PODPOWIEDZI:
Jabra Panacast

Samsung G7 Odyssey - Recenzja zakrzywionego monitora do gier

Przychodzę do Was z recenzją absolutnie genialnego sprzętu! Mam dla Was podsumowanie i wnioski na temat jednego z najlepszych, jeżeli w ogóle nie najlepszego na świecie monitora gamingowego.

Samsung Odyssey C27G75TQSUX

Ocena VideoTesty.pl
Twoja ocena
0 GŁOSÓW
ZALETY
  • Genialna matryca
  • Świetny kontrast
  • Bardzo ładne kolory zbliżone do matryc IPS
  • Super płynne odświeżanie
  • Podświetlenie
  • Możliwość aranżacji okablowania
  • Jakość wykonania
WADY
  • Nie do końca okrągłe zagięcie
  • Cena
  • Brak dedykowanego oprogramowania do integracji z podświetleniem
  • Zajmuje dużo miejsca na biurku

Mowa o monitorze Samsungu G7 Odyssey. To, że jest najlepszy albo prawie najlepszy, nie oznacza, że nie jest pozbawiony wad... ale ma też bardzo dużą listę zalet!

To nie będzie typowa recenzja, nie będę Wam rzucał cyferkami, tabelkami, pomiarami z kolorymetru. To będzie bardziej moja opinia z użytkowania sprzętu - opinia gracza, który gra w tytuły dynamiczne, e-sportowe. W tej recenzji chcę sprawdzić, czy siadając przed tym monitorem, czuję się z nim bardzo dobrze i czy faktycznie jest to marzenie każdego gracza.

Zobacz cenę Samsung G7 Odyssey:

Samsung G7 Odyssey oferta w sklepie

Jakość wykonania

Zacznijmy od najbardziej podstawowej rzeczy, jaką jest jakość wykonania tego monitora. I tutaj nie mam żadnych zastrzeżeń. Świetnie wykonany, nic nie skrzeczy, nie skrzypi, jest bardzo ciężki, czuć tę masywną jakość.

Zajmuje też gigantyczną ilość miejsca na biurku. To monitor dla osób, które tylko i wyłącznie grają. Macie klawiaturę, myszkę, monitor i niewiele więcej. Tak naprawdę to kwestia podstawy, która musi utrzymać kawał giganta, stąd jej rozmiar.

Samsung G7 Odyssey tył monitora
Bardzo fajny system aranżacji okablowania pozwala ukryć wszystkie kable, nie tylko te wychodzące z samego monitora, ale też poprowadzone specjalnymi kanałami przez stopkę monitora, zaraz za biurko. Sprawia to wrażenie, jak by żadne kable z monitora nie wychodziły. 

Zakrzywiony ekran

I teraz przechodzimy do jednej z najważniejszych cech tego monitora, a mianowicie jego zakrzywionego ekranu. Samsung chwali się, że promień zagięcia tego monitora to aż R1000.

I uwaga: ten promień koła to jest jedyna, ale znacząca wada monitora. Kształt niestety nie przypomina, żeby był wycięty z okręgu. Przypomina bardziej rurkę wygiętą na kolanie. I to jest moim zdaniem fatalny minus, ponieważ estetycznie nie daje to takiego fajnego wrażenia jak idealnie okrągłe monitory.

Samsung G7 Odyssey stojący na biurku

Zagięcie gigantyczne, imponujące, dające możliwość niesamowitej immersji w świecie gry. Poczucia tego, że zagłębiamy się w jej świat. Natomiast jeśli stawiamy jakiś inny monitor obok, to ta perspektywa zostaje zakłócona przez to właśnie niewygodne wygięcie. Jeśli ktoś będzie korzystał z niego jako pojedynczego monitora, to jest to urządzenie idealne. 

Specyfikacja

Przejdźmy do specyfikacji i osiągów monitora. Wygląda to naprawdę imponująco! Rozdzielczość 1440p, co daje nam 2560 x 1440 px przy odświeżaniu 240 Hz i w opóźnieniu w reakcji pixela szary do szarego 1 ms. Możliwości odświeżenia tego monitora są świetne, absolutnie zerowe smużenie w każdej grze, w jaką grałem. Wirtualna postać płynnie przemieszcza się z miejsca na miejsce.

Samsung G7 Odyssey technologia G-Sync

Całość zbudowana na matrycy VA wspomaganej kropkami kwantowymi od Samsunga, więc jest to w praktyce QLED. Ta sama technologia stosowana w telewizorach Samsunga i jak przekonałem się w teście tego monitora, dająca niesamowite efekty.

Jeżeli chodzi o matrycę, to najbardziej zachwycał mnie kontrast. Czernie niedostępne dla innych monitorów, tym bardziej IPS albo TN. Pod względem kontrastu i kolorów wydaje mi się, że jest to jedna z najlepszych dostępnych matryc na rynku.

Podświetlenie

Przejdźmy jeszcze do bardzo ważnego elementu, a potraktowanego przez większość po macoszemu. Chodzi tutaj o podświetlenie, które większość traktuje jako element estetyczny, ale chyba tylko dlatego, że nie są fanami e-sportu.

Ja od razu wiedziałem, po co gigantyczny okrąg z tyłu monitora. Jest to monitor stworzony do rozgrywki na scenie, stawia się go tyłem do widza i podświetlenie mówi nam, na jaką drużynę patrzymy. Jest ona niebieska, czerwona albo też w innym kolorze, stąd bardzo duży, świetnie wyglądający okrąg z podświetleniem RGB.

Samsung G7 Odyssey podświetlenie z tyłu monitora
Mamy też drobne akcenty podświetlenia z przodu, które rzucają nam na biurko światło. Stąd też patrząc z góry, będziemy wiedzieli, na jaką drużynę patrzymy.

I od razu nasunęła mi się myśl, że ten monitor powinien oferować rozwiązanie software'owe zintegrowane z grą, a niestety tego brakuje. I za to minus - jeżeli jest to monitor stworzony do rozgrywki e-sportowej, to powinien reagować w jakiś sposób z tytułami e-sportowymi. Nie wymagam od Samsunga integracji z każdą grą, ale z najpopularniejszymi tytułami, np. CS:GO, LOL, Valorant.

Podświetlenie mogłoby reagować wtedy na kolor drużyny, stan życia itp. Bardzo fajnie by się to sprawdziło, stąd też mój apel do Samsunga, że powinien zrobić taką aplikację, która by integrowała podświetlenie tego monitora z grą. 

Podsumowanie

Byłem pod ogromnym wrażeniem tego monitora! Pierwszy raz miałem do czynienia z cudem, który ma tak genialny czas reakcji, brak smużenia przy jednoczesnym zachowaniu świetnych kolorów i kontrastu.

Samsung G7 Odyssey granie na monitorze

Jeżeli miałbym wybrać monitor tylko do grania, to brałbym ten sprzęt. Nawet jeżeli nie miałbym w pełni skorzystać z tych 240 Hz i rozdzielczości 1440p.

Niestety, gorzej się on paruje z jakimkolwiek dodatkowym monitorem. Jeżeli jakiś inny wyświetlacz stoi nam na biurku, to estetyka jest tutaj zachwiana, stąd też bardzo dobrze będzie się sprawdzał jako pojedynczy monitor. 

Z mojej strony leci pełne i szczere polecenie tego sprzętu.

Samsung G7 Odyssey ocena z testuZobacz też: 

blog comments powered by Disqus
Samsung G7 Odyssey - Recenzja zakrzywionego monitora do gier