
Z HUAWEI FreeBuds Neo korzystam już od wielu tygodni i wyrobiłem sobie zdanie na ich temat. Wiem już, dla kogo jest to urządzenie, jakie ma słabe i mocne strony, a także, w jakich sytuacjach pokaże “pazur”. Przejdźmy więc do omówienia dość świeżych słuchawek HUAWEI z perspektywy użytkownika.
Dlaczego warto wybrać HUAWEI FreeBuds Neo
Mógłbym omawiać tu pełną specyfikację techniczną urządzenia, ale zamiast tego porozmawiamy o wybranych cechach. Zacznijmy od tych pozytywnych, gdyż jest ich o wiele więcej. Przede wszystkim konstrukcja samych słuchawek, a konkretnie - ich rozmiar. To filigranowe pchełki, których trzpień mierzy zaledwie 23 mm. Nie ma mowy o tym, że zahaczą się o bluzę, szalik czy w przypadku kobiet - o biżuterię. Są dyskretne, wygodne i ważą tylko 4,8 grama. Wizualnie przypominają nieco AirPodsy od Apple, choć są od nich krótsze. Nie męczą ucha - a jak wiadomo - komfort to podstawa w tego typu konstrukcjach.

Kolejna sprawa to odporność na wiatr. HUAWEI FreeBuds Neo radzą sobie tym o prędkości do 9 metrów na sekundę. Rzadko mówi się o wspomnianej cesze, a jednak jest ona szalenie ważna, jeśli zamierzamy prowadzić rozmowy głosowe w dynamicznym środowisku, poza budynkiem. W praktyce moi rozmówcy nie mieli problemów ze słyszeniem mojego głosu, nawet gdy jechałem na hulajnodze czy spacerowałem wzdłuż ruchliwej ulicy.

HUAWEI FreeBuds Neo nie oferują takiej jakości dźwięku, jak droższy model FreeBuds 5 Pro, ale to akurat oczywiste. W końcu mamy do czynienia z inną półką cenową. Co więc dostajemy za kwotę xxx zł? Tak naprawdę naturalne, lekko rozrywkowe brzmienie, za które odpowiada 11 milimetrowy przetwornik dynamiczny z usztywnioną membraną. Certyfikowany kodek LDAC HD również ma tu wiele ”do powiedzenia”. W swojej kategorii to naprawdę świetna propozycja.
> Sprawdź naszą recenzję tabletu HUAWEI MatePad Pro Max <

Jest jeszcze kilka ficzerów, które dla mnie były niezwykle przydatne. Przede wszystkim test dopasowania końcówek, dzięki któremu łatwo dobrać odpowiedni rozmiar gumek. Doceniłem też tryb niskiego opóźnienia dźwięku. Co prawda zoptymalizowano go głównie pod gry, ale dla mnie przy odtwarzaniu wideo z internetu sprawdzał się jak znalazł.
Tutaj kupisz HUAWEI FreeBuds Neo
Co przemawia przeciw
Nie wszystko jest tu idealne i łatwo doszukać się braków. Przede wszystkim odczułem niemożność skorzystania z ładowania indukcyjnego. Jesteśmy ograniczeni kabla USB-C, co dla niektórych osób (w tym mnie) bywa niewystarczające.

Kolejna sprawa to przeciętne ANC, które w zasadzie jest bardziej izolacją, niż pełnoprawnym odcięciem od dźwięków z zewnątrz. Szum klimatyzatora, zmywarki czy pralki to nie problem, ale zapomnijcie o tym, że w samolocie uda Wam się uzyskać pełne wygłuszenie. To nie ten kaliber, natomiast powtarzam - oceniajmy sprzęt przez pryzmat ceny.

Ostatnia, dość uciążliwa sprawa. Zarówno pastylki, jak i etui są wykonane z połyskującego tworzywa sztucznego, które rysuje się bardzo szybko. To w sposób bezpośredni wpływa na estetykę.
Dla kogo stworzono HUAWEI FreeBuds Neo

Dla wszystkich? Owszem, ale docenią je użytkownicy z mniejszymi małżowinami usznymi. Niska waga i nieco zmieniony środek ciężkości uczynią kilkugodzinne sesje bardziej komfortowymi. Nie da się ukryć również świetnego stosunku ceny do jakości. Jeśli zależy Wam na przyjemnej stylistyce i kodeku LDAC - to jedna z ciekawszych opcji, dostępnych na rynku.



