FABUŁA
Akcja PRAGMATy toczy się w dalekiej przyszłości na Księżycu, gdzie ludzkość odkryła rudę umożliwiającą drukowanie w 3D dosłownie wszystkiego. Głównym bohaterem jest Hugh – członek drużyny wysłanej w celu zbadania utraty kontaktu z księżycową placówką. Po dramatycznych wydarzeniach zostaje sam, a ratuje mu życie androidka przypominająca małą dziewczynkę, której nadaje imię Diana.
To właśnie relacja tej dwójki stanowi absolutne serce gry. Tu Capcom zaskakuje – zamiast wymuszonego, pełnego konfliktów budowania więzi (schemat znany z The Last of Us), dostajemy postacie, które lubią się i dogadują od pierwszych chwil. Hugh jest cierpliwym, troskliwym dorosłym, który wszystko tłumaczy Dianie, pociesza i nigdy nie podnosi głosu.

Szkoda tylko, że główny wątek fabularny jest raczej pretekstem do rozwijania tej relacji – bezpieczny i momentami przewidywalny. Notatki rozsiane po lokacjach ratują nieco sytuację, ale wyraźnie czuć, że to nie na fabule twórcom najbardziej zależało.
Rozgrywka
System walki w PRAGMACIE jest unikalny i odświeżający. Hugh zadaje minimalne obrażenia – kluczem do sukcesu jest hakowanie przeciwników przez Dianę w formie prostej łamigłówki (przeprowadzenie kwadracika do celu po niebieskie punkty). Dopiero wtedy możemy skutecznie atakować.
Na początku może to wydawać się chaotyczne, ale Capcom stopniowo wprowadza nowe mechaniki – szybszych wrogów, bossów, watahy, zaburzenia na planszy czy konieczność hakowania kilku przeciwników naraz. Bossowie są emocjonujący i dobrze, że brakuje im drugich faz. Wielcy przeciwnicy, to wielkie kłopoty, które zmuszały mnie do ciężki batalii.
System walki nie jest jednak pozbawiony wad. Wrogowie to gąbki na pociski. Wymagają przyjęcia masę ołowiu zanim padną. Amunicji często brakuje, a nie możemy atakować wręcz. W późniejszej fazie rozgrywki jest odrobinę lepiej. Umiejętności Hugh jak i Diany możemy ulepszać. Perki potrafią zwiększyć obrażenia, które na pewno docenimy podczas walki.

Sprawdź cenę testowanej gry:
EKSPLORACJA
PRAGMATA to gra liniowa, ale z ciekawym rozwiązaniem – Azyl, czyli centralny hub, do którego trafiamy po każdej śmierci lub ukończeniu segmentu. To bezpieczna przystań, gdzie możemy rozwijać relację z Dianą (ustawiając zjeżdżalnie, huśtawki, dostając od niej rysunki), ulepszać postacie i podejmować wyzwania.
Eksploracja jest nagradzająca – znajdźki, waluty, ulepszenia. Level design zachęca do ponownego odwiedzania lokacji po odblokowaniu nowych umiejętności. Na ukończenie głównego wątku potrzebujemy ok. 9-12 godzin (zależnie od poziomu trudności).
Jednak nie oznacza to końca zabawy. Capcom zaoferował masę zawartości, aby po ukończeniu fabuły pozostać na dłużej. Warto powrócić do wcześniej ukończonych lokacji i zebrać pozostałe niedostępne przedmioty. W Azylu czekać będą na nas dodatkowe trudne wyzwania. Zaginiony sygnał, który po przejściu odblokuje dodatkowe zakończenie. Jeżeli wszystko już zbierzemy, możemy opcjonalnie rozpocząć nową grę plus. Zawartości nie brakuje i na pewno PRAGMATA wciągnie na dodatkowe godziny zabawy.

OPRAWA AUDIOWIZUALNA
Wizualnie PRAGMATA to czołówka. Autorski silnik Capcomu sprawdza się wybitnie, zachwycając grą światła, śledzeniem promieni (Ray Tracing / Path Tracing) i bardzo ostrymi teksturami. Odbicia w hełmach, surowe wnętrza i świetnie animowane twarze nadają grze mocnego, mrocznego sznytu. Co istotne, optymalizacja stoi na solidnym poziomie: na PC produkcja trzyma FPSy.

Ścieżka dźwiękowa stworzona przez Yasumasę Kitagawę wprowadza ciekawy miks arcade'owego synthu podczas starć i spokojnych, nastrojowych fortepianowych kompozycji w momentach eksploracji. Niewielkim minusem w warstwie audio potrafią być drobne opóźnienia, np. przy krokach postaci, jednak dubbing nadrabia te uchybienia w 100 procentach.
Podsumowanie
PRAGMATA to świetna gra! Nie idealna, z nieco irytującymi momentami podczas walki i nierównym głównym wątkiem fabularnym, ale nadrabiająca niesamowicie emocjonalną relacją pomiędzy dwójką protagonistów, świetną eksploracją i powiewem świeżości w skostniałym formacie strzelanek.
Bawiłem się świetnie grając w PRAGMATĘ! Diana skradła moje serce a eksploracja daje masę frajdy. Po przejściu głównego wątku nadal jest wiele aktywności do wykonania. Oprawa graficzna to prawdziwa topka. Zdecydowanie warto dać szansę i trafić do księżycowej bazy!
![]() | ![]() |
Sprawdź też poprzednie recenzje gier:





