Producenci uwielbiają karmić nas zapewnieniami, które często okazują się pustymi frazesami, ale prawda jest taka, że nie każdy sprzęt odmieni nasze życie. Po latach testowania elektroniki użytkowej nauczyłem się podchodzić do deklaracji z odpowiednią dozą dystansu.
Są jednak rozwiązania smart home, które nie atakują nas agresywnym marketingiem, nie kosztują fortuny i nie wymagają od użytkownika specjalistycznej wiedzy. Co więcej, nie mówimy tutaj o “kolorowych żaróweczkach do zabawy”, lecz o realnym zdjęciu z nas części codziennych zadań - prostych, ale zabierających czas.
> Tutaj znajdziesz niedrogi i prosty w konfiguracji zestaw smart home <
Dziś bierzemy na warsztat ekosystem Sonoff, który pokazuje, że automatyzacja domu może być prosta, stabilna i najważniejsze - niedroga. Zbudowaliśmy całość przy wykorzystaniu cieszącego się pozytywnymi opiniami protokołu Zigbee. Pytanie, jak sprawdzało się to w praktyce? Odpowiadamy!
Bramka Sonoff Dongle Lite MG21 - nasze serce smart home
Aby móc realizować automatyzacje w ramach inteligentnego domu, potrzebujemy swoistej centrali. W naszym setupie będzie to bramka Sonoff Dongle Lite MG21. Dlaczego podchodzimy do tematu w ten sposób, zamiast decydować się na urządzenia, które można podpiąć pod sam router?

Zawsze podkreślam, że dodawanie kolejnych inteligentnych gniazdek, żarówek czy przełączniku bezpośrednio pod domową sieć Wi-Fi to zwykłe proszenie się o kłopoty. Routery domowe, często są już mocno obciążone przez smartfony, komputery, telewizory czy konsole. Dongle pod USB zdecydowanie rozwiązuje ten problem i tworzy osobną, dedykowaną systemowi smart home - sieć mesh. Co to właściwie oznacza?
Przede wszystkim zyskujemy poprawę czasu reakcji i realnego zasięgu, ale najważniejsze jest jednak to, że wszystko działa lokalnie u nas w domu. Nie korzystamy przy tym z publicznej chmury i nie narażamy się na kaprysy usług firm trzecich, na które zwyczajnie nie mamy wpływu. Brak internetu w domu nie oznacza dla nas paraliżu.
Koniec z ręcznym sterowaniem temperaturą
Pora na konkrety. Na pierwszy ogień idzie niewielki czujnik, mierzący temperaturę i wilgotność - Sonoff AirGuard TH. Powiedzmy sobie jasno - uruchamianie aplikacji tylko w celu sprawdzenia, czy w salonie jest 23, czy 25 stopni Celsjusza to sztuka dla sztuki. Magia pojawia się tam, gdzie sensor staje się aktywatorem innego zadania.

Robi się duszno lub temperatura przekroczyła określony przez nas próg? AirGuard może automatycznie przesłać sygnał do gniazdka, do którego podpięliśmy wentylator. Teraz odwróćmy sytuację - wieczorem temperatura spada, a termostaty - również bez naszego udziału - odkręcają się się, poprawiając nasz komfort termiczny w domu. Zero ręcznego klikania, system reaguje na otoczenie.
Niewidzialny stróż - SNZB-03P
Znacie takie sytuacje - środek nocy, a my idziemy do kuchni po wodę i po omacku próbujemy odnaleźć włącznik światła. Co, gdybyśmy mogli całkowicie o tym zapomnieć? Tutaj do gry wchodzi czujnik ruchu ZNZB-03P. To niewielkie i estetyczne urządzenie, działa na zasilaniu bateryjnym. To daje nam ogrom możliwości wyboru miejsca jego instalacji. Możemy go bowiem przykleić na dostępną w opakowaniu taśmę 3M np. w sypialni, biurze, garderobie czy na korytarzu.

Wykrywa ruch i aktywuję wcześniej wybraną przez nas akcję. W moim przypadku było to zapalanie światła. To jednak nie wszystko, bo ten sam maluch, gdy “uzbroimy” dom i wyjdziemy do pracy, może pełnić funkcję prostego systemu alarmowego. Gdy ktoś pojawi się w domu pod naszą nieobecność, natychmiast dostajemy powiadomienie na smartfon.
Światło pod nasze dyktando z Orb-ZBDIM
Samo zapalanie światła może okazać się niewystarczające, szczególnie gdy zależy nam na uzyskaniu konkretnego klimatu. Świetlówki ustawione na 100% mocy w środku nocy potrafią zirytować.
Z pomocą przychodzi
. Gdy montuję wieczorem materiały wideo, standardowe, ostre światło sufitowe męczy mój wzrok, a z racji tego, że zaraz obok jest pokój mojego synka, nie mogę pozwolić sobie na zbyt “agresywne” oświetlenie. Możliwość ograniczenia natężenia do 20% robi gigantyczną robotę. Wy możecie wykorzystać to nieco inaczej - na przykład tworząc kinowy klimat dla wieczornego seansu filmowego w salonie.
Bez przycisku Orb 4-In-1 ani rusz
Na koniec zostawiłem sobie element, który dopełnia system smart home. Automatyzacje bywają przydatne, ale patrząc realnie - trzeba przyznać, że niekiedy najszybszym i niezawodnym sposobem jest fizyczne kliknięcie przycisku.

Orb 4-In-1 to inteligentny zestaw czterech przycisków w jednym urządzeniu. Stanowi moje centrum dowodzenia… w pigułce. Możemy przypisać do niego przeróżne sceny pod pojedyncze lub podwójne kliknięcie. W grę wchodzi nawet pod dłuższe przytrzymanie. Kiedy wychodzę z pomieszczenia, w którym montuję, nie wyciągam smartfonu. Zamiast tego - przytrzymuję przycisk, a wszystkie światła gasną. Orb 4-In-1 powoduje odcięcie zasilania od sprzętów i uzbrojenie czujników ruchu.
Jak widzicie, budowa inteligentnego systemu do domu, który faktycznie będzie nam służyć - jest bajecznie prosta. Wykorzystanie przy tym bramki Dongle Lite MG21 i protokołu Zigbee to koniec przeciążonego WiFi, opóźnień i uzależnienia od chmury.
Dajcie znać w komentarzach, jakie było Wasze pierwsze urządzenie smart home. Tymczasem zostawiam Wam linki, pod którymi znajdziecie opisywane elementy:
- AirGuard TH - czujnik temperatury i wilgoci
- SNZB-03P - czujnik ruchu
- Orb 4-In-1 - inteligentny przycisk
- Orb-ZBDIM - ściemniacz włącznika
- Dongle Lite MG21 - bramka


