Recenzja Mobilnej Wersji Bioshock - Udany Powrót Do Rapture?

Ocena VideoTesty.pl
0 GŁOSÓW

A Ty jak oceniasz?

ZALETY
  • Jedna z lepszych gier ostatnich lat
  • Wierny mobilny port
  • Pomysł
  • Niesamowity klimat
  • Długa i wciągająca
  • Optymalizacja
WADY
  • Cena
  • Tylko na iUrządzenia
  • Sterowanie

ROZGRYWKA

Mobilna wersja Bioshocka jest bardzo wierna oryginałowi. Wszystkie wydarzenia, postacie jak i inne elementy, nie zostały wycięte. Jest to ta sama gra, co na komputerach jak i konsoli. To naprawdę spory wyczyn, że twórcom udało się im wszystko zmieścić, aby chodziło na smartfonie. Kierujemy losami Jacka, który to uszedł z życiem z katastrofy lotniczej. Na szczęście okazuję się, że bardzo blisko znajduję się tajemnicza latarnia morska. W niej znajduje się przejście do lepszego świata Rapture. Przybywamy jednak w złym czasie do utopii. W niej panuje teraz chaos i łatwo dostać po głowie.

Sprawdź cenę BioShocka!

GRAFIKA

Graficznie Bioshock wygląda nie najlepiej. Do odpalenia tytułu musimy posiadać dość silne urządzenie z system iOS. Na razie nie jest brana pod uwagę konwersja na Androida. Pomimo najnowszego telefonu, czyli iPhona 6, na którym grałem, grafika nie powala na kolana. Teksturom bliżej jest do jakości PlayStation 2. Wszystko jest dość mocno rozmazane, krawędzie nie są ostre i trudno przeczytać plakaty. Pomimo ostrych cięć w oprawie wizualnej, można odnieść wrażenie, że twórcy zrobili co mogli. Lokacje bardzo przypominają te z komputerów. Brakuje w nich tylko jakości jak i detali. Wersja mobilna jest bardzo płynna. Chodzi w 60 klatkach na sekundę i nie przydarzają się spadki animacji. Optymalizacja została bardzo dobrze przygotowana.


Laptop za 799zł! Ostatnie sztuki

STEROWANIE

Mobilna wersja cierpi na brak dobrego sterowania. Niestety mimo sporego ekranu iPhona, ciężko jest nie zakrywać palcami interfejsu. Spora część wirtualnych przycisków, znajduje się po prawej stronie. Zarządzać możemy bronią jak i plazmidami. Obok zmienić możemy rodzaj amunicji. W lepszej sytuacji są posiadacze iPada. Spory wyświetlacz sprawdza się znakomicie do kierowania postacią. Palcami nie zasłaniamy interfejsu i możemy w miarę komfortowo grać.

QUO VADIS, GRY MOBILNE?

Według mnie konwersje hitów zmierzają w złym kierunku. Przenoszenie w całości gier z komputerów/konsol na telefony, nie jest dobrą decyzją. Twórcy zrobili co mogli, aby dostosować grywalną grę, na małe ekrany. Kosztem sterowania i grafiki. Zdecydowanie lepszym jak i tańszym rozwiązaniem jest kupienie gry na konsole czy komputer. Ówczesne maszyny bez większych problemów, będą wstanie odpalić Bioshocka na maksymalnych ustawieniach. Interfejs będzie czysty, pozbawiony wirtualnych przycisków. My natomiast będziemy mogli komfortowo grać na padzie czy klawiaturze i myszce. Mobilna wersja jest moim zdaniem pozbawiona sensu. Traktuję ją jako ciekawy eksperyment, który udał się twórcom. Pokazać, że aktualne urządzenia mobilne, są na tyle silne, aby uruchomić grę z 2007 roku. Niestety pozostała reszta się nie udała. Do tego twórcy żądają za mobilną konwersję około 10€.

PODSUMOWANIE

Nie zrozumcie mnie źle, Bioshock wcale nie jest tak złą grą. Pod wieloma względami była dość innowacyjna, wniosła wiele do gatunku gier komputerowych. W znakomity sposób opowiadała historię, ukazywała różne wątki związane z polityką i piękną grafiką. Doskonałe połączenie FPSa jak i RPGa z elementami gry logicznej. Wszystko w tym tytule zagrało i miało swoje uzasadnienie. W mobilnej wersji, wszystkie te aspekty się znajdują, jednak jest to mało grywalny tytuł. Na iPhonie kierowanie jest utrudnione, ze względu na mały wyświetlacz urządzenia. Jeżeli naprawdę chcesz pograć, bo nie miałeś styczności z tym tytułem, zdecydowanie polecam zaopatrzyć się w komputerową lub konsolową wersję.

8 Rzeczy, Które Powinieneś Wiedzieć O Nowych iPhone’ach

blog comments powered by Disqus