PODPOWIEDZI:
VideoTesty.pl
Flagowiec z 4GB RAMu i jednym aparatem?! Google pokazuje nowe Pixele

Nie ma Redmi bez kolców - TEST Redmi Note 7

  • Dodano: 2 tygodnie, 4 dni temu
  • Ocena artykułu: (2) (0)

Nie ma średniej półki bez Xiaomi i w końcu doczekaliśmy się telefonu od producenta, który próbuje ją zagarnąć dla siebie. Redmi Note 7 to pierwszy smartfon firmy z aparatem 48 megapikseli, w dodatku ponownie wyposażony w dużą baterię i wydajny jak na tę klasę procesor. Czy to wystarczy?

Redmi Note 7 4/64 GB

Ocena VideoTesty.pl
Twoja ocena
0 GŁOSÓW
ZALETY
  • Wydajność
  • Nowoczesny design
  • Płynność pracy MIUI 10
  • Bateria
WADY
  • Nierówne aparaty
  • Brak NFC
  • Przeciętna jakość dźwięku
  • Ekran mógłby być lepszy

Xiaomi w tym roku postanowiło stworzyć osobną markę dla swoich propozycji ze średniej półki. Redmi Note 7 ma jednak kontynuować tradycję dobrze wycenionych, mocnych smartfonów dla mas. My wybraliśmy model z 4 GB RAMu i 64 GB na pliki użytkownika. Czy jest on wart swojej ceny? Przekonajcie się w teście Redmi Note 7

Aktualną cenę Redmi Note 7 znajdziesz pod linkiemRedmi Note 7 euro.com.pl

Zawartość pudełka z Redmi Note 7

Na start dostajemy tyle, ile zazwyczaj otrzymuje się w telefonie za około 1000 złotych. Oprócz samego telefonu wewnątrz jest kostka do ładowania 5V/2A oraz kabel USB A do USB typu C. Obydwa elementy niczym się nie wyróżniają pod względem wykonania - są z plastiku. 

Zawartość pudełka Redmi Note 7

W kieszonce na instrukcje poza kluczykiem do slotu ukryło się silikonowe etui. Jest ono przezroczyste i nie za grube. Największym problemem w nim jest jednak to, że nijak nie zasłania aparatów. Jego miękkość oraz lekkość sprawiają, że przyda się jedynie na czas znalezienia innej, porządnej osłonki.

Jakość wykonania 

Redmi Note 7 jest dużym telefonem i odczujecie to zaraz po wzięciu go w dłoń. 186 gramów przy prawie 16 centymetrach długości i 7,5 szerokości daje się we znaki. Zrekompensować może to szkło z przodu i z tyłu - według producenta po obydwu stronach jest Gorilla piątej generacji. To, co na pewno jest z tyłu, to zbyt mocno odstające aparaty oraz czytnik linii papilarnych na dobrej wysokości. Znajdzie się tam także gradientowy tył, który mnie się podobał.

plecki w Redmi Note 7

Z boku dostrzeżemy lakierowane, plastikowe ramki. Mimo zastosowania tego materiału nic nie skrzypi ani nie sprawia wrażenia taniego. Po prawej stronie ulokowano hybrydowy slot Dual SIM i Micro SD, a po lewej przyciski głośności i blokowania ekranu. Na dole port USB typu C oraz dwie maskownice, z czego tylko jedna jest głośnikiem. U góry poza gniazdem słuchawkowym ulokowano pilota podczerwieni.

Zanim dojdziemy do ekranu, warto zwrócić uwagę na otaczającą go ramę, bo ta jest czarna i odcina się kształtem z bryły. W erze szkła zagiętego na bokach nie jest to nowa jakość w zakresie estetyki. Sam ekran także nie szokuje, bo u dołu znajduje się spora ramka, a te po bokach i u góry są zauważalne. Nie inaczej jest z kropkowym wcięciem na kamerę i głośnik nad nim. W tym wszystkim znalazło się miejsce na białą diodę powiadomień, co na pewno jest zaletą tej niezbyt odważnej konstrukcji. 

Ekran jak na średnią półkę przystało

Redmi Note 7 wyposażono w matrycę 6,3 cala o rozdzielczości Full HD+. W tym przypadku jest to 2340 na 1080 pikseli, a więc otrzymujemy też proporcje 19,5:9. Zagęszczenie na poziomie 409 pikseli na cal to spory wynik, zważywszy na klasę cenową. Nieco gorzej wypada wypełnienie ekranem przedniego panelu - jest to 81,4%. Wszystko to w technologii IPS LCD.

ekran Redmi Note 7

Trudno mieć większe zastrzeżenia do tego panelu. Choć Honor 10 Lite pokazywał żywsze kolory, nie czułem się przy Redmi oszukany. Zarówno jasność minimalna, jak i maksymalna stoją na przyzwoitym poziomie. Ostrość wyświetlanego obrazu nie rozczarowuje, podobnie też jak kąty widzenia. Zaskakująco przyjemnie wypadły czernie, które jak na ekran LCD w tej cenie są więcej niż przyzwoite. Dostajemy także narzędzia do zmiany parametrów oraz tryb czytania, czyli filtr niebieskiego światła.

Są też i wady. Wśród nich dość niebieskawe biele, co jest dziwne w panelu LCD. Jeszcze dziwniejsze są niedoświetlone boki urządzenia, przez co przy ramkach ekran szarzeje. Jest to widoczne mocniej niż w konkurencyjnych urządzeniach. Niemniej nadal nie jest to poziom, który przeszkadzałby przy chociażby oglądaniu filmów. Jest jednak ciut gorzej niż u Oppo czy Honora. 

Muzyka oraz filmy w Redmi Note 7 

Telefon wyposażono w głośnik mono na dole, który podczas rozgrywki łatwo jest zakryć. Oprócz tego dostaliśmy gniazdo słuchawkowe. Aplikacja muzyki jest estetyczna i funkcjonalna - pozwala ukryć krótkie pliki dźwiękowe oraz foldery, ale dźwięk zmienimy jedynie przy podpiętych słuchawkach. Nie wyłączymy w niej irytującego wyciszania pomiędzy utworami. Z kolei aplikacja do video obsługuje gesty, napisy i pozwala edytować film. Nie odtworzy za to filmu w okienku poza aplikacją. 

granie Redmi Note 7

Jeśli chodzi o jakość dźwięku - zarówno słuchawki, jak i głośnik nie oferują nic ponad przeciętność. Muzyka z nich płynąca nie jest przesadnie głośna. Nie jest też czysta, co najmocniej czuć przy wyższych partiach z głośnika. Ten lubi sobie zaharczeć. Ze słuchawkami aż tak źle nie jest, ale partie niskie i średnie są wrzucane do jednego worka i nie pomaga w tym nawet Equalizer. Brakuje rozróżnienia tonów, soprany i basy nie są za głębokie. To poziom nieco niższy niż w tej klasie cenowej.

Wydajność Redmi Note 7

O tym aspekcie wiele mówiono przed premierą. W końcu rzadko kiedy w tej cenie znajdziemy Snapdragona 660. To ośmiordzeniowa jednostka wyposażona w cztery rdzenie Kryo 260 2,2 GHz oraz energooszczędne cztery rdzenie Kryo 1,8 GHz. Wykonano ją w 14-nanometrowym procesie litograficznym. Oprócz tego posiada ona układ graficzny Adreno 512 i 4 GB RAMu (na rynku istnieje również wersja z 3 GB).

Wyniki benchmarków z Redmi Note 7
Wynik Redmi Note 7 w AntutuRedmi Note 7 wynik w GeekbenchRedmi Note 7 3D MarkGFXBench redmi note 7Androbench Redmi Note 7
Wynik Redmi Note 7 w Antutu BenchmarkRezultat w GeekBench 43D Mark - wynikGFX Bench w Redmi Note 7AndroBench na Redmi Note 7

To urządzenie z procesorem średniopółkowym, ale rzadko spotykanym w tej cenie. Widać też, że Xiaomi przyłożyło się do optymalizacji oprogramowania. Jeśli występują przycięcia w animacjach, nie są one bezpośrednio powiązane z interfejsem, a aplikacjami z zewnątrz. Na aplikacje trzeba poczekać, ale jest to krótki moment. Co prawda z 4 GB RAMu co jakiś czas wypada większa aplikacja, jednak bez problemu skorzystamy z dwóch mediów społecznościowych. 

karty SIM Redmi Note 7

W grach także nie czułem większych problemów. Snapdragon 660, obecny chociażby w Xiaomi Mi A2. Większość tytułów proponuje średnie ustawienia, choć w starszych grach można pokusić się o granie w wysokich. Nie ma problemów z przegrzewaniem. Redmi Note 7 obsługuje też tryb zwiększonej wydajności, który wyłącza aplikacje w tle oraz udostępnia skróty do nagrywania. Tak czy inaczej, rozgrywka jest w większości momentów płynna, przy czym telefon nie grzeje się nadmiernie.

  • Wynik w pętli Videotestów jest spodziewany, choć nie rewelacyjny. Pierwsze okrążenie to wynik na poziomie 1:52. Potem, gdy już trzeba było zatrzymać dłużej programy w RAMie, pojawiły się dwa rezultaty. Przy włączonym trybie optymalizacji gier wynik był o 26 sekund gorszy i wyniósł 3:55, a bez optymalizacji przełączenie się zajęło 3:29.

Nakładka MIUI 10 w Redmi Note 7

Autorski interfejs Xiaomi, MIUI w wersji 10.2, pojawia się także w tańszych modelach. Nie ma zmian związanych z tym, że od teraz Redmi jest submarką. Na plus warto zaliczyć Androida w wersji 9.0 Pie.  

Przede wszystkim jest to rozwiązanie znane fanom Xiaomi. Ekran odblokujemy czytnikiem linii papilarnych niemal tak szybkim, jak we flagowcach. Można także zrobić to za pomocą twarzy, ale tempo nie jest rewelacyjne. Oprócz tego skorzystamy także ze skrótów do aparatu i dyktafonu. Sam system obsłużymy tradycyjnymi przyciskami oraz gestami.

system Redmi Note 7

Przechodząc do pulpitu, nie znajdziemy w nim wysuwanego menu na aplikacje, a wszystkie ikony rozmieszczone zostały na pulpitach. W polskiej wersji możemy jedynie zmienić tapetę i dodać widżety. Za granicą można zmieniać wygląd ikon, ale u nas takich opcji nie ma. Schowamy je do folderów, które mogą też sugerować nam nowe aplikacje. Przewijając w lewą stronę znajdziemy schowek na dodatkowe funkcje aplikacji, jak szybka notatka czy sprzątanie w systemie - tych jest niewiele.

Powiadomienia są widoczne tylko w momencie, gdy przyjdą nowe, a z paska usuniemy je wyłącznie przesunięciem w prawo. Po rozwinięciu belki zyskamy dostęp do kilku ikon oraz paska regulowania jasności. Te można standardowo wyciszać. Z kolei w liście procesów znajdziemy skróty do skanowania i zarządzania aplikacjami. 

bateria i ładowanie Redmi Note 7

Test Redmi Note 7 pokazał, że system jest całkiem spójny, a to dzięki pełnemu zestawowi systemowych programów. W większości dobrych, choć nie tak wyposażonych jak konkurencja. W telefon wbudowano antywirus, ale też i organizer plików czy funkcje zarządzania baterią. Oprócz tego miłym dodatkiem jest pilot na podczerwień oraz radio, czy też klonowanie aplikacji. Na telefonie dostępny jest także sklep z aplikacjami od producenta oraz programy do łączenia się ze społecznością Mi. 

Nakładka MIUI w wersji 10.2, choć wyraźnie inspirowana iOS, jest spójna wizualnie. Choć pstrokata, zdaje się sprawiać wrażenie wygodnej, a jednocześnie nie przytłacza swoimi opcjami. Z 64 GB na pliki zostaje 53.

Łączność w Redmi Note 7

Na brak NFC narzeka spora liczba osób, ale Xiaomi wydaje się być nieugięte w swoich decyzjach i Redmi tego modułu nie ma. Xiaomi nie rozpieszcza także fanów słuchania muzyki przez Bluetooth i brak tu AptX HD, co jednak w tej cenie jest codziennością. Jest za to GPS działający bez przycięć, LTE-Advanced oraz Bluetooth 5.0.

Rozmówcy nie narzekali na jakość rozmów, a ja nie miałem problemu z utratą zasięgu. Niezależnie od przestrzeni nie było problemów ze słyszalnością. To o tyle dobrze, że poprzednie modele miewały takie kłopoty. Hybrydowy Dual SIM pozwala na korzystanie z LTE na dwóch kartach jednocześnie, co także uznaję za plus.

Aparat oraz jakość video w Redmi Note 7

Najbardziej kontrowersyjny element całego urządzenia. Zastosowana matryca główna ma 48 megapikseli wielki 0,8 mikrona. Wartość jej przesłony to f/1.8. Co warto podkreślić, nie zrobimy nią zdjęcia o rozdzielczości 48 MPix, a jedynie 12-megapikselowe. Cztery sąsiadujące piksele są łączone w jeden, by poprawiać jakość zdjęć oraz światła. Nie nagramy także nią filmu w 4K - dostępne jest 1080p przy 60 klatkach na sekundę. Selfie wykonamy aparatem 13 MPix o przesłonie f/2.0.

aparat tył Redmi Note 7

Aplikacja aparatu wygląda dokładnie tak samo, jak u innych chińskich producentów. W jednym segmencie znajdziemy podgląd, przełącznik aparatów, a tuż nad nimi opcje. Oprócz klasycznego zdjęcia i wideo możemy skorzystać z trybu portretowego, nocnego, panoramy i manualnego. U góry przełączymy HDR (także w trybie auto), sztuczną inteligencję oraz filtry, a także otworzymy dodatkowe ustawienia, czy regulację filtrów upiększających. 

Rynek w trybie automatycznymRynek tryb auto - druga wersjaRynek wersja z AI - słonecznie
Redmi Note 7 - tryb automatyczny z jednym punktem pomiaruRedmi Note 7 - tryb auto z tym samym punktem pomiaruRedmi Note 7 - ten sam punkt pomiaru - tryb sztucznej inteligencji (słonecznie)

Zdjęcia wykonane Redmi Note 7 to dla mnie zagadka, której rozwikłanie przyniesie zapewne aktualizacja. Na ten moment mogę powiedzieć jedynie, że jest wyjątkowo nierówno. Za dnia w trybie automatycznym zdarza się zrobić naprawdę ładne zdjęcie, z wyregulowanym balansem bieli, dobrą szczegółowością, ładnym rozmyciem i sensownym kontrastem. Jest to jednak sytuacja rzadka, bo najczęściej brakuje szczegółów. Jednak powodem nie jest tryb sztucznej inteligencji. 

Budynek w trybie autoZdjęcie budynku w trybie HDRBudynek z trybem sztucznej inteligencji
Zdjęcie budynku w trybie automatycznymBudynek uwieczniony z wykorzystaniem trybu HDRBudynek uwieczniony w trybie sztucznej inteligencji - tryb budynek

Choć HDR pomaga jednoznacznie przy każdym zdjęciu, a sztuczna inteligencja umiejętnie dodaje barw, to co z matrycą jest nie tak. Zwykłe zdjęcie może się łatwo przepalić, rozmyć, zostać pozbawione szczegółów, a za dnia pojawiają się już szumy. Kolory potrafią być przejaskrawione albo zszarzałe, kontrast szeroki albo znikomy. W najlepszym momencie telefon za dnia jest lepszy niż bezpośrednia konkurencja, w najgorszym - wyraźnie odstaje. Potrafi zrobić zdjęcie przeżółkłe lub zbyt niebieskie. 

Efekt flary w trybie automatycznymEfekt Flary jest widoczny w trybie nocnym
Efekt flary jest widoczny w trybie automatycznym...ale i także w dedykowanym trybie nocnym

Nocą ten dziwaczny dysonans jest jeszcze bardziej widoczny. Często zdarzają się zdjęcia pozbawione szczegółów i rozmiękczone przesadnie. Test Redmi Note 7 pokazał, że jednocześnie są ujęcia, które potrafią zachować detale, choć w automacie jest to rzadszy widok. Widać jednak sporą ziarnistość i zaszumienie oraz... efekt flar. Zdjęcie zawierające światło latarni będzie miało także rozbłysk.

Kamienica w trybie AI - nocnyKamienica w trybie nocnym
Zdjęcie w trybie sztucznej inteligencji - tryb nocnyZdjęcie w dedykowanym trybie nocnym

Nie pomoże nawet tryb nocny, który wprowadza do zdjęć dramaturgię, ale i podkręca szczegółowość. W niektórych zdjęciach daje przyzwoity efekt, w innych jedynie nieznaczny. Nie rozświetla on kadrów, a jeśli już to robi, to na pierwszy plan wychodzą wszechobecne szumy. Jest to dodatek, bez którego telefon mógłby się obejść - ostatecznie jakość zdjęć nie jest najgorsza, ale i nie jest to rewolucja. Kto okiełzna ten aparat, ten może być zadowolony, niemniej nie jest to mocna strona telefonu.

Selfie w trybie automatycznymSelfie z rozmyciem w trybie bokeh
Zdjęcie z przedniej kamery w trybie automatycznymZdjęcie w trybie portretu (bokeh)

W przypadku selfie nie ma udziwnień. Szczegółowość jest niższa niż chociażby w Honorze 10 Lite, ale w dalszym ciągu dobra. Kolory wydają się być bliższe rzeczywistości. Podobnie zresztą jak balans bieli oraz kontrast. Odcięcie w trybie portretowym na pierwszy rzut oka wydaje się być ładne. Po bliższym przyjrzeniu się na jaw wychodzą niedoskonałości, nawet przy dużym kontraście. Propozycja od Redmi nie będzie idealna do selfie, a i też nie jest to duże ulepszenie w stosunku do Xiaomi Redmi Note 5. 

W przypadku video nie jest dobrze. Przy 1080p i 30 klatkach na sekundę stabilizacja sprawia, że video jest wyjątkowo poszarpane. Oprócz tego na video nie ma wielu detali, a ziarnistość jest zauważalna. Kolory są co prawda odpowiednio żywe, ale łatwo jest je także przepalić. Tempo ostrzenia jest całkowicie. Slow-motion nie jest warte uwagi, bo znacznie pogarsza jakość przy zaledwie 120 klatkach na sekundę.

Bateria w Redmi Note 7

4000 miliamperogodzin to jeszcze jeden element promocji Redmi. Telefon wyposażono w akumulator litowo-polimerowy. Nie odczułem, by przesadnie się nagrzewał, zarówno podczas ładowania, jak i korzystania z gier. Być może wynika to z faktu, że w zestawie dołączono ładowarkę 5V/2A, choć telefon jest w stanie obsłużyć szybkie ładowanie Quick Charge 3.0. Urządzenie od zera do stu procent naładujemy w 2 godziny i 10 minut. Po pół godzinie zobaczymy zaś 31%. 

Redmi Note 7 - wynik bateriiZużycie baterii w redmi note 7Redmi Note 7 długi czas pracy bateriiZużycie baterii w mniej intensywnym trybie Redmi Note 7

Czas działania jest zadowalający. W tradycyjnym cyklu użytkowania potrzebowałem dwóch dni, aby rozładować urządzenie. Oznacza to mniej więcej 7 godzin czasu na ekranie przy włączonym LTE oraz Wi-Fi. Telefon nie zabija aplikacji w tle kosztem baterii. Zdarza się, że podczas intensywnego dnia, z dwoma godzinami grania i kilkoma surfowania w sieci, telefon rozładowałem jednego dnia, ale to trudne zadanie. Zazwyczaj około 35% baterii zostaje na następny dzień. 

Kto kupi Redmi Note 7?

To wydajna propozycja z dobrą baterią, o ładnym wykończeniu i oprogramowaniu pełnym funkcji, ale i nie przytłaczającym - idealnie skrojona pod średnią półkę w 2019 roku. Jednocześnie nie tak duże ulepszenie względem Redmi Note 5 i 6, by rozważać przejście na ten telefon rok po roku. Rozczarowuje aparat oraz jakość dźwięku, a zdjęcia mogłyby być nieco lepsze. 

To nie przekreśla największej zalety telefonu - dobrej wydajności za tę cenę. Pod tym względem inni producenci musieli iść na kompromis, a Redmi zaoferowało dokładnie to, czego spodziewali się fani. Xiaomi skomplikowało sobie sytuację, wypuszczając Mi 8 Lite, który teraz jest w podobnej cenie. Mimo tego Redmi dobrze wziąć z powodu rozsądnej wyceny i wypośrodkowania najważniejszych elementów.

Redmi Note 7 ocena 4

Recenzje, które cię zaciekawią:

Przykładowe zdjęcia

Tryb bokeh działa nieskutecznie

Podgląd zdjęcia

Selfie w gorszym świetle są wygładzone

Podgląd zdjęcia

Selfie w trybie bez poprawek niczym się nie wyróżnia

Podgląd zdjęcia

Nie zawsze tryb nocny pomaga

Podgląd zdjęcia

Zdjęcie nocą w trybie automatycznym

Podgląd zdjęcia

Najczęściej tryb nocny pomaga

Podgląd zdjęcia

Zdjęcia w trybie automatycznym nocą nie są najlepszą opcją

Podgląd zdjęcia

...raz inny

Podgląd zdjęcia

Podgląd zdjęcia

Zdjęcia bywają szarawe bez mocnego oświetlenia

Podgląd zdjęcia

Tryb AI podkręca kolory nawet bez wykrycia scenerii

Podgląd zdjęcia

Ale w trybie HDRu kolor jest wyraźniejszy

Podgląd zdjęcia

Telefon w trybie automatycznym ma zmniejszony kontrast

Podgląd zdjęcia

Szczegółowość bywa niska

Podgląd zdjęcia

Sztuczna inteligencja ratuje balans bieli

Podgląd zdjęcia

W pochmurne dni trudno o dobry balans bieli

Podgląd zdjęcia

blog comments powered by Disqus
Nie ma Redmi bez kolców - TEST Redmi Note 7