Test Miele Triflex HX3 Plus Aqua pokazuje, że bardzo ważnym i wciąż niedocenianym elementem projektowania odkurzaczy pionowych jest kwestia ergonomii. Po co ci sprzęt pracujący długo na jednym naładowaniu, jeżeli szybko zmęczy ci się nadgarstek? Miele Triflex HX3 Plus Aqua to rozwiązuje. Pojawia się też nowa końcówka myjąca podłogi.
Kup Miele Triflex HX3 Plus Aqua w dobrej cenie:
Ciekawe 3-w-1. Co wyróżnia Miele Triflex HX3 Plus Aqua?
Najważniejszą rzeczą w odkurzaczach pionowych tej firmy jest konstrukcja 3-w-1. Tak do tego typu sprzętu na rynku nie podchodzi właściwie nikt. Z Miele Triflex HX3 Plus Aqua możesz korzystać w standardowym wydaniu, z silnikiem z tyłu, ręcznie bez rury lub w trybie comfort: przemieszczając jednostkę główną tuż za elektroszczotkę. Po co? Żeby zmniejszyć obciążenie nadgarstka. To jeden z ergonomicznych modeli odkurzaczy pionowych w sprzedaży.

Co ciekawe, w stosunku do poprzednio testowanego Miele Triflex HX2 Pro, wydłużono czas pracy o 67% (na twardej podłodze przy minimalnej mocy). W zestawie z recenzowaną nową wersją dostałem dwa akumulatory, a nie jeden: w takim wydaniu to może być gigant pod kątem długości sprzątania. Producent deklaruje nawet do 70 minut przy jednym, lub 140 minut przy dwóch akumulatorach.
Myślę, że przesiadkę na nowy model może też motywować nowe akcesorium. Aqua Twister Pro to końcówka myjąca podłogi. Ma dwa obrotowe pady mopujące i dozuje aktywnie wodę, polerując twoje panele lub kafelki na błysk. Ważna sprawa: nie ma tu systemu aktywnie myjącego i suszącego tę końcówkę. Trzeba to robić ręcznie, a producent dorzuca podstawkę, zabezpieczającą podłogi przed zmoczeniem.

Mnie się w tej końcówce szczególnie podoba oświetlenie LED 360°. To coś, czego właściwie nie spotyka się na rynku odkurzaczy pionowych. Wygląda to naprawdę estetycznie, ale - co ważniejsze - pomaga dostrzec brud wokół sprzątanego obszaru. Bardzo mi pod tym względem żal, że producent nie zdecydował się na zastosowanie podobnego rozwiązania w elektroszczotce do odkurzania.
Zobacz też: Pogromca Dysona?! | Test i recenzja Laresar S7 Pro
Miele Triflex HX3 Plus Aqua odkurza i myje podłogi: wrażenia z używania
Miele Triflex HX3 Plus Aqua wydaje mi się pod wieloma względami wykonany jakościowo. Jest w większości z tworzywa, ale wytrzymałego. Szkoda trochę, że połyskliwego: dobrze widać na niektórych elementach odciski palców. Również na wyświetlaczu. Ten mogę jednak docenić za czytelne informacje oraz wyliczanie pozostałego czasu pracy: tak to właśnie powinno wyglądać, bo to dużo istotniejsze niż procent naładowania baterii. Najlepsze odkurzacze tak powinny mieć.

Odkurzacz może pracować w low, eco, high albo boost, który idealnie sprawdzi się do zbierania brudów z dywanów. W każdym z nich automatycznie dostosuje swoją pracę do podłoża. Elektroszczotka obraca się w inny sposób na różnych podłogach lub na dywanach, aby ułatwić zbieranie brudów i manewrowanie odkurzaczem.
W praktyce manewrowanie nią na podłogach twardych było proste, ale trzeba przyznać, że nie jest to najbardziej skrętny i płynny odkurzacz pionowy z jakim miałem do czynienia. Z drugiej strony tryb comfort sporo tu zmienia, poprawiając wygodę odkurzania domu. Swoją drogą masz w zestawie dwa wałki. Jeden miękki do podłóg twardych, a drugi ze szczotkami do wytrzepywania dywanów.

Bardzo podobają mi się kwestie ergonomii. Jedną rzeczą jest możliwość odciążenia nadgarstka, ale inną na przykład opcja odstawiania w pionie. Ze względu na budowę przeciętnego odkurzacza pionowego, większość producentów rezygnuje z tej funkcji, z obawy o stabilność.
W Miele Triflex HX3 Plus Aqua jednak się dało. Jak zmienisz odkurzacz w wersję comfort, przemieszczasz ciężar niżej i w ten sposób możesz go odstawić bezpiecznie gdziekolwiek, w połowie odkurzania. W wersji bardziej “klasycznej” odkurzacz jednak lepiej dojeżdża w niskie przestrzenie, ale i tak niezbyt daleko, bo konstrukcja to blokuje. Fajnie, że producent dodaje uchwyt na akcesoria, mocowany do rury. Zawsze mam je pod ręką.

Gdybym miał na coś ważnego zwrócić uwagę, to na fakt, że nie ma tu ani węża, ani mini elektroszczotki. Szkoda, bo to bardzo ważny dodatek w domach ze zwierzakami. Mini elektroszczotka. wyrywanie włosów i wytrzepywanie brudów z tapicerek, foteli lub sof. Jest odpowiednia ssawka do tapicerek, ale nie ma wałka fizycznie wyrywającego kocią sierść.
Dołączane małe akcesoria są wykonane dobrze i mają swoje zastosowania, ale gdybym mógł je wpiąć w elastyczny wąż, mógłbym sięgnąć w trudniejsze miejsca podczas sprzątania. Swoją drogą to fajne, że w zestawie jest uchwyt na ścianę, z miejscem na wszystkie końcówki, a także wyjściem na przewód, pozwalający automatycznie ładować odkurzacz.

Co do Aqua Twister Pro, tu rzuca mi się w oczy jedna kwestia. Wygodnie jest wymienić wodę i w ogóle korzystać z tej końcówki. Zdejmowanie frotek z dysków obrotowych to też nie problem, dzięki rzepom. Można je wrzucić do pralki i wysuszą się dość szybko, dlatego że to tworzywo sztuczne.
Testy praktyczne Miele Triflex HX3 Plus Aqua
Jak sprząta Miele Triflex HX3 Plus Aqua? Na twardej podłodze jest całkiem dobrze. Z małymi brudami radzi sobie, nawet w niższych trybach, z reguły bez problemu. Naprawdę duże już aż tak dobrze nie są przez niego zbierane, zwłaszcza przy krawędziach. Konstrukcja uniwersalnej elektroszczotki jest zbyt zamknięta. Dobrze by było, gdyby był otwór z frontu, na większe brudy, takie jak koci żwirek, kamyki naniesione z dworu czy rozsypane płatki.

Na dywanie jednak trzeba Miele Triflex HX3 Plus Aqua po prostu pochwalić. Przysysa się do płaskiego, jak i takiego z długim włosiem bardzo mocno. Zbiera przy tym z tego pierwszego za pierwszym przejazdem właściwie wszystko. To dobry i mocny odkurzacz pionowy do domów z wykładzinami.
Myślę, że Miele Triflex HX3 Plus Aqua błyszczy również przy myciu podłóg. Dobrze radzi sobie z zaschniętymi brudami, takimi jak rozlana herbata lub pasta do zębów. Niewiele wystarczy, aby umyć podłogę, zwłaszcza w trybie boost, w którym podaje najwięcej wody podczas pracy. Szkoda tylko, że nie sięga głębiej, w szczeliny między kafelkami. Szkoda też, że to nie jest system aktywnie zasysający brudną wodę, ale to zwykle są nieporęczne i trudne do schowania modele Wet & Dry, więc coś za coś.

Jak Miele Triflex HX3 Plus Aqua wypada liczbowo? Przede wszystkim generuje do 62,1 decybela hałasu w trybie low, do 71,8 w eco, do 74,5 w high i nawet do 76 decybeli w boost. Wytrzymuje dość długo na jednym naładowaniu, bo w trybie High aż 16 minut i 13 sekund. W trybie Boost wytrzymałby zdecydowanie krócej, ale nie bez powodu producent nie pozwala ustawić go na stałe. Odkurzacz pracuje w nim 10 sekund, a potem go zmienia na poprzednio wybrany.
Miele Triflex HX3 Plus Aqua: ciekawa konstrukcja, którą można ulepszyć
Myślę, że Miele Triflex HX3 Plus Aqua robi wiele rzeczy tak, jak należy. Podoba mi się pozostały czas pracy, doceniam możliwość przeniesienia silnika niżej, aby odciążyć nadgarstki, przepięknie wygląda podświetlenie w Aqua Twister Pro, a i sama końcówka nieźle myje podłogi.
Jest kilka rzeczy, które bym zmienił: od braku węża i mini elektroszczotki, przez wypłaszczenie od spodu designu odkurzacza, żeby lepiej wjeżdżał w trudne miejsca, aż po poprawę wlotu elektroszczotki, ale… już teraz to ciekawy sprzęt. W dodatku bardziej ergonomiczny niż 90% rynku bezprzewodowych odkurzaczy pionowych premium.
![]() | ![]() |
Materiał powstał przy płatnej współpracy z Miele.




