Budowa i wygląd
Opaska firmy Hykker wygląda bardzo przeciętnie. Otrzymałem ją w kolorze zielonym, lecz moim zdaniem, w kolorze czarnym prezentowałaby się nieco lepiej(dostępna w 4 kolorach). Co do jej wymiarów, to jest zbyt szeroka i zbyt gruba w miejscu, gdzie znajduje się ekran OLED o rozdzielczości 64x32 oraz "serce" urządzenia. Nie wszystkim ten design przypadnie do gustu. Na mnie ta opaska nie wywarła wrażenia pod względem jej prezencji.

Gumowa konstrukcja SmartyFita sugerowałaby jego wodoodporność. Urządzenie jednak nie jest w żadnym stopniu wodoodporne! Brak tutaj chociażby odporności nawet na drobne zachlapania. Jest to według mnie absurdalne, by akcesorium przeznaczone dla osób aktywnych, nie było w żaden sposób odporne na zawilgocenie. Przecież wielokrotnie biegając czy nawet spacerując, na dworze może spotkać nas deszcz. Nie mówię już o pocie, który w krytycznych przypadkach również może uszkodzić opaskę.

Ekran możemy wybudzić poprzez wciśnięcie jedynego na urządzeniu przycisku lub wygodniej poprzez energiczny ruch nadgarstka. Tę opcję należy jednak uprzednio włączyć poprzez aplikację mobilną.
Bateria
Zanim przejdę do funkcji samej opaski, kilka słów o wbudowanej baterii. Nie ma ona dużej pojemności, bo jest to jedynie 55mAh, lecz jest to wystarczająca pojemność, by urządzenie działało przez nawet 7 dni. Potwierdzają się dane, podane przez producenta.
Jest to jeden z istotniejszych elementów opaski, którego wartość pomoże rozwiązać dylemat, jaki smartband kupić.

Krokomierz
Zacznijmy od krokomierza, czyli podstawowej funkcji opaski SmartyFit. Działa on na zasadzie akcelerometru, który rozpoznając charakterystyczny podczas chodu ruch ręki, nalicza ilość kroków. Ta funkcja działa tutaj bardzo dobrze. Wiadomo, że zdarzają się błędy podczas rozpoznawania kroków, lecz nie są to błędy drastyczne. Mieści się to w granicach błędu pomiarowego. Ilość kroków na zegarku widoczna jest po jednokrotnym przyciśnięciu przycisku na urządzeniu, kiedy jest ono już wybudzone.

Jeśli chcemy porównać nasze statystyki z kolejnych dni, możemy tego dokonać za pomocą Androidowej aplikacji, dedykowanej temu gadżetowi. Znajdziemy tam podsumowanie każdego dnia, wraz z wykresem ukazującym nasze postępy.
Monitoring Snu
Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem informację o tej funkcji, pomyślałem, że Hykker SmartyFit jest wyposażony w pulsometr, lecz mój zachwyt szybko minął, kiedy okazało się to nieprawdą. W tym momencie zacząłem zastanawiać się jak może wyglądać ta funkcja? Po analizie samego urządzenia oraz instrukcji, doszedłem do wniosku, że monitoring snu jest niczym innym, tylko stoperem zapisującym czasy w androidowej aplikacji. Przed zaśnięciem przytrzymujemy przycisk, a rano po przebudzeniu robimy to samo. Nie uznałbym tej funkcji za przydatną. Konkurencja pozwala na znacznie więcej w aspekcie kontroli naszego snu, z wykorzystaniem pulsometra.

Spalone kalorie i przebyty dystans
Dodatkowymi funkcjami opaski jest wyliczanie spalonych kalorii (na podstawie przebytego dystansu i parametrów naszego ciała, podanych w aplikacji na telefonie) oraz przebytego dystansu. Nie są to pomiary dokładne. Są to czyste wyliczenia, którym nie do końca należy ufać, choć dzięki nim, możemy orientacyjnie poznać te parametry.
Powiadomienia i budzik
W aplikacji możemy włączyć powiadomienia wyświetlane przez opaskę. Jesteśmy o nich informowanie również w formie wibracji. Na podobnej zasadzie działa budzik. Powiadomienia oprócz połączeń przychodzących i SMSów, dotyczą również zewnętrznych aplikacji, w tym Twittera, Messengera, Facebooka itp.. Niestety w powiadomieniach nie są wyświetlane polskie znaki, co nieco przeszkadza. W przypadku powiadomień, siła wibracji jest wystarczająca i zawsze wiemy, kiedy otrzymaliśmy powiadomienie. Jednak z perspektywy funkcji budzika, jest ona po prostu zbyt słaba i budzik nie był w stanie mnie obudzić.
Podsumowanie
Hykker SmartyFit spełnia swoje podstawowe zadanie liczenia kroków. Monitoring snu jest tylko picem na wodę, zaś spalone kalorie i przebyty dystans są wyliczane w miarę dokładnie. Design opaski jednak nie powala. Nie stanie się ona ozdobą nadgarstka, ani nie będzie mało widocznym gadżetem. Mały ekranik opaski pokaże nam godzinę, ale w świetle dziennym jest on mało czytelny. Gwoździem do trumny jest brak jakiejkolwiek wodoodporności, której oczekiwałbym w gadżecie przeznaczonym dla osób aktywnych fizycznie.



