Powrót Slayera z nową historią
Po fenomenalnym przyjęciu DOOM: The Dark Ages oczekiwania wobec pierwszego dużego dodatku fabularnego były niezwykle wysokie. Podstawowa wersja gry zachwyciła fanów brutalną walką, świetnym tempem rozgrywki oraz odważnym odświeżeniem formuły serii. Revelations otrzymało więc wyjątkowo trudne zadanie – nie tylko dostarczyć kolejnych godzin efektownej eksterminacji demonów, ale również rozwinąć historię Slayera i wprowadzić nowe pomysły, które uzasadnią powrót do tego świata. Na szczęście id Software nie poszło drogą prostego kopiowania sprawdzonych rozwiązań. Twórcy postawili na nowe mechaniki, świeże lokacje i bardziej osobistą opowieść, choć nie wszystkie eksperymenty zakończyły się pełnym sukcesem.

>>> Przeczytaj recenzję Doom: The Dark Ages
Więcej niż tylko zabijanie demonów
Akcja dodatku rozpoczyna się bezpośrednio po zakończeniu podstawowej kampanii. Slayer zostaje pozbawiony swojej potężnej zbroi i trafia do Purgatorium – miejsca będącego pomostem pomiędzy światem żywych a piekłem. To właśnie tutaj bohater musi zmierzyć się nie tylko z kolejnymi hordami demonów, ale przede wszystkim z własną przeszłością.
Największą zaletą fabuły jest pokazanie bardziej ludzkiego oblicza Slayera. Twórcy prezentują jego dawne życie, przypominają wydarzenia, które ukształtowały legendę Pogromcy Demonów, a także odpowiadają na kilka pytań od lat nurtujących fanów serii. Poznajemy genezę kultowego Pancerza Pretora, odkrywamy kolejne elementy mitologii DOOM-a oraz otrzymujemy liczne wpisy do kodeksu rozwijające uniwersum.
Choć historia nie zawsze utrzymuje idealne tempo, a niektóre postacie mogłyby otrzymać więcej czasu ekranowego, całość wypada znacznie lepiej niż typowa fabuła strzelanki. Revelations udowadnia, że świat DOOM-a może być interesujący nie tylko podczas walki, ale również w chwilach spokojniejszej narracji.

Sprawdź cenę testowanej gry:
Lanca daje nowe możliwości walki
Największą nowością dodatku jest bez wątpienia Lanca Łańcuchowa. Nie jest to zwykła broń, lecz element, który wpływa praktycznie na każdy aspekt rozgrywki. Pozwala błyskawicznie przemieszczać się pomiędzy przeciwnikami, wykonywać efektowne uniki, przyciągać się do demonów, odbijać niektóre ataki oraz budować kombinacje ciosów.

Dzięki nowemu wyposażeniu walka staje się znacznie bardziej dynamiczna niż w podstawowej kampanii. Slayer przestaje przypominać powolny czołg, a zaczyna poruszać się po arenach z ogromną swobodą. Gracz musi stale analizować sytuację, odpowiednio dobierać broń, korzystać z lancy, tarczy oraz klasycznego arsenału, nieustannie zmieniając pozycję.
Największą satysfakcję daje moment, gdy wszystkie mechaniki zaczynają ze sobą współpracować. Rzut tarczą, doskok lancą, unik, przełączenie broni i błyskawiczne wyeliminowanie kilku przeciwników tworzą niezwykle widowiskowy spektakl przemocy, z którego seria DOOM słynie od lat.
Projekt poziomów i eksploracja
DOOM: The Dark Ages Revelations oferuje sześć dużych lokacji połączonych centralnym hubem. Każda mapa została zaprojektowana z dużą dbałością o szczegóły i zachęca do eksploracji. Nie brakuje sekretów, alternatywnych ścieżek, zagadek środowiskowych oraz ukrytych wyzwań.
Twórcy zadbali również o sporą ilość zawartości po ukończeniu kampanii. Powrót do wcześniej odwiedzonych miejsc pozwala odkryć nowe obszary, zdobyć dodatkowe wyposażenie, znaleźć sekretne bronie oraz zmierzyć się z opcjonalnymi bossami. Dzięki temu dodatek nie kończy się wraz z napisami końcowymi, a osoby lubiące kompletować wszystkie znajdźki mogą spędzić w grze nawet kilkanaście godzin.

Szkoda jedynie, że część lokacji wizualnie przypomina miejsca znane z podstawowej wersji gry. Chociaż poziomy pozostają świetnie zaprojektowane pod względem rozgrywki, momentami zabrakło większej różnorodności krajobrazów.
Walki z przeciwnikami
Nowi przeciwnicy potrafią skutecznie zmienić przebieg starć. Niektóre demony zmuszają do ciągłego przemieszczania się, inne wzmacniają sojuszników lub ograniczają pole widzenia gracza. Dzięki temu walka wymaga znacznie większej świadomości otoczenia niż wcześniej.
Nie wszystkie pomysły okazały się jednak równie udane. Teleportujący się czarodzieje często bardziej irytują niż dostarczają satysfakcjonującego wyzwania. Zamiast skupiać się na widowiskowej eliminacji hord demonów, gracz zmuszony jest do biegania po ogromnych arenach w poszukiwaniu jednego przeciwnika.

Jeszcze większym problemem okazują się bossowie. Walki są efektowne i widowiskowe, jednak często trwają zbyt długo. Wielofazowe pojedynki opierają się na powtarzaniu podobnych schematów oraz ogromnych paskach zdrowia przeciwników. Zamiast emocjonującego testu umiejętności otrzymujemy momentami próbę cierpliwości.
Oprawa audiowizualna
Od strony technicznej Revelations prezentuje bardzo wysoki poziom. Silnik id Tech po raz kolejny imponuje płynnością działania nawet podczas najbardziej intensywnych starć. Na ekranie jednocześnie pojawiają się dziesiątki demonów, eksplozji oraz efektów specjalnych, a mimo to gra zachowuje wysoką liczbę klatek na sekundę i pozostaje czytelna.
Ogromne wrażenie robi również kierunek artystyczny. Monumentalne budowle, piekielne krajobrazy oraz klimatyczne lokacje doskonale oddają charakter uniwersum DOOM-a. Ścieżka dźwiękowa ponownie opiera się na ciężkich gitarowych riffach, które idealnie współgrają z dynamiczną rozgrywką i jeszcze bardziej podkreślają brutalność starć.

Podsumowanie
Doom: The Dark Ages - Revelations to przykład dodatku, który nie ogranicza się do dostarczenia kilku nowych misji. Twórcy przygotowali rozbudowaną kampanię, rozwijającą historię Slayera, wzbogaconą o nowe mechaniki oraz sporo dodatkowej zawartości. Lanca Łańcuchowa całkowicie odświeża system walki, sprawiając, że starcia są jeszcze bardziej widowiskowe i wymagające.
Nie wszystkie pomysły okazały się jednak trafione. Przeciągnięte pojedynki z bossami, irytujący teleportujący się przeciwnicy oraz kilka technicznych niedociągnięć sprawiają, że Revelations nie osiąga poziomu znakomitej podstawowej kampanii.
Mimo tych wad jest to rozszerzenie zdecydowanie warte uwagi. Fani serii otrzymują wiele godzin dynamicznej rozgrywki, świetnie zaprojektowane poziomy oraz kolejną okazję do wcielenia się w jednego z najbardziej kultowych bohaterów gier akcji. Revelations nie przebija podstawki, ale pozostaje bardzo solidnym dodatkiem, który pokazuje, że id Software nadal doskonale rozumie, jak projektować nowoczesne strzelanki.

Sprawdź też poprzednie recenzje gier:



