Wygląd
Już na pierwszy rzut oka nie wygląda to dobrze – smartfon wydaje się duży, ociężały, gruby. Nic, na czym można by zawiesić oko. Urządzenie wykonane jest w całości z plastiku, bez możliwości łatwego wyciągnięcia baterii. Front to duży 5,5 calowy wyświetlacz wyprodukowany przez firmę SHARP. Czy to ma jakieś znaczenie? Nie wiem. W każdym razie świeci bardzo jasno, kolory, jak to w IPSie, są bardzo żywe, dobrze odzwierciedlają rzeczywistość.
Dodatkowo producent zastosował szkło 2,5D, jednak nie uniknął małej wpadki w postaci grubych ramek. Co nas czeka z tyłu urządzenia? Otóż nic poza plastikową powierzchnią. W oczy rzuca się aparat, który ledwo wystaje poza obrys bryły, oraz czytnik linii papilarnych umieszczony nieco niżej. Zastanawia mnie dolny napis Designed by Doogee in Spain szczerze mówiąc… nie wierzę. Chińska firma projektująca smartfony w Hiszpanii? Brzmi co najmniej abstrakcyjnie. Całość po wzięciu do ręki wydaje się nieporęczna, telefon też waży swoje, bo aż niemal 200 gram, co na dzień dzisiejszy czyni go prawdziwym słoniem wśród smartfonów. Do tego palcuje się niemiłosiernie, smartfon jest wiecznie brudny.
Specyfikacja
Budżetowy Doogee Y6 wyposażony jest w ośmiordzeniowy procesor MediaTeka MT6750 o taktowaniu 1.5GHz oraz 4GB pamięci RAM, choć niektóre źródła w Internecie podają, że 2. Wszystko na pierwszy rzut oka wygląda i przede wszystkim działa w porządku. Nie zauważyłem jakoś specjalnych zacięć, lagów, ale na dobrą sprawę trudno w dzisiejszych czasach je mieć. Raczej sam system i producenci wyrośli z tego, choć jak wiemy nie wszyscy.
Łączność i Pamięć
Przy okazji warto wspomnieć o tym że Doogee posiada dwa sloty na kartę SIM i obsługuje LTE 800 MHz. Co ważne i istotne, smartfon posiada również 64 GB pamięci wbudowanej. Patrząc na inne chińskie smartfony, powoli robi się to taki standard.
Zobaczymy jak wkrótce zachowają się, oczywiście mówię w cudzysłowie – europejskie marki, które nadal siedzą w rozmiarach 8-16 GB. Zresztą Apple jest nie lepsze w tym temacie, a przecież pamięć na dobra sprawę jest tania jak barszcz.
Bateria
Całość w prąd zaopatruje bateria o pojemności 3200 mAh, która starcza na mniej więcej 12- 14 godzin dość żwawego korzystania ze smartfona. Więc dla pewności , na noc zostawiamy telefon w ładowarce.
Multimedia
Przejdźmy zatem do multimediów. Smartfon wyposażony jest w aparat o rozdzielczości 16 Mpix, choć ponownie w internecie można znaleźć informacje, że tych megapikseli jest 13. Jest to nieistotne jednak, ponieważ chodzi o jakość wykonywanych zdjęć, a one nie wychodzą najlepiej. Spore ziarno i to zanotowane w dzień i potężne braki w szczegółowości. Jedno, co można wyróżnić to dość dobre makro, jak już chwyci Focus to zdjęcie może wyjść nawet okej. Niewiele więcej możemy oczekiwać od kamery, która kręci filmy w rozdzielczości tylko HD 720p. Warto wspomnieć o frontowej kamerze, ale może nie o tym jak robi zdjęcia a o tym ze posiada diodę doświetlająca, jak wiecie nie często się to zdarza.
Muzycznie smartfon również nie wyróżnia się jakoś szczególnie. Jeden głośnik ulokowany na dolnej krawędzi gra dość głośno, raczej nie drażniąc ucha. To tylko tyle co można o nim powiedzieć. Wiadomo na słuchawkach jest zdecydowanie lepiej, ale to też zależy jakie podepniemy.
System
Jak wygląda system? Oczywiście w Doogee Y6 znalazł się Android w wersji 6 Marshmallow z poziomem nakładek zabezpieczeń na miesiąc grudzień. Podczas mojego dwutygodniowego testowania smartfon otrzymał jeden update systemowy i wydaje mi się to dobrą wróżbą. Niestety system pozostaje bez certyfikatu, co może mieć konsekwencje w przyszłości.
Mogę się jeszcze przyczepić do tego że polscy użytkownicy nie zastaną w pełni przetłumaczonego systemu. Wiele opcji jest w obcym języku. Jeżeli chodzi o funkcje, którą mogą być wartością dodaną systemu to Doogee posiada: Opcje turbo pobierania, która łączy Wi-Fi z LTE, obsługę gestów, jest też możliwość powieszenia specjalnego guzika, który również pełni role przybornika narzędzi. Jest tez opcja szybkiego nagrywania ekranu, która dostępna jest z paska zadań. Można również gestem zmniejszać ekran, choć nigdy nie spotkałem osoby, która by z tej opcji korzystała.
Podsumowanie
Podsumowując. Doogee y6 to kolejny smartfon o którym raczej szybko zapomnimy. Cena wydaje się atrakcyjna, nie przekracza 700 zł, jednak w tej kwocie Doogee ma ogromna konkurencje w postaci Xiaomi i innych chińskich braci, którzy wydają się nie dość, że bardziej dopracowani, to i zdecydowanie ładniejsi. Moja ocena to 2,5.