odkurzacz podnosi się przed wjazdem na wysoki próg, aby bez problemu go przekroczyć. Pokona nawet podwójne progi o łącznej wysokości do 8 centymetrów. Pojedyncze do 4,8 centymetra. Może też się podnosić na dywanach z długim włosiem, aby wydajniej sprzątać.

Ostatecznie cieszy połączenie chowanego LiDAR-a z kamerą, światłem strukturalnym oraz boczną wiązką lasera. Dzięki FlexScope robot sięga 9,6 centymetra wysokości. To wciąż trochę za dużo w wielu miejscach mojego domu, ale fakt, że jest możliwość obniżenia odkurzacza, cieszy. Kamera na froncie rozpoznaje przeszkody - nawet ponad 200 różnych - robiąc im zdjęcia. Przydaje się też do monitorowania domu lub funkcji związanych z dbaniem o zwierzęta. Boczny laser pozwoli robotowi lepiej wyminąć przewody. Najlepsze robot sprzątające mają takie rozwiązania.
Stacja i aplikacja: jest dobrze, również dla zwierząt
Do redakcji MOVA Z60 Ultra Rolle Complete trafiła w zestawie ze stacją czyszczącą. Fajnie, że razem z tyloma nowoczesnymi technologiami, w dobrej cenie otrzymasz również zaawansowaną bazę. Ta stacja ma funkcję ładowania, opróżniania robota, mycia mu wałka w 80 stopniach Celsjusza, a także suszenia go. Jest tu nawet opcja sterylizacji UV, dla zwiększenia higieny systemu.
Co ciekawe, znalazło się też miejsce na detergenty w ramach systemu DuoSolution. Pojemnik na płyn ma dwie komory. Jedna jest na dedykowany detergent do usuwania plam, a drugi na koncentrat do eliminowania zwierzęcych zapachów. W praktyce to model z mocnym zacięciem zwierzęcym.

Widać to chociażby w aplikacji. Oprogramowanie od dłuższego czasu jest po prostu dobre i ma najważniejsze funkcje, takie jak harmonogramy czy tryb automatyczny. Chociaż ciągle brakuje sterowania głosowego w języku polskim. Jest za to dedykowany element interfejsu z ustawieniami dla osób mieszkających ze zwierzakami. Robot będzie rozpoznawał psa lub kota, dokładniej sprzątał w okolicach kuwet, czy misek, a nawet zrobi zdjęcia twojego pupila podczas pracy.

Z ważnych funkcji, w aplikacji włączysz też rozpoznawanie dużych zabrudzeń lub plam. Robot faktycznie wtedy skupia się na takim obszarze i go dokładniej sprząta. Miłym dodatkiem są też zdjęcia przeszkód. Dzięki temu wiadomo, czy powód, dla którego MOVA Z60 Ultra nie dojechała w jakieś miejsce, można zaadresować, a jak już to zrobisz, robot wróci w to miejsce wysprzątać dokładniej. Nie zabrakło opcji tworzenia obszarów niskiego dostępu, do obniżania LiDAR-a, a także zasłon. Odkurzacz wysprząta również za nimi.
Zobacz też: Dreame poprawiło flagowca! TEST robota Dreame X60 Ultra
Jak MOVA Z60 Ultra Roller Complete sprząta?
Przy pracy doceniam przede wszystkim to, jak naszpikowany różnymi sensorami jest ten robot. MOVA Z60 Ultra Roller sprząta dobrze między innymi dlatego, że widzi co się wokół niego dzieje. Takie rzeczy jak przewody, miski czy meble, nie stanowią dla niego problemu. Raz najechał na płaską kocią zabawkę i uderzył stalową miskę na wodę, ale zwykle omija wszystko, sprzątając dokładnie dom.

Sięganie w niedostępne miejsca lub rogi, przy pomocy wysuwanego mopa oraz szczotki obrotowej, to dodatkowa zaleta. Tak samo, jak dokładniejsze czyszczenie silnie zabrudzonych przestrzeni. Dzięki temu zwiększa się w praktyce jego wydajność. Mam jednak wrażenie, że prawie 10 centymetrów wysokości to trochę za dużo, przynajmniej w moim mieszkaniu. Najniższe roboty, jakie testowałem w ostatnim czasie, miały poniżej 8 - razem z chowanym LiDAR-em.
Jak wypada wydajność odkurzania w testach merytorycznych przy najwyższej możliwej mocy ssania? Następująco:
- Duże brudy na twardej podłodze - 98,6%
- Małe brudy na twardej podłodze - 94,2%
- Mieszane brudy na dywanie - 65,8%
Sporo cukru zostało po odkurzaniu dywanu. Najpewniej dlatego, że robot postanowił się na nim podnieść, pomimo tego, że był płaski. Mam też wrażenie, że szczotka obrotowa mogłaby mocniej wymiatać brudy. Wydajność na twardej podłodze jest bardzo dobra. Podoba mi się też to, że to raczej cichy robot. W najniższym trybie sięga do 58,2 decybela, w najwyższym do 73,9 decybela. Co ciekawe stacja hałasuje bardzo krótko i niewiele, bo w piku do 69,4 decybela.

Jak wypada mopowanie z wałkiem myjącym, zamiast dysku obrotowego? Wcześniej sporo narzekałem na to, jak wydajne są przy pracy na mokro średniopółkowce tej marki. MOVA Z60 Ultra Roller Complete… jest po prostu lepsza. Robot bez problemu pozbył się trudnych zabrudzeń, takich jak zaschnięta herbata lub pasta do zębów. Radził sobie lepiej niż na przykład MOVA P50 Ultra.
Jedyną wadą było to, że w starciu z odrobiną sosu sojowego, przy najwyższym poziomie wilgotności, rozsmarował go na niskim progu. Inaczej by to pewnie wyglądało w trybie automatycznym. Ciekawostka? Jak rozpoznał plamy, to po ich wysprzątaniu wracał do stacji, żeby umyć rolkę myjącą.
Szukasz nowego robota? Ten najpewniej się sprawdzi
Co tu dużo mówić. MOVA Z60 Ultra Roller Complete to po prostu dobry robot sprzątający. Ma przydatne rozwiązania, które sprawiają, że jest naprawdę autonomiczny. Ma wysoką moc, która pomaga mu sprzątać. Jest tu wałek, który faktycznie doczyszcza trudne brudy, a także chowany LiDAR, sprawiający, że robot dotrze w niższe miejsca.
Nie wszystko jest idealne, ale nic w tym dziwnego. To jest średniopółkowiec, który teraz kosztuje niewiele, a za parę miesięcy będzie jeszcze tańszy. Ma przy tym sporo rozwiązań charakterystycznych do niedawna dla flagowców i wysoką moc. Myślę, że pewne wady można w ten sposób usprawiedliwić. Przed zakupem tylko upewnij się, że masz nawisy kuchenne i meble wyższe niż 9,6 centymetra.
![]() | ![]() |
Materiał powstał przy płatnej współpracy.




