Zalman ZM-WE450 Rozwiązanie problemu z pamięcią dla posiadaczy iSprzętu

RTV Euro AGD
Zobacz ofertę
39.99 ZŁ
OleOle
Zobacz ofertę
34.05 ZŁ
Ceneo.pl
Zobacz ofertę
266.2400 ZŁ
Ocena VideoTesty.pl
0 GŁOSÓW

A Ty jak oceniasz?

ZALETY
  • Interfejs USB 3.0, który jest w pełni wykorzystywany
  • Wysoka wydajność
  • Uniwersalność
  • Dodatkowa funkcja PowerBanku
  • Dedykowana aplikacja
  • Nie blokuje połączenia z Internetem
  • Bogate akcesoria
WADY
  • Z-Drive Air nie posiada wsparcia dla WindowsPhone
  • Z-Drive Air nie posiada wersji polskojęzycznej
  • Pojemność baterii mogłaby być większa
  • Subiektywnie duże wymiary i waga
  • Wykonana z tworzywa obudowa

Hands On i do przodu!

Obudowa na dyski Zalmana, bo tym jest testowany produkt, dotarła do mnie w solidnym, ale stosunkowo niedużym kartonie. Po jej otwarciu moim oczom ukazała się, a jakże - obudowa, oraz całkiem pokaźna ilość akcesoriów.

(Kliknij aby powiększyć)

Z podstawowych warto wymienić skróconą instrukcję obsługi, przewód USB 3.0 niezbędny do podłączenia dysku do komputera, wkrętak krzyżowy umożliwiający montaż dysku w kieszeni, oraz dodatek bardzo miły - materiałowe etui i dysk. Takie urządzenie ma pracować również w terenie i dodatkowa ochrona out of box jest dużym plusem dla producenta kieszeni.

(Kliknij aby powiększyć)

Obudowa dysku wykonana jest z tworzywa. Na froncie plastik przypomina szczotkowane aluminium, na bokach jest to szary mat, który też może kojarzyć się z aluminium, ale nim nie jest, a na plecy producent wykorzystał błyszczący plastik. Obudowa pomieści w sobie dysk 2,5" o standardowym profilu wysokości, jak i konstrukcje o grubości 7mm bez konieczności stosowania żadnego pogrubienia. Wymiary kieszeni to 135x88x22,7 [mm]. Waga będzie ostatecznie zależała od zastosowanego dysku, więc tej producent w swojej specyfikacji nawet nie podaje:

Strona produktu KLIK!

Obudowa została wyposażona w port USB 3.0, moduł WiFi IEEE N150 z funkcją mostu WiFi, wbudowaną baterię Li-pol możemy również wykorzystać jako PowerBank - co nie da się ukryć, że dodatkowo zwiększa możliwy do wykorzystania wachlarz funkcji produktu Zalmana.

Na zewnątrz

Front urządzenia w zasadzie pozbawiony jest jakichkolwiek ozdobników, dzięki czemu obudowa prezentuje się bardzo stylowo. Na dole widoczne jest logo producenta, a na górze topu umieszczone zostały 4 diody sygnalizujące pracę urządzenia, aktywność WiFi, ładowanie oraz aktywną funkcję PowerBanka.

(Kliknij aby powiększyć)

(Kliknij aby powiększyć)

Górna krawędź wyposażona jest w dwa porty USB - 3.0 służące do ładowania ZM-WE450, a jednocześnie pozwalające na komunikację przewodową, oraz USB 2.0 pełniący jedynie funkcję portu PowerBanka.

(Kliknij aby powiększyć)

Prawa krawędź to włącznik/wyłącznik dysku oraz ukryty we wnętrzu przycisk RESET, pozwalający na zresetowanie urządzenia w razie jakichkolwiek problemów z urządzeniem. Ja nie musiałem z niego korzystać :)

(Kliknij aby powiększyć)

(Kliknij aby powiększyć)

Poza czterema otworami na dole obudowy nic więcej na zewnątrz dysku nie znajdziemy.

(Kliknij aby powiększyć)

Wnętrze

Większość wnętrza obudowy Zalmana zajmuje miejsce pozwalające na instalację dysku 2,5". Poniżej znajduje się bateria o pojemności 5200mAh. Tylko niewielką cześć zajmuje układ odpowiedzialny za działanie dysku oraz wszystkie jego funkcje.

(Kliknij aby powiększyć)

Zainstalowany we wnętrzu ZM-WE450 dysk, chroniony jest przed wstrząsami systemem antywibracyjnym, który w przypadku zastosowania dysków talerzowych, pełni również funkcję wyciszającą.

(Kliknij aby powiększyć)

Metodyka

Kieszeń na dysk Zalmana była testowana w duecie z dyskiem SSD AMD Radeon R7 o pojemności 240GB. Obszerny test dysku AMD dostępny jest TU: KLIK!

(Kliknij aby powiększyć)

Testy polegały na sprawdzeniu wydajności zainstalowanego w obudowie dysku, przy połączeniu przewodowym z komputerem PC do portu USB 3.0, możliwości współpracy z urządzeniami mobilnymi wyposażonymi w system Android, iOS oraz Windows Phone.

Do testów z PC wykorzystałem syntetyki: ATTO Disk Benchmark, AS SSD oraz program diagnostyczny Crystal Disk Mark. Praktyczne testy obejmowały kopiowanie plików na dysk.

W przypadku urządzeń mobilnych testowałem przede wszystkim współpracę dysku przez mobilną aplikację Z-Drive, oraz programy alternatywne. Ocenie podlegała przydatność obudowy z dyskiem do odtwarzania materiałów w jakości FHD 1080p, oraz możliwości przesyłania różnego rodzaju plików z i na urządzenie Zalmana.

Zanim przejdę do suchych wyników testów i ich omówienia - kilka słów na temat aplikacji Z-Drive.

Z-Drive

Aplikacja Z-Drive jest oficjalnie dostępna na dwie najpopularniejsze platformy mobilne: Android oraz iOS. Niestety oficjalnego wsparcia nie dostał (i prawdopodobnie nie dostanie) trzeci gracz na rynku: Windows Phone.

Aplikację możemy pobrać za darmo z Google Play:

https://play.google.com/store/apps/details?id=com.zalman.ZDriveAir&hl=pl

Oraz AppStore

https://itunes.apple.com/app/id824011371

I tutaj kilka słów wyjaśnienia - niestety ale podczas testów, z niewiadomych mi przyczyn aplikacja została na pewien czas wycofana z AppStore. Jest już jednak dostępna i można ją bez problemu pobrać.

W przypadku Windows Phone mój smartfon: Lumia 925 łączyła się z dyskiem, ale korzystając z aplikacji Pliki, jak i dwóch alternatywnych explorerów nie było możliwości dostania się na dane zapisane na dysku. Być może ta sytuacja uległa zmianie - ponieważ ja testy przeprowadzałem jeszcze przed otrzymaniem aktualizacji Lumia Denim.

Aby uzyskać dostęp do zawartych na dysku danych, najpierw należy połączyć się z utworzoną przez dysk siecią - domyślne SSID sieci będzie wyglądało tak: Z-DriveAir_XXX

(Kliknij aby powiększyć)

Po podłączeniu się do sieci otrzymujemy dostęp do zgromadzonych na zainstalowanym w kieszeni dysku danych, nie tracąc jednocześnie połączenia z siecią Internet.

Interfejs aplikacji jest dosyć toporny, ale jednocześnie intuicyjny. Z poziomu dedykowanej aplikacji mamy dostęp do pogrupowanych w kategorie plików, oraz praktycznie wszystkich ustawień. Możemy zmienić SSID obudowy, zmienić hasło, ustawić czas przejścia w tryb uśpienia, czy sprawdzić aktualny Firmware. Explorer plików Z-Drive daje nam także możliwość dostępu do plików zgromadzonych na naszym smartfonie/tablecie. Pliki możemy kopiować pomiędzy urządzeniami, czy nawet zapisywać je bezpośrednio na dysk zainstalowany w ZM-WE450 z ominięciem urządzenia macierzystego.

Galeria Z-Drive:

Wyniki testów wydajnościowych

Nie da się ukryć, że pełny potencjał wydajności zainstalowanego w obudowie Zalmana dysku można uzyskać jedynie przy połączeniu przewodowym. Crystal Disk Mark prawidłowo zidentyfikował zainstalowany w środku dysk AMD, oraz miał dostęp do podstawowych informacji raportu S.M.A.R.T. Jak widzimy na poniższym screenie dysk interpretowany jest jako pracujący w standardzie SATA300, a nie 600.

(Kliknij aby powiększyć)

W efekcie prędkości zarówno w przypadku testów AS SSD, jak i ATTO Disk Benchmark były zdecydowanie niższe niż dysku podłączonego bezpośrednio do komputera - co jest oczywiste. Dla zapisu i odczytu sekwencyjnego prędkości wynosiły kolejno: 234,10MB/s i 157,70MB/s w AS SSD, oraz maksymalnie 261MB/s i 190MB/s w ATTO Disk Benchmark. Również czasy dostępu do danych są dłuższe niż w przypadku bezpośredniego połączenia z komputerem SSD. Czy jest źle? Nie - wprost przeciwnie. Obudowa Zalmana pozwala na praktycznie pełne wykorzystanie interfejsu USB 3.0 (oczywiście w połączeniu z odpowiednio szybkim dyskiem), a parametry tak podłączonego dysku SSD i tak są sporo lepsze niż podłączonych bezpośrednio do komputera klasycznych talerzowych HDD!

Najbardziej ucieszyły mnie jednak wyniki testów na żywym organizmie, czyli realne prędkości kopiowania plików. W przypadku pojedynczych dużych plików, jak np. filmy - średnia prędkość wahała się w okolicy 100MB/s.

Te testy mimo bardzo dobrego wyniku, nie stanowią o sile produktu Zalmana. Jak zapewnia sam producent, obudowa ta została zaprojektowana przede wszystkim z myślą o użytkownikach urządzeń mobilnych, którzy nie mogą w prosty sposób rozszerzyć wbudowanej w tablet czy samrtfona pamięci.

Realne prędkości przy połączeniu bezprzewodowym są oczywiście mniejsze niż po kablu. Teoretyczne możliwe do uzyskania transfery mogą wahać się w granicy około 60~80Mbps, co wynika ze wsparcia dla standardu WiFi 802.11N. Niestety nie byłem w stanie tego doświadczalnie zweryfikować i muszę bazować jedynie na teoretycznych prędkościach.

(Kliknij aby powiększyć)

W praktyce uzyskiwany transfer pozwalał na płynne odtwarzanie materiałów zapisanych w rozdzielczości FullHD 1080p. Kopiowanie na przykład wykonanych zdjęć na dysk, lub ich bezpośredni zapis na nim, trwa nieco dłużej niż na wbudowaną pamięć smartfona, jednak nie musimy też przesadnie długo czekać.

Dużą zaletą obudowy Zalmana ZM-WE450 jest możliwość pracy z zainstalowanym dyskiem, bez tracenia połączenia z siecią Internet. Obudowa działa jak taki bardzo prosty most WiFi, przez co nie tracimy na funkcjonalności naszego smartfona czy tabletu. W tym ujęciu można by rzec, że wisienką na torcie jest obsługa do 5 urządzeń jednocześnie. Czy to jest prawda? Nie wiem, bo w domu mam tylko dwa smartfony i dwa tablety, z czego obydwa telefony to Lumie z WP ;)

PowerBank z ZM-WE450

Obudowa Zalmana dysponuje wbudowaną baterią o pojemności 5200mAh, którą jak wcześniej wspominałem możemy wykorzystać do ładowania telefonu, tabletu czy innych urządzeń dających się naładować przez port USB.

Działanie jest identyczne jak w przypadku "czystych" PowerBanków. Podłączamy nasz telefon i już - ładowanie następuje automatycznie. Warunkiem jest jednak, aby obudowa na dysk była włączona. Proces ładownia poza tym, że zasygnalizuje nam telefon czy tablet, sygnalizowany jest także na obudowie produktu Zalmana stosowną diodą.

(Kliknij aby powiększyć)

Niestety - ale uważam, że funkcja ta, choć bardzo przydatna jest po części ograniczona niską pojemnością wbudowanej w ZM-WE450 baterii. Teraz pewnie część z Was powie: hola hola, przecież na rynku są też dostępne PowerBanki o takiej pojemności, a czasami nawet i niższej, rzędu 3k mAh. Zgoda - ale pamiętajcie, że ZM-WE450 jest przede wszystkim obudową na dysk i ta do własnego działania również potrzebuje mocy zgromadzonej we wbudowanej baterii. Przy pojemnościach baterii we współczesnych smartfonach, które bardzo rzadko są mniejsze niż 2000mAh, bateria w dysku Zalmana wystarczy na maksymalnie 1,5 pełnego procesu ładowania i zostajemy bez możliwości dostępu do danych na dysku i bez PowerBanka.

Ta dodatkowa funkcja jest więc bardzo dobrym i przydatnym dodatkiem, ale pamiętajcie aby korzystać z niej z rozwagą, abyście nie zostali bez dostępu do istotnych danych w jakimś ważnym momencie.

Zasięg

Jako, że z dyskiem w obudowie Zalmana łączymy się głównie bezprzewodowo z urządzeń mobilnych - ważnym aspektem jest również zasięg sieci tworzonej przez ZM-WE450. W moim przypadku siła sygnału pozwalała na komfortowe korzystanie z dysku w jednym pomieszczeniu o powierzchni około 25mkw. Korzystając z tabletu na jakim w większości dysk był testowany, nie było natomiast zasięgu w całym mieszkaniu o powierzchni około 60mkw. Taki wynik z uwagi na przeznaczenie uznaję za zadowalający, choć nie rewelacyjny. Przy czym pamiętać również należy, że wynik ostateczny zależy również od drugiego urządzenia jakie się z obudową Zalmana łączy.

(Kliknij aby powiększyć)

Warto?

Z pewnością tak. Obecnie nie znam dla obudowy Zalmana na rynku dobrej alternatywy. Koszt jej zakupu to około 250zł + oczywiście dysk, który zainstalujemy w środku.

Jeżeli chcesz znać najniższą cenę obudowy sprawdź ją tu: http://www.videotesty.pl/pp/tkqpzpipgt/

Jeżeli będzie to konstrukcja SSD o pojemności około 128GB wydamy na niego drugie tyle. Razem całe urządzenie będzie więc nas kosztowało około 500zł już z dyskiem. W tej cenie otrzymujemy dodatkową bardzo szybką pamięć, którą w prosty sposób możemy wykorzystać do współpracy z PC jak i niemal dowolnymi urządzeniami mobilnymi. Nie tracimy możliwości połączenia z siecią, możemy sparować jednocześnie do 5 urządzeń, a od czasu do czasu doładujemy nasz telefon czy tablet. Jeżeli do dysku zainstalujemy jakiś niepotrzebny 2,5" HDD koszty dodatkowo zostają zmniejszone. Interfejs USB 3.0 pozwala na bardzo szybką komunikację przewodową, a dedykowana aplikacja znacznie upraszcza sposób korzystania z obudowy. Z wad warto wymienić: stosunkowo niską pojemność baterii, wymiary i wagę dysku obudowy z dyskiem. Szkoda, że obudowa nie została wykonana z prawdziwego aluminium, a jedynie z tworzywa imitującego na froncie i bokach ten metal. 

(Kliknij aby powiększyć)

blog comments powered by Disqus