Test Electrolux Absolute Hygienic 800 pokazał przede wszystkim jedno: to porządnie sprzątający odkurzacz. Faktycznie sprawdza się zarówno na podłogach twardych, jak i dywanach. Jego bogaty zestaw akcesoriów, z elektroszczotką PowerMop+ włącznie, sprawia, że wysprzątasz nim cały dom bez problemu.
Tutaj kupisz Electrolux Absolute Hygienic 800:
Bogaty zestaw Electrolux Absolute Hygienic 800
Podoba mi się to, że producent dorzuca do tego odkurzacza naprawdę bogaty zestaw akcesoriów. Jasne, w tej cenie to spodziewane, ale wszystkie są wykonane z porządnych materiałów. Nic tu nie trzeszczy, nic nie przeskakuje pod palcami, mam wrażenie, że bije na głowę niejednego producenta pod kątem jakości wykonania tych dodatków. W zestawie otrzymasz:
- Elektroszczotkę AllFloor,
- Elektroszczotkę HardFloor,
- Elektroszczotkę Pet+,
- Elektroszczotkę PowerMop+,
- Ssawkę szczelinową ze szczotką do kurzu,
- Ssawkę do delikatnych powierzchni,
- Elastyczną końcówkę typu kolanko.
Producent w zestawie dodaje też wymienne nakładki na elektroszczotkę PowerMop+, wydłużaną rurę, stację ZeroDust (wraz z elastyczną tubą do czyszczenia filtra), a także torbę. Ta ostatnia to ciekawostka. Często narzekam na to, że producenci nie robią w stacjach miejsca na przechowywanie akcesoriów, dodając zamiast tego kłujący w oczy mini stojak. Electrolux robi to inaczej. Torba do przechowywania wygląda naprawdę dobrze i ma rączkę, łatwo więc ją zaniesiesz na przykład do szafy.

Jeżeli o akcesoria chodzi, to bardzo bogaty zestaw, w którym brakuje mi tak naprawdę tylko faktycznie elastycznej końcówki typu wąż. Podekscytowałem się na widok chowanej w stacji ZeroDust Tube, ale niestety nie nałożycie jej na odkurzacz. Służy wyłącznie do zasysania brudów z filtra stacji wprost do zbiornika. Możesz dokupić zestaw akcesoriów do domu i samochodu, na który składa się również wąż pasujący do odkurzacza.
Mamy elektroszczotkę uniwersalną do wszystkich podłóg i częściej przeze mnie wykorzystywaną HardFloor. Łatwo się między nimi przełączysz, dzięki systemowi szybkiego zdejmowania końcówek stopą. Mają też podświetlenie LED, ułatwiające zobaczenie kurzu.

Tak samo jak elektroszczotka PowerMop+. Jest świetna, bo to narzędzie do czyszczenia i polerowania twardych podłóg na mokro. Możesz osobno dokupić do niej stację myjącą PowerPro: ja nie dostałem na testy. Z drugiej strony trzeba przyznać, że zdejmowanie nakładek mopa jest proste, a mycie ich pod bieżącą wodą też.
Przydatna stacja, w sam raz dla alergików
Podoba mi się pod wieloma względami design stacji ZeroDust. Nie jest wcale tak duża i łatwo oraz stabilnie odłożysz na nią odkurzacz. Automatycznie zaczyna zasysać z niego brudy. Ani razu podczas testów nie zdarzyło się, aby z jakimiś zabrudzeniami sobie nie poradziła. Pozwoli ci sprzątać właściwie bez kontaktu z kurzem. To bardzo ważne na przykład dla alergików. Najlepsze odkurzacze mają zwykle wersje ze stacją.

Zasysa kurze do worka S-Bag - przechowującego nawet 8 tygodni brudów - i automatycznie ładuje Electrolux Absolute Hygienic 800. Co ciekawe, może ładować też dodatkowy akumulator. Jest na niego miejsce wewnątrz stacji. Szkoda, że nie znalazło się miejsce też dla najczęściej wykorzystywanych końcówek, ale mamy w końcu estetyczną torbę do odłożenia obok.
Ciekawostką jest też to, że na spodzie stacji ZeroDust znajdują się kółka. Pozwalają łatwo ją obracać, właściwie w miejscu, co ma znaczenie wtedy, gdy chcemy na przykład wymienić worek lub wyjąć filtr. Myślę, że to pomysłowy design, o którym zdecydowanie warto jest wspomnieć. Nawiasem mówiąc, stacja generuje przy pracy do 72,2 decybela hałasu. W każdej chwili możesz wyłączyć oczyszczanie zbiornika przyciskiem.

Zobacz też: Test Roborock F25 Ultra
Jak sprząta Electrolux Absolute Hygienic 800? Testy praktyczne
Przyznam szczerze, że kiedy dostałem do testów Electrolux Absolute Hygienic 800, nie spodziewałem się aż tak dobrych wyników. Producent pisze o 140 watach mocy ssania - w porównaniu z konkurencją to nie jest aż tak wysoka wartość. Z drugiej strony deklaruje skuteczność na podłogach twardych na poziomie 101% i… definitywnie można mu uwierzyć.

Zarówno przy użyciu elektroszczotki uniwersalnej, jak i przeznaczonej do twardych podłóg, Electrolux Absolute Hygienic 800 w trybie automatycznym zbierał wszystko z paneli. Nieważne czy to duże, czy małe zabrudzenia, nic nie przesuwał i nie rozrzucał na boki. Dobrze też radzi sobie przy krawędziach. Dodatkowe podświetlenie LED DustSpotter robi robotę, widać dzięki niemu dość dobrze, gdzie jeszcze trzeba posprzątać.

Również na dywanach ten odkurzacz pokazuje pazur. Na płaskim, przypominającym bardziej wykładzinę, zebrał bez kłopotu duże brudy oraz mąkę. Przy pierwszym przejeździe! Nie klinuje się też na dywanach z dłuższym włosiem. Trudno jasno ocenić, ile brudów z nich zbierze, ale to że warto jest je wytrzepywać, a nie sprzątać odkurzaczami - nieważne jak mocne by były - to oczywista sprawa.
Elektroszczotka uniwersalna ma też BrushRollClean, wystarczy nacisnąć stopą jeden przycisk, aby docisnąć do jej obracającej się rolki element, zdejmujący z niej włosie. To przydatne i praktyczne rozwiązanie.

Na szczególną pochwałę zasługuje elektroszczotka PowerMop+. Wiruje z prędkością do 260 obrotów na minutę, zbierając brudy z podłóg. Świetnie pozbywa się nawet zaschniętych plam, po herbacie lub paście do zębów. Przy tym ma też opcję spryskiwania, co jeszcze bardziej rozmiękcza zabrudzenia. Warto pamiętać o tym, że to nie jest odkurzacz myjący, nie zasysa więc nadmiaru wody z podłogi. Korzystanie z tej końcówki wymaga odrobiny wprawy.

Mniejsze akcesoria prezentują się nieźle. W szczególności zaimponowała mi moc Pet+. Mała elektroszczotka przysysa się do sof lub innych materiałów, skutecznie zbierając całe włosie, a nawet wysysając kurz z głębi tapicerki.
Dysza szczelinowa jest super, chociaż szkoda, że nie ma systemu wysuwanej szczotki, tylko zdejmowaną. Ssawka do delikatnych powierzchni nada się do codziennego przecierania kurzy, zarówno z blatów, jak i na przykład różnego rodzaju durnostojek. Obie świetnie współgrają z kolankiem, które ułatwi ci sprzątanie wyższych lub trudnodostępnych partii domu. Mimo wszystko dużo bardziej wolałbym elastyczny wąż.

W ogóle podoba mi się to, że ten odkurzacz ma tryb automatyczny. Możesz rotować, pomiędzy niskim, wysokim, a Boost, ale ja najczęściej odkurzałem w pełnej automatyce, bo to wygodne. Wyświetlacz wygląda przy tym świetnie. Jest matowy i nawet w pełnym słońcu będzie czytelny. Szkoda tylko, że nie pokazuje pozostałego czasu pracy, a wyłącznie piktogram baterii.

Z pobocznych kwestii, hałas prezentuje się następująco:
- Low - 64,6 dB
- High - 73,4 dB
- Boost - 75,3 dB
To nie jest dużo, ale mimo wszystko odkurzacz jest dość głośny w wyższych trybach. Zwłaszcza jeśli założysz elektroszczotkę uniwersalną, która przez specyfikę swojej pracy generuje dodatkowe dźwięki.

Sam odkurzacz na jednym naładowaniu pracuje przez 13 minut i 3 sekundy w trybie Boost z elektroszczotką do podłóg twardych. Biorąc pod uwagę fakt, że mówimy o najwyższej mocy dla Electrolux Absolute Hygienic 800, to całkiem dobry wynik. Producent podkreśla: maksymalny czas pracy wynosi nawet do 90 minut. W ich testach na parkiecie, przy najniższym poziomie mocy, to już 50 minut.
Electrolux Absolute Hygienic 800: warto kupić?
Po teście rzuca mi się w oczy głównie jedna kwestia. Electrolux Absolute Hygienic 800 to dość drogi zestaw. W cenie sięgającej praktycznie 3000 złotych otrzymujesz bogaty w akcesoria odkurzacz ze stacją czyszczącą, a na dodatek też końcówką do mycia podłóg. Z drugiej strony jest śmiesznie tanio w porównaniu z Samsung Bespoke AI Jet Ultra, który kosztuje ponad 5 tysięcy, a funkcjonalność de facto też będzie podobna.
Trzeba przyznać, że wyższa cena faktycznie tutaj przekłada się na lepsza jakość. W porównaniu do wielu tańszych konstrukcji, które testowaliśmy, Electrolux Absolute Hygienic 800 wydaje mi się wykonany z solidniejszych materiałów. Nic tu nie trzeszczy, nic nie ugina się pod dotykiem. To, w połączeniu z po prostu wydajnym sprzątaniem, sprawia, że ten odkurzacz jest dobrym wyborem.
![]() | ![]() |
Materiał powstał przy płatnej współpracy z Electrolux.





