PODPOWIEDZI:
VideoTesty.pl
TOP 7 Wydajnych smartfonów do 900 zł (2018)

Smartfony z najlepszym aparatem 2018 |TOP 5|

Poz.ObrazekNazwaNajlepsza cena
1Huawei Mate 20 ProHuawei Mate 20 Pro4299 zł
2iPhone XSiPhone XS5729 zł
3Samsung Galaxy S9+Samsung Galaxy S9+3399 zł
4Huawei P20 ProHuawei P20 Pro2699 zł
5LG V30LG V302499 zł
Smartfony z najlepszym aparatem 2018 |TOP 5|

Jeśli telefon zastępuje Ci aparat i nie możesz sobie odmówić robienia zdjęć, to zestawienie jest dla ciebie! Przygotowaliśmy TOP 5 smartfonów z najlepszymi aparatami! Zastąpią Ci lustrzankę i pozwolą na szczegółowe zdjęcia nawet w ciemności!

Obecnie smartfony naszpikowane są technologią, która pozwala robić zdjęcia w każdych warunkach. Już nie tylko obiektywy, ale i oprogramowanie odgrywa kluczową rolę przy robieniu zdjęć. Dlatego zebraliśmy dla Was propozycje, które błyszczą zarówno parametrami, jak i dzięki aplikacjom do robienia zdjęć. Ranking smartfonów poszerzył się więc o kolejną klasyfikację, tym razem dla fanów mobilnej fotografii.

Smartfon z jednym czy kilkoma aparatami z tyłu?

Tego pytania nie było jeszcze kilka lat temu. Jednak takie premiery jak HTC ONE (M8) zmieniły oblicze rynku. Od teraz trudno na rynku znaleźć urządzenie, które będzie miało wyłącznie jeden aparat z tyłu. Tym wyjątkiem są modele Pixel od Google, które jednak nie są dostępne w Polsce. Najnowsza odsłona - Google Pixel 3 - pomimo świetnej matrycy - nie będzie uwzględniona w zestawieniu. 

Być może nie potrzeba 16 obiektywów, ale dwa się przydadzą

Dziś wiele aparatów daje urządzeniom nowe możliwości, choć może niekoniecznie potrzeba ich 16, jak na przykładzie powyżej. Coraz więcej producentów przekonuje się do dwóch, a nawet trzech oczek. Poza standardowym obiektywem możemy też zyskać szerokokątny - tak jak ma to miejsce w modelach od LG, ale także rozmycie tła czy podwójny, bezstratny zoom. Warto też zwrócić uwagę na implementację tych rozwiązań.

Większość drogich smartfonów posiada drugi obiektyw do podwójnego, a nawet potrójnego bezstratnego zoomu. Zdarzają się jednak wyjątki - coraz częściej pojawiają się urządzenia z trzema obiektywami, które poza telezoomem pozwalają na zdjęcia szerokokątne, jak w LG czy Huaweiu. Podsumowując: więcej nie zawsze znaczy lepiej, ale lepiej mieć, niż nie mieć

Na co zwrócić uwagę przy wyborze aparatu w smartfonie? 

Według badań Kantar Millward Brown, 58% Polaków używa smartfona częściej niż aparatu fotograficznego. Ważne więc, by ten zbliżał się jak najbardziej opcjami do aparatów fotograficznych. Co jest zatem ważne? 

  • Zasadniczo im większa wartość przysłony, tym lepiej. Zasada jest prosta: przysłona o niższej wartości, chocby f/1.8 wpuści więcej światła niż przesłona f/2.4 i pozwoli na głębsze rozmycie. Tak to wygląda w przypadku dużych obiektywów i tam przysłonę można przymknąć. W telefonie jednak możliwość wpuszczania dużej ilości światła może skończyć się problemami z ISO, bo oprogramowanie naśladuje zamykanie się obiektywu zmianą parametrów zdjęcia. Dlatego ważny jest też drugi aspekt.
  • Tryb manualny jest kluczowy. Telefon za kilka tysięcy złotych musi go mieć. Wśród opcji nie powinno zabraknąć funkcji manualnego ustawienia punktu ostrości - który plan ma być ostry. Poza tym ważne, by móc regulować czułość ISO przy jednoczesnym poprawianiu czasu spustu migawki. Oczywiście, są to wartości mocno umowne, a szybkość migawki rzadko kiedy sięga 1/1000s, na co pozwalają producenci, ale ostatecznie efekt poprawiany przez algorytmy. 

Huawei Mate 20 Pro pozwala na modyfikowanie wielu parametrów

  • Optyczna stabilizacja to konieczność. Krótka piłka - zarówno do nagrywania video jak i zwykłych zdjęć przyda się mieć pomocnika dla drgających dłoni. 
  • Nie może być za dużo pikseli na zbyt małej matrycyProducenci w tańszych smartfonach kuszą jasną przesłoną i dużą liczbą megapikseli. Kończy się to tym, że aparat nie jest w stanie przetworzyć takiej ilości danych. Jeśli producent nie zaimplementuje technologii łączenia pikseli w jeden, jak w Huaweiach, to może się to skończyć w ten sposób: 

Honor 8X kusi 20 megapikselami, ale zdjęcie wyszło słabo

Zdjęcie pochodzi z Honora 8X i pokazuje, że nawet z dobrą przesłoną (f/1.8) telefon nie jest w stanie nic zdziałać. Na szczęście droższe telefony lepiej sobie radzą:

Huawei P20 Pro zdjęcie mostu w nocy

Powyższe zdjęcie zostało wykonane Huawei P20 Pro. Widać lepsze odwzorowanie barw i większą szczegółowość dzięki temu, że zdjęcie nocne było długo naświetlane, a dane z 40-megapikselowej matrycy złożyły się na 10-megapikselowe zdjęcie. Gdy producenci nie mają takich rozwiązań, nie warto pakować się w kamery o ogromnej rozdzielczości.

  • Autofokus szybki jak błyskawica. Topowe modele stosują autofokus przewidujący, gdzie pojawi się ruch. Nie ma co na razie ufać takim opcjom. Ważne jest, by po prostu był on szybki i równie szybko adaptował się do otaczających warunków
  • Czy rozmiar piksela ma znaczenie? Przy dobrej implementacji - jak najbardziej. Najczęściej rozmiar piksela to 1.1-1.2 mikrona. Producenci nie chwalą się nimi do momentu, gdy któryś zastosuje większy sensor z mniejszą liczbą pikseli. Teoretycznie powinno to przełożyć się na więcej danych zbieranych przez pojedynczy piksel - w przypadku telefonu różnice są minimalne i nie można się nabierać na marketingowe obietnice. 
  • Ważne, by aparaty zgrywały się ze sobą. Problemem wielu modeli z 2017 roku była dysproporcja między aparatem głównym, a dodatkowym. Jeśli nie chcecie mieć z tym problemów, wybierzcie nowe propozycje - producenci poszli po rozum do głowy i nie pakują już matryc z przysłoną f/2.6 obok f/1.7.
  • Jeśli potrafisz robić zdjęcia, nie potrzeba ci asystenta sztucznej inteligencji. Tutaj także sprawa jest prosta - jeśli musimy szybko zrobić zdjęcie, to AI pomoże.
  • Pójdź i zrób zdjęcie. Nie da się inaczej sprawdzić, czy aparat jest dobry dla nas. Najdroższe modele zawsze znajdują się w sklepach, a ich użytkownicy ochoczo wrzucają zdjęcia na media społecznościowe. Sprawdzając samodzielnie oswoisz się ze zdjęciami. A gdy nie ma takiej możliwości - zawsze można wyszukać w internecie nieskompreowane zdjęcia. 

Jaki smartfon do zdjęć z dobrym aparatem?

Główny ciężar w zestawienia został postawiony na aparaty z tyłu urządzenia. Oczywiście matryca do selfie zostanie uwzględniona w ostatecznym rozrachunku, jednak nie będzie ona kluczowa. Większe znaczenie mają aplikacje do zdjęć.

Huawei Mate 20 Pro

Tegoroczna propozycja Huaweia jest pod wieloma względami topowa. Kontynuuje też tradycję swojego poprzednika - P20 Pro - by w telefonie znalazły się trzy aparaty. Główny aparat ma aż 40 megapikseli i przysłonę f/1.8 - nieco mniej niż u konkurencji. Jednak często u innych producentów brak szerokiego kąta - ten w Mate 20 Pro ma 20 megapikseli i przysłonę f/2.2. Telefon pozwala na płynne przechodzenie między pomniejszeniem, a powiększeniem obrazu. Przybliżyć możemy trzykrotnie bez utraty jakości, a pięciokrotnie z pomocą zoomu cyfrowego. Obiektywy mają ogniskowe odpowiednio 27, 16 i 80 mm, co daje szeroki wachlarz możliwości. Z przodu mamy z kolei 24 megapiksele z przesłoną f/2.0 i o ogniskowej 26mm. 

Mate 20 Pro to zaawansowana konstrukcja

Aplikacja do obsługi aparatu jest wygodna w obsłudze, choć ze względu na rozmiar telefonu wymaga obydwu rąk. U dołu zyskujemy możliwość przełączania się pomiędzy trybami, u góry natomiast możemy włączyć sztuczną inteligencję, lampę błyskową oraz samowyzwalacz, a także skorzystać z opcji zmiany rozdzielczości zdjęć w ustawieniach. Dodatkowe tryby znajdziemy przesuwając u dołu do zakładki "więcej", tam też znajdziemy HDR, którego włączenie nie pozwala na korzystanie ze sztucznej inteligencji. Tryb manualny za pomocą pokręteł, do których sięgniemy łatwo kciukiem, pozwoli na zmianę najważniejszych parametrów takich jak temperatura barwowa, ISO, ostrość, czas naświetlania (do 32 sekund!) i wartość ekspozycji. Mate 20 Pro oferuje kompletny zestaw ustawień.

Mate 20 Pro ma kompletny zestaw dla fanów fotografii

A jak sobie radzi? Jest to najwyższa smartfonowa półka. Zdjęcia są jasne, kolory żywe, a utrata jakości przy przejściu na inne obiektywy nieznaczna. Odcięcie w trybie portetowym jest bliskie naturalnemu efektowi. Przyjemnym dodatkiem jest płynne przejście między obiektami. Tryb manualny pozwoli profesjonalistom na wyciśnięcie ostatnich soków z fotograficznej bestii. Ci mniej zaangażowani ucieszą się na bardzo dobre selfie. Nie zabraknie w nim detali, ale i naturalnego oświetlenia. Poprawiono także video. Stabilizacja w końcu działa tak, jak na flagowca przystało. Jedyne zarzuty to brak 60 klatek na sekundę przy 4K i przeciętne slow-motion przy 960 klatkach na sekundę.

Huawei Mate 20 Pro to kompletny telefon

Oprócz tego wszystkiego Huawei zadbał o to, by był to świetny telefon. Ogromna bateria 4200 miliamperogodzin ładuje się od zera do 70% w pół godziny. Telefon ma także 6 GB RAMu i 128 GB pamięci na pliki użytkownika, które można też zapisywać na nowym formacie kart - Nano SD (podobnych do kart Nano SIM).  Smartfon obsługuje najszybsza jednostka na rynku - Kirin 980. Na pewno pojawi się także aktualizacja do Androida 9.0, a na ten moment nad wszystkim zawiaduje EMUI w wersji 9.0. Zasłużone miejsce na szczycie smartfonów z najlepszym aparatem.

Huawei Mate 20 Pro - wady i zalety: 

  • Rewelacyjny tryb nocny nie do znalezienia u konkurencji
  • 3 obiektywy o równym poziomie zdjęć
  • Bardzo wyraźne zdjęcia bez zakłóceń
  • Udany tryb manualny
  • Mnogość dodatkowych trybów i ustawień
  • Świetna stabilizacja video
  • Wydajny procesor i topowa specyfikacja
  • Spora bateria z funkcją powerbanka
  • Tryb HDR jako osobna opcja
  • 4K tylko w 30 klatkach na sekundę
  • Drogi format kart Nano SD

Huawei Mate 20 Pro znajdziesz tutaj: 

Oferta dla ciebie media expert

iPhone XS 

Można mieć różne zdanie o produktach Apple, ale trzeba przyznać im jedno - aparaty mają naprawdę dobre. Duża w tym zasługa oprogramowania. Z tyłu znajdują się dwie matryce. Podstawowa ma 12 megapikseli i przesłonę f/1.8 oraz ogniskową 26mm. Piksele są duże - mają 1,4 mikrona. Do podwójnego powiększenia służy obiektyw 12 megapikseli z przesłoną f/2.4 i ogniskową 52mm. Z przodu znajdziecie natomiast 7-megapikselowy aparat z przesłoną f/2.0. Szkoda, że w tak drogim telefonie brakuje szerokiego kąta.

Aparaty XS mocno odstają z bryły

Aplikacja do obsługi aparatu jest typowa. Przesunięciami zmieniamy opcje - wśród nich mamy tryb portretowy, kwadrat, tryb profesjonalny, poklatkowy, a także tradycyjne video i slow-motion. U góry włączymy lampę błyskową, samowyzwalacz, nałożymy filtr albo wykonamy interaktywne live photos. W trybie profesjonalnym posłużymy się wszystkimi niezbędnymi parametrami - ISO, temperatura barwowa, czas naświetlania, punkt ostrości i wartość ekspozycji. Tryb Smart HDR pozwoli na łączenie danych z dużej ilości zdjęć w jedno, o lepszym kontraście.

Iphone XS jest kompaktową wersją XS Max

Co by nie mówić o prostocie interfejsu, iPhone XS robi rewelacyjne zdjęcia. Jest to w głównej mierze zasługa algorytmów, które dwoją się i troją, by wyciągnąć z matryc jak najlepszą jakość. Kolory są bardzo ciepłe, ale i naturalne oraz żywe. Dobrze działa HDR oraz balans bieli, przez co kontrast jest naprawdę głęboki.

Zdjęcia nocą są bardzo jasne i niewiele odstają od konkurentów naszpikowanych specjalnymi trybami. Tryb portretowy zadowoli z kolei wszystkich, którzy uwielbiają zdjęcia z rozmytym tłem. Świetnie spisują się także filmy - 4K przy 60 klatkach na sekundę ma dobrą stabilizację i barwy odwzorowane wzorcowo. W przypadku selfie zdjęcia będą szczegółowe - po aktualizacji nie są już rozmyte jak kiedyś. 

Iphone XS to mniejszy brat XS Max z tą samą specyfikacją

Samego iPhone'a można pokochać albo znienawidzić. iOS 12 to charakterystyczny system operacyjny - na pewno działa szybko, ale jest też pozbawiony kilku znanych z Androida funkcjonalności (np. dzielenia ekranu między aplikacje). Niedostatki systemu rekompensuje ekran Retina o głębokiej czerni i zgodności z HDR 10 oraz paletą Adobe RGB. Na pliki użytkownika można otrzymać nawet 512 GB, z tym że nie skorzystamy z kart micro SD. Smartfon nie ma też nie wiadomo jak dużej baterii i nie podziała szybko pomimo wydajnego i energooszczędnego procesora A12 Bionic. 

Apple iPhone XS - wady i zalety: 

  • Świetny tryb HDR
  • Wyrównana jakość zdjęć
  • Jeden z lepszych trybów portretowych
  • Zaawansowany tryb zmiany parametrów przesłony
  • Genialna optyczna stabilizacja obrazu przy video
  • Brak wejścia na karty micro SD
  • Brak gniazda słuchawkowego
  • Do części ustawień aparatu musimy wyjść poza aplikację do robienia zdjęć
  • Mocno wystające aparaty

Apple iPhone XS można zobaczyć w naszej ofercie: 

Oferta dla ciebie media markt

Samsung Galaxy S9+

Jak nie ma różnicy, to po co przepłacać? Galaxy Note 9 ma co prawda rysik, ale też korzysta z podobnych aparatów, co w modelu S9+. A te w dalszym ciągu są bardzo dobre. Telefon zawiera dwa aparaty, obydwa mają 12 megapikseli. Pierwszy, o ogniskowej 26mm i pikselach 1,4 mikrona ma też mechaniczną, adaptacyjną przesłonę - w ciemności schodzi ona do wartości f/1.5, by za dnia funkcjonować na parametrach f/2.4. Drugi obiektyw daje podwójne powiększenie, jednak przy przesłonie f/2.4, pikselach wielkości 1 mikrona oraz ogniskowej 52mm. Do kompletu z przodu zaimplementowano kamerę 8 megapikseli z bardzo jasną przesłoną f/1.7 i ośmioma MPx. 

Samsung Galaxy S9+ wyglądem nawiązuje do poprzednika

Interfejs aparatu nie powinien być dla nikogo trudny, choć nieco się różni od rozwiązań konkurencji. Pasek z opcjami wyłączania flesza czy włączania samowyzwalacza jest bliżej przycisku aparatu. Przesunięciem w prawą stronę można zmienić kamerę, która rejestruje, a tryby znajdują się u góry. Brak tu sztucznej inteligencji. Możemy za to skorzystać ze zdjęć portretowych, trybu ręcznego, panoramy, opcji żywność, a także video. W trybie profesjonalnym otrzymamy komplet ustawień - zdjęcia możemy naświetlać 10 sekund, co jest wartością mniejszą niż w modelach Huaweia. Obsługuje się go jednak wygodnie i szybko. 

Samsung Galaxy S9+ przyciąga wzrok zagiętym ekranem

Co do samych zdjęć - nie ma co się oszukiwać, że poziom w dalszym ciągu jest flagowy. Brakuje zarówno szerokiego kąta jak w Mate 20 Pro, jak i tak dobrego HDR jak w iPhone'ie. Samo HDR robi sporą różnicę, ale nie jest najlepsze na rynku.

Samsung daje radę zrobić dobre zdjęcia nocne w automacie, jednak brak trybu nocnego nie pozwala producentowi myśleć o prymie w tej dziedzinie. W dalszym ciągu zdjęcia będą rewelacyjne jak na telefon - dzięki satysfakcjonującej plastyce łatwo będzie można je edytować. Zresztą testowaliśmy aparat w Samsungu Galaxy S9+.

Równie dobre będzie video - 4K przy 60 klatkach na sekundę odznacza się fantastycznymi kolorami i udaną stabilizacją. Skorzystamy tu także z trybu slow-motion rozpoznającego ruch w obrębie kadru. Działa to celnie w większości przypadków. Podobnie jak kamera do selfie wpuszczająca dużo światła i zachowująca naturalne rysy twarzy. 

Galaxy S9+ nie będzie na siebie zwracał uwagi

Samsung Galaxy S9+ jest propozycją dla tych, którzy chcą robić zdjęcia, ale i używać komfortowo telefonu. Poza wszystkimi funkcjonalnościami Androida 8.1 Oreo (z aktualizacją do 9.0 i interfejsu One UI) dostajemy wydajny Exynos 9810 i 6 GB RAMu, co przekłada się na płynną pracę. Interfejs naszpikowany jest funkcjami unikalnymi dla producenta, takimi jak choćby skrót do aplikacji na boku ekranu. Poza tym matryca 6,2 cala AMOLED to najwyższa półka z świetnymi kolorami i głęboką czernią. 

Samsung Galaxy S9+ - wady i zalety: 

  • Adaptacyjna przesłona pozwala robić przyzwoite zdjęcia nocne
  • Video z szybkim autofokusem i zbalansowaną stabilizacją
  • Jasne i szczegółowe selfie z dobrym odcięciem
  • Równe zdjęcia w ciągu dnia
  • Włączanie się przesłony 2.4 nawet w okolicach zmroku
  • Brak sztucznej inteligencji
  • Jakość zdjęć nocnych nie jest tak dobra, jak u Huaweia
  • Nierówne zdjęcia z trybu HDR
  • Niezbyt pojemna bateria

Samsunga Galaxy S9+ możecie sprawdzić w naszej ofercie:

Oferta dla ciebie s9+ media expert

Huawei P20 Pro

Model, który w tym roku wstrząsnął rynkiem urządzeń mobilnych. Niekoniecznie ze względu na ponadprzeciętną wydajność czy rewelacyjny ekran, a właśnie przez trzy aparatyHuawei P20 Pro ma obiektywy o podobnych parametrach do Mate 20 Pro. Standardowy ma 40 MPx z przesłoną f/1.8 i ogniskową 27mm (nieco więcej od Apple czy Samsunga). 20 megapikseli to w tym przypadku monochromatyczna matryca, która dzięki sztucznej inteligencji ma dostarczać więcej informacji o cieniach, a ma ku temu dobre predyspozycje - ogniskową 27mm i przesłonę f/1.6. Trzeci obiektyw to 8 megapikseli o wartości f/2.4 pozwalające na trzykrotny zoom optyczny. Z przodu natomiast znalazła się kamera 24 megapiksele f/2.0. 

Huawei P20 Pro wyróżnia się trzema aparatami

Interfejs w znacznej mierze powiela to, co jest w Mate 20 Pro. Brakuje tylko płynnego oddalania obrazu do robienia zdjęć szerokokątnych. Przesuwamy na boki, by przełączać się między opcjami. HDR w dalszym ciągu jest dodatkową opcją, którą włącza się w specjalnym trybie na końcu opcji. U góry z kolei przełączamy się między sztuczną inteligencją, włączamy lampę błyskową, zdjęcie w stylu live photos od Apple, samowyzwalacz oraz uzyskamy dostęp do ustawień. 

Z przodu urządzenie ma nieduże wcięcie

A jak wygląda jakość zdjęć? Na początku roku wszyscy byli w szoku, jeśli chodzi o zdjęcia nocne. I te w dalszym ciągu są rewelacyjne, a przebił je dopiero Pixel 3 i Mate 20 Pro. Natomiast w ciągu dnia bywają problemy z balansem bieli i szczegółowością. Niejednokrotnie sztuczna inteligencja wariuje i saturacja barw przebija granice rozsądku. Przez osobny tryb HDR nie zawsze udaje się zrobić dobre zdjęcie bez niego. Niemniej jakość jest topowa, a potrójny zoom - najlepszy na rynku. Gorzej jest w kwestii video - na wierzch wychodzą braki w stabilizacji, która działa, ale mogłaby lepiej balansować obrazem. Selfie to w dalszym ciągu flagowy poziom - są szczegółowe i zachowują dobre barwy. 

Huawei P20 pro mieni się gradientami jak żaden inny telefon na rynku

Poza tym Huawei P20 Pro to mocna, ale nie tak mocna jak konkurencja propozycja. Napędza go EMUI 8.2 i Android 8.1 Oreo (najprawdopodobniej z aktualizacją do 9.0 Pie). Za pracę odpowiada Kirin 970 - jednostka słabsza od czołowej konkurencji, choć nadal wydajna. Na pewno smartfon wyróżnia wykończenie - połyskliwy tył przyciąga wzrok. Uwagę zwraca też 6 GB RAMu i 128 GB na pliki, jednak bez karty Micro SD. 

Huawei P20 Pro - wady i zalety: 

  • Świetne zdjęcia nocne
  • Zaawansowany tryb zdjęć monochromatycznych
  • Potrójny zoom optyczny
  • Pojemna bateria
  • Nierówna jakość zdjęć
  • 4K w 30 klatkach na sekundę
  • Problemy ze stabilizacją video
  • Brak karty Micro SD
  • Brak gniazda słuchawkowego

Ofertę z Huaweiem P20 Pro możecie zobaczyć tutaj: 

Oferta dla ciebie media expert

LG V30 

Urządzenie z poprzedniego roku, które było tak dobre, że aż okazało się sprzedażowym niewypałem. W redakcji zrobiliśmy nawet jego pojedynek - LG V30 vs bezlusterkowiec

Warto uwzględnić ten telefon w propozycjach głównie dlatego, że zdążył mocno potanieć, a oferuje bardzo wyrównany poziom fotografii i tryb szerokokątny. Będzie wystarczającą alternatywą dla tych, którzy nie chcą wydać masy pieniędzy na Mate 20 Pro. Wszystko za pomocą obiektywu 16 megapikseli z ogniskową 30mm (najwięcej na tradycyjny obiektyw, węższy kąt), jasnością f/1.6, ale i małymi pikselami o wymiarze jednego mikrona. Gwiazdą jest obiektyw szerokokątny - uzbrojony w 13 megapikseli z przesłoną f/1.9 i ogniskową 12mm (co w praktyce daje kąt 120 stopni). Z przodu znajduje się z kolei kamera do selfie - 5 megapikseli ze światłem f/2.2. 

LG V30 to świetnie wykonane urządzenie

Interfejs jest do bólu sztampowy, ale jego układ nieco się zmienia. Lewa strona to podstawowe włączniki - lampa błyskowa, przełącznik trybów, zmiana kamery i ustawienia. Z prawej zaś nie znajdziemy listy trybów, a tylko galerię, przycisk do robienia zdjęć i przełącznik do nagrywania filmów. HDR jest ukryty głęboko w ustawieniach. Tryb profesjonalny jest dostępny zarówno przy zdjęciach, jak i przy video, a to spory plus. Można wybrać np. sposób nagrywania dźwięku. W obydwu trybach zmienimy ręcznie ISO, balans bieli, czas spustu migawki i ustawimy ostrość oraz nałożyć filtry. Dodatkowo smartfon ma opcję Graphy - pozwala ona wybrać przykładowe zdjęcie, a w trybie manualnym telefon sam dopasuje warunki.

LG V30 ma wiele opcji fotograficznych

Jakie zdjęcia robi LG V30? Przede wszystkim bardzo jasne. Widać, że przesłona robi różnicę i w nocy można uzyskać dobrze oświetlone zdjęcie nawet po zmroku. Niewiele jest szumów w ciągu dnia, a kolory są żywe przy jednocześnie ostrych krawędziach. Autofokus ma problemy z tempem, nie jest to najszybsza opcja na rynku, jednak - na pocieszenie - bardzo skuteczna. Podobnie jak szerokokątna matryca - nie widać dużej utraty jakości, nawet nocą. Wtedy zdjęcia stają się nieco zaszumione, ale jest to poziom tylko nieznacznie gorszy od czołówki zestawienia. Zdecydowanie gorsze są selfie - te w V30 mają sprane kolory i słabą ostrość oraz dużą ziarnistość. Rekompensują to filmy - przy 4K nie ma wzmocnionej stabilizacji, ale przy niższych rozdzielczościach już jest i pomaga tworzyć szczegółowe materiały. 

LG V30 to urządzenie o dobrym stosunku jakości do ceny

LG V30 to ponad roczny smartfon, więc wydajnością jest za swoimi świeższymi konkurentami. Snapdragon 835 w dalszym ciągu będzie wydajną jednostką, a 4 GB RAMu wystarczy do wszystkich zadań. Urządzenie ma tylko 64 GB na pliki, ale można rozszerzyć ten wymiar z pomocą karty micro SD. Dobre audio nagramy po podłączeniu mikrofonu do gniazda słuchawkowego. Telefon ma także ekran 6 cali bez wcięcia i o proporcjach 18:9. Jest to OLED o dobrych, ale gorszych od poprzedników parametrach. Niemniej na co dzień zaoferuje świetne kolory, jasność oraz wysokie zagęszczenie pikseli na cal - aż 537.

LG V30 - wady i zalety

  • Równe zdjęcia zarówno w dzień, jak i w nocy
  • Zaawansowane opcje nagrywania wideo
  • Filmy są świetnie ustabilizowane, a dźwięk prawdziwie stereo
  • Dobrze doświetlone zdjęcia
  • W filmach można zastosować zoom punktowy
  • Słaba jakość selfie
  • Nie tak dobre zdjęcia nocne jak u reszty stawki
  • Optymalizacja oprogramowania pozostawia nieco do życzenia

LG V30 możecie znaleźć tutaj: 

Oferta dla ciebie V30 Media Expert

Porównanie smartfonów fotograficznych

Na koniec zestawiliśmy czołową piątkę pod względem możliwości fotograficznych. Wszystkie telefony sprawdzą się bardzo dobrze w rozmaitych warunkach. Oczywiście w dalszym ciągu są to aparaty mobilne, nie można więc się spodziewać, że przebiją lustrzanki. Niemniej także pozwolą uzyskać ciekawe efekty.

ModelEkranRozdzieczość aparatów z tyłu (MPx)Wartość przesłonyRozmiar pikselaOgniskowa (mm)
Huawei Mate 20 Pro6,39 cala OLED (2340x1080)40, 20 (szerokokątny), 8 (3x zoom)f/1.8, f/2.2, f/2.4Do 1,4 µm27, 16, 80
iPhone XS5,8 cala Retina OLED (2436x1125)12, 12 (2x zoom)f/1.8, f/2.41,4 µm26, 52
Samsung Galaxy S9+6,2 cala Super AMOLED (2960x1440)12, 12 (2x zoom)f/1.5-2.4, f/2.41,4 µm26, 52
Huawei P20 Pro6,1 cala OLED (2240x1080)40, 20, 8 (mono, 3x zoom)f/1.8, f/1.6, f/2.4do 1,4 µm27, 27, 80
LG V306 cali OLED (2880x1440)16, 13 (szerokokątny)f/1.6, f/1.91 µm30, 12

blog comments powered by Disqus
Smartfony z najlepszym aparatem 2018 |TOP 5|