Testowany Dreame A3 AWD Pro to ciekawostka również pod kątem wydajności. Jak dotąd nie mieliśmy okazji testować modelu, który byłby w stanie skosić za jednym zamachem aż tak duży teren. Ten wariant, w zależności od wybranego trybu, może obsłużyć nawet od 2500 do 5000m2. To wszystko bez żadnych przewodów.
Kup robota Dreame A3 AWD Pro w dobrej cenie:
Ten robot poradzi sobie wszędzie
Wystarczy na niego spojrzeć. Ten robot wygląda, jak taki powiększony resorak. Nowoczesne akcenty, minimalistyczna czerń, maksymalistyczne kolory, a na dodatek te koła. To się rzuca w oczy jako pierwsze.

Wszystko dlatego, że - oprócz dużych kół, znajdujących się z tyłu - z przodu znajdziemy specyficzną konstrukcję. To koła Mecanum. Idea, wydawałoby się, jest prosta. Żeby kosiarka nie miała problemów ze skręcaniem, dodajmy koła do kół. Niby absurd, ale działa to dobrze.
Zobacz również: Najlepsze polecane Kosiarki 2026

W praktyce Dreame A3 AWD Pro jest w stanie doskonale nawigować po trawniku bez wyrywania trawy. To dość skomplikowana konstrukcja, a ja jestem przeciwnikiem zbędnych komplikacji, przynajmniej tam, gdzie mowa o zużywalnych elementach urządzeń. Trzeba jednak przyznać, że tak zwinnego robota na testach nie było od dawna.

Częścią sukcesu jest również napęd. Mamy tu napęd na wszystkie koła. W piaście, słowami producenta, znajdują się silniki 4WD. Dzięki takiemu napędowi robot koszący może podjechać w najtrudniejsze z miejsc. Sprawdziliśmy go na torze przeszkód. Producent mówi o 80% wzniesieniach (38,7°). Nie przesadza. Na ustawione prawie pod kątem 40 stopni deski wjechał bez problemu. Przekracza też trudne, bo wysokie, przeszkody. Nawet ponad 5,5 cm.

Dość powiedzieć, że podczas testów ten robot ani razu nie miał problemów z wjechaniem gdziekolwiek. Jest dość duży, ale w większości przypadków to niewiele zmienia. Nie zakopywał się w ziemi, nie naruszał trawnika, nie wjeżdżał na rabatki. Pod kątem poruszania się po trawniku, to naprawdę dobry sprzęt. No i dość odporny na wodę: przy IPX6 automatyczne natryski mu niestraszne.
Czytaj również: Ostatnie recenzje kosiarek automatycznych

Dreame A3 AWD Pro: nawigacja tip top
Częściowo za jego możliwości związane z poruszaniem się, odpowiada system nawigacji. Mamy tutaj połączenie najlepszych rozwiązań na rynku. Przede wszystkim jest LIDAR, a nie antena RTK. Rozwiązanie kojarzone pewnie raczej głównie z różnego rodzaju robotami sprzątającymi.

Tutaj pozwala Dreame A3 AWD Pro nawigować po trawniku bez rozkładania przewodów. Nie trzeba też nigdzie stawiać anteny, która nie wygląda zwykle estetycznie. Na dodatek często te anteny, przynajmniej w trudnych i gęstych miejscach, mają problemy z lokalizacją.
Warto przeczytać: Niedrogi robot koszący z LiDAR-em! Test Mova 600
W skład nawigacji OmniSense™ 3.0 wchodzą również dwie kamery. Wspierane przez sztuczną inteligencję, pozwalają rozpoznać robotowi nawet ponad 300 różnych przeszkód. W praktyce to wygląda tak, że teoretycznie czy to zwierzak, czy człowiek, czy cokolwiek typowego dla ogrodu, ta kosiarka powinna to wyminąć. We mnie nie wjechała, w wiele innych przeszkód też nie.

Przetestowałem ją nawet, rzucając przed nią konewkę. Reaguje szybko na nagłe zmiany wokół siebie. Co przy tym jest najlepsze, to fakt, że producent dorzucił udogodnienie rodem z robotów sprzątających. Kiedy Dreame A3 AWD Pro rozpozna przeszkodę, zrobi jej zdjęcie i wrzuci na mapę w aplikacji. Dzięki temu wiesz, czy coś trzeba zebrać przed kolejnym koszeniem.
Ciekawostką jest to, że producent dorzucił też kilka innych rozwiązań:
- Łączność GPS z modułem 4G,
- Miejsce na lokalizator.
To już może nie jest aż tak potrzebne przy tym robocie podczas pracy, ale przydatne wtedy, kiedy chcemy sprawdzić, czy ktoś nie ukradł robota. Moduł 4G, razem z GPS, jest w stanie pokazać nam, czy robot znajduje się w obszarze trawnika.

Dodatkowo jest też funkcja alarmów. Ukradziony robot zacznie wydawać głośny sygnał, dopóki złodziej go nie odłoży. Powiadomi cię też w aplikacji, najpierw o zobaczeniu człowieka, potem o próbie kradzieży.
Świetnie kosi i ma przydatne rozwiązania
Ogólnie rzecz biorąc Dreame A3 AWD Pro to kosiarka już na pierwszy rzut oka bardzo zaawansowana. Trzeba jednak podkreślić też to, że jest wyjątkowo wydajna podczas koszenia. Nie mam na myśli wyłącznie tego, jaki obszar potrafi ogarnąć za jednym zamachem.

Bardzo dobrze kosi. Równo i szeroko na 40 cm. Co ważne, ustawisz wysokość koszenia od 3 do 10 cm w pełni zdalnie. Możesz to też sprząc z harmonogramami pracy. Po co w okresie letnich susz robot miałby kosić aż do ziemi, lepiej jest wtedy zostawić nieco więcej trawy. Nie musisz tego zmieniać ręcznie.

Szczególnie podoba mi się jednak funkcja EdgeMaster 2.0. Dreame A3 AWD Pro kosi na 3 cm od krawędzi. Ma dwie tarcze tnące, które przesuwają się na boki. Po to, aby rozwiązać największy problem robotów koszących. Nie będzie idealnie do koszone do krawędzi, ale już na tyle, że większość zagorzałych fanów idealnych trawników powinna być zadowolona.

Szczególnie przydatny elementem jest też aplikacja. Pozwala włączać różne tryby pracy, koszenie nocne, spowolniony tryb bezpieczny dla zwierząt, można tworzyć nawet różne strefy. Bardzo podoba mi się to, że kamera wykorzystywana jest nie tylko do rozpoznawania obiektów, ale i do zdalnego podglądu trawnika. W ten sposób robot koszący staje się też trochę stróżem domu. Ma nawet funkcję automatycznego patrolowania.
Nowoczesny robot koszący o sporych możliwościach
O ile Dreame A3 AWD Pro jest robotem bardzo zaawansowanym, to z tego też wynika wysoka cena. Paradoksalnie jednak wydaje mi się, że ta kwota jest dość rozsądna. Mamy do czynienia ze sprzętem, który jest bardzo terenowy, inteligentny, a na dodatek wyjątkowo wydajny.
![]() | ![]() |
Materiał powstał przy płatnej współpracy z Dreame.






