PODPOWIEDZI:
VideoTesty.pl
Najmocniejsze i najwytrzymalsze smartfony w 2018 roku

Recenzja TP-Link Neffos C9A - czy jest tak dobry, jak tani?

  • Dodano: 2 tygodnie, 2 dni temu
  • Ocena artykułu: (2) (0)

Tani telefon, który byłby konkurencją dla budżetowych Xiaomi? Jeśli jest jedna firma, która może to zrobić, to jest to Tp-Link i ich Neffos. Ich ubiegłoroczne modele zrobiły zamieszanie. Dlatego testujemy Neffosa C9A za 449 złotych.

TP-LINK Neffos C9A 16GB Srebrny (TP706A64PL)

Ocena VideoTesty.pl
Twoja ocena
1 GŁOSÓW
ZALETY
  • Przyzwoity ekran
  • Dobre spasowanie obudowy
  • Dobry zestaw na start
  • Funkcjonalna nakładka
WADY
  • Przeciętna wydajność
  • Niedopracowane działanie Neffos UI
  • Słabe aparaty
  • Krótki czas pracy na baterii

Wyposażenie tp-link Neffos c9a

Jak na taką cenę jest bardzo dobrze. W zestawie poza telefonem dostajemy też ładowarkę 5W (bez szybkiego ładowania), kabel Micro USB, pinezkę do wyjęcia tacki. Na tę wrzucimy dwie karty SIM oraz kartę micro SD do 128 GB, co się ceni. Ponad ten standardowy zestaw dochodzi silikonowe etui - nieco lepsze niż najtańsze sztuki z Aliexpress, więc powinno ochronić obudowę przed zarysowaniami.

Neffos C9A jest urzadzeniem o podstawowym designie

Poza tym w zestawie są także słuchawki dokanałowe z przyciskiem do przełączania i mikrofonem. Od biedy mogą posłużyć przy bieganiu, bo ich jakość jest mierna - łatwo je zmusić do harczenia, a bas brzmi jak odbijanie piłką do koszykówki od parkietu. Ale są. Do zestawu dołączone jest też szkło na ekran. Plus dla Tp-Linka.

Sprawdź aktualną cenę TP-Link Neffos C9A >>>

Wykonanie Tp-link neffos c9a

Plastik, plastik i jeszcze raz plastik. To standard w tej półce cenowej. Znajdziemy go w zestawie z błyszczącym lakierem z tyłu urządzenia. Jest solidny i prawie w ogóle nie skrzypi. Konstrukcja jest spójna, więc obudowa nie jest wymienna. Przez to wszystko telefon jest lekki i wygodnie leży w dłoni.

Neffos C9A bok

Zobacz recenzje innych telefonów na naszym serwisie!

Głośnik jest umieszczony u góry. Otacza go, jak i cały przód, szkło niewiadomego pochodzenia. Zaoblone na rogach sprawia, że ładnie przechodzi przez nie światło. Po prawej stronie przyciski głośności i blokady ekranu - z dobrym klikiem, choć potrafią latać na boki. U góry gniazdko słuchawkowe, u dołu port micro USB. Za tę cenę zestaw standardowy. Ramki są także wykonane z plastiku lakierowanego w tym samym kolorze, co tył. A z tyłu minimalnie odstający aparat w rogu, dioda powiadomień i czytnik palca. Jest schludnie poza jednym szczegółem - logo Neffosa i TP-linka będą się szybko ścierać.

Ekran w smartfonie tp-link

Matryca 5,45 cala o rozdzielczości 1440x720 i proporcjach 18:9 to nieczęsta rzecz w tej półce cenowej. Tym bardziej cieszy, że Neffos C9A podąża za trendami. Nie ma tu jednak notcha, co jak dla mnie jest kolejnym plusem, ale to rzecz gustu. Jest to matryca LCD, a zagęszczenie 295 pikseli na cal daje dobrą ostrość wyświetlanych obrazów. Otrzymujemy dość jasny ekran, ale ponownie - taki, który nadal jest za jasno podświetlony, gdy ma być ciemny. Nie dostajemy możliwości kalibracji barw, otrzymujemy natomiast Tryb Ochrona Oka, który eliminuje wpływ światła niebieskiego.

Neffos ma ekran 1440x720 pikseli

Co do samego ekranu. Kąty widzenia są spodziewane w tej klasie cenowej. Bez rewelacji - lekkie odgięcie już sprawia, że kolory się zmieniają. Dodatkowo widać w nim także nierównomierne podświetlenie z lewej strony - tym bardziej widoczne, im bardziej rozjaśnimy ekran. Jak się sprawuje w codziennym oglądaniu? Kolorów nie możemy skalibrować, ale te domyślne nie są złe. Ogółem ekran wyświetla dość żywe barwy. To dobry standard w tej klasie cenowej, co wywindowało telefon nieco w rankingu smartfonów.

Wydajność Neffosa c9a

Neffos królem wydajności nie miał być. Wrzucili do niego Mediateka MT6739z czterema rdzeniami o taktowaniu do 1,5 GHz. Dołożyli do tego 2 GB RAMu DDR3, układ graficzny Power VR GE 8100 i 16 GB pamięci wewnętrznej (z czego 11 GB dla użytkownika). Zestaw absolutnie podstawowy. Jak się jednak później okazało, coś poszło nie tak.

Neffos C9A nie ma dobrych wynikow w benchmarkach

To, że wyniki w benchmarkach są słabe, to akurat proste do przewidzenia. Antutu Neffos C9A ukończył z trudem i gorącą obudową. W codziennym użytkowaniu system obrzydliwie się zacina. Klatki animacji przepadają, a częściej urządzenie ma problem przy przesuwaniu niż robi to płynnie. Nie pomaga też powolna reakcja na dotyk urządzenia. Aplikacje będące częścią urządzenia potrafią się odpalać z normalną prędkością. Problem pojawia się przy tych od zewnętrznych producentów. 8 sekund czekania na Jakdojadę to norma, a to tylko jeden przykład.

Wydajnosc Neffosa C9A w grach jest niedostateczna

W grach jest fatalnie. Trudno utrzymać im stabilność, nawet jeśli są mniej wymagające. Części z nich nie odpalicie, ale o tym wiecie. Te, które odpalicie, mogą mieć problem. Spadki klatek są częste, ale równie często po prostu ich nie ma, krążą w okolicy 20. Nie polecam tego urządzenia do grania nawet w proste produkcje.

Jak gra Neffos c9a?

Krótko, bo znęcać się nie będę. To jest poziom urządzeń za 500 złotych, a nawet nieco gorszy od choćby Xiaomi Redmi 5A czy 6A. Głośnik z przodu jest cichy, jest charczący, dobrą jakość można w nim usłyszeć jedynie podczas rozmów. W każdym innym przypadku jest z nim źle.

Neffos C9A gra jak telefon za 500 złoych

Urządzenie gra dość płasko. Niskie tony są nieosiągalne, bas brzmi jak uderzanie piłką do kosza o parkiet, wysokie gdzieś tam próbują się przebić. Ostatecznie jednak urządzenie robi z nich zbitkę dźwięków.

System i nakładka

Na urządzeniu mamy Androida 8.1 Oreo, mamy też autorską nakładkę Neffosa. I pokazuje ona, że w TP-Linku rozumieją, o co chodzi w balansie między funkcjonalnością a przeładowaniem funkcjami. Zaczynając od ekranu blokowania: możemy z jego poziomu uzyskać dostęp do szafki z narzędziami -szybki dyktafon, latarka, kalkulator i stoper. Dobra rzecz. Ekran główny możemy dopasować motywami, które zainstalowano na urządzeniu. Zmieniają one zegar, kolor ikon i tapety. Są też sprytne skróty na pasku powiadomień do zrobienia zrzutu ekranu, latarka, czy przycisk pływający. Skoro przy przycisku - można nim kierować system, można też z pomocą przycisków ekranowych, ale i gestów. I tu przechodzimy do problemów systemu.

Telefon Tp-Linka napedza Neffos UI w wersji 8.0

Sprawdź recenzję poprzedniej generacji Neffosa!
Jest przeraźliwie wolno i lagująco. Animacje ewidentnie nie dają rady. Jeśli wyrzucimy wszystko z RAMu jeszcze będzie okej, ale jeśli zostawimy, to urządzenie łapie zadyszkę podczas przewijania, a animacje szarpią. Nie pomaga też fakt, że C9A tylko część aplikacji ma swojego autorstwa, np. do video i notatek, ale już przeglądarka pobranych plików jest od Google, podobnie jak Google Muzyka, która nie jest płynna i łatwa w obsłudze. Zdjęcia Google od biedy mogą wystarczyć za galerię. Pomyłką jest za to klawiatura Touch Pal, która lubi się zaciąć i Clean Master, który próbuje imitować wszystkie funkcje inteligentnego zarządzania baterią, zwiększaniem wydajności gier, robieniem porządków - ale więcej sieje spustoszenie i lagów aniżeli pożytku.

Nakladka jest ladna, ale Neffos nie radzi sobie z jej obsluga

Na minus muszę też zaliczyć sposoby odblokowania telefonu. Jest skaner, ale nie chce on współpracować z moimi palcami. Naprawdę, sprawdziłem wszystkie. I testowałem też palce innych osób. Dlatego też jest odblokowanie twarzą. To z kolei działa wolno, bo naprawdę potrzebuje z dwóch sekund. Dzięki temu jest nieco bezpieczniejsze.

Aparat i filmy z telefonie tp-link Neffos c9a

Tutaj też krótko. Neffos C9A ma jeden aparat z tyłu i z przodu. 13 megapikseli od Sony z przesłoną f/2.2.  Ostatnio podobną przesłonę miała matryca w Honorze Play. Jak to wygląda? No cóż - wygląda to słabo, nawet jak na zdjęcia za 500 złotych.

Neffos C9A aparat

Można włączyć HDR, który naświetla zdjęcia kilka sekund i nie daje szałowych rezultatów. Można zrobić zdjęcie z trybem upiększania twarzy. Można zrobić panoramę albo animację poklatkową. Można też nawet zrobić zdjęcia w trybie zdjęć żywności albo uwaga, błyskawicy wstęgowej. No ale jest też klasyczny tryb profesjonalny. Czas naświetlania może wynieść tylko maksymalnie ¼ sekundy, a ISO od 100 do 3200. Można też zmienić temperaturę barwową i ISO, ale wszystko to działa nie tyle płynnie, co w dużej skali, np. ISO przełączamy z 2500 na 3200 bez dodatkowych etapów.

Neffos C9A posiada takze tryb profesjonalny

Ten aparat nie ma swoich momentów. Za dnia gubi się balans bieli i łatwo o przepalone zdjęcie. Łatwo też o ziarno, nawet w ciągu dnia. Wykończenie jest miękkie, zdjęcia wydają się być nieostre, a światła są smugami albo spalają część kadru. Na plus działanie HDRu, który dobrze zbiera kolory - tyle że zrobienie nim zdjęcia to kwestia kilku sekund trzymania telefonu nieruchomo. Choć czasem HDR podkreśla też wadę matrycy - zielonkawe zdjęcia. Nie wiedzieć czemu, ale gdy zabraknie światła, zdjęcia skręcają w tę stronę. Poza tym większość ujęć jest zaszumiana i to niezależnie od światła oraz tego, czy to selfie, czy zdjęcie tylnym aparatem. Szczegółowość jest słaba, bo artefakty i długi czas migawki dają o sobie znać, podobnie jak problemy z wyostrzaniem. Uważam też, że dioda jest za słaba.

Zdjecia skrecaja w strone zieleni

Video też jest bez szału, ale nie tak złe. Jego głównym problemem jest brak stabilizacji. Na plus 1080p, które nie jest oczywiste. Kolory są w miarę w porządku, na pewno lepsze niż na zdjęciach. Nie polecałbym jednak nagrywania tym telefonem czegoś więcej niż drogi do lodówki.

jak radzi sobie bateria w Neffosie c9a?

3020 miliamperogodzin to, mogłoby się zdawać, dużo na taki zestaw. Jednak nie miejcie nadziei - urządzenie w większości przypadków nie wytrzymuje dnia. Realne są 3-4 godziny z LTE, z 4 do 4,5 z Wi-Fi. Tak czy inaczej telefon widział się z ładowarką najczęściej w okolicach 18, gdy korzystałem z niego do pół godziny słuchania muzyki, kilkunastu minut w pokemon go i około 2 godzin w ciągu dnia na facebooka i chrome.

Neffos C9A zestaw

Jeszcze gorzej jest w przypadku ładowania. Standardowa ładowarka ładuje od zera do setki w dwie godziny i czterdzieści minut. Trzeba o tym pamiętać. Urządzenie wspiera ładowanie 10-watowe - 5 Voltów przy dwóch amperach, ale nie dostajemy takiej ładowarki w zestawie. Czas też nie skraca się znacznie - ładowanie skróciło się o około 20 minut.

Podsumowanie - dla kogo neffos c9a? 

Biorąc pod uwagę, że od telefonu za 449 złotych nie można oczekiwać dużo, nie miałem wielkich nadziei. Przede wszystkim przed Neffosem przestrzegam jednak z powodu na jego niską responsywność. Nie radzi on sobie na poziomie interfejsu z animacjami i płynnym przechodzeniem z jednej aplikacji do drugiej. 

Wykonanie urządzenia nie jest złe. Sam ekran też nie wydaje się być zły, a bateria działa zupełnie typowo jak na tę półkę cenową. Aparaty są nierówne, ale z reguły nie za dobre.

Biorąc pod uwagę zarówno taniejące, jak i oficjalnie dystrybuowane telefony, na rynku są lepsze opcje do 500 złotych. Neffos nie wygrał pojedynku z budżetowymi Xiaomi. Trzeba jednak przyznać, że się starał - jeżeli zależy wam na tanim urządzeniu z ekranem 18:9 i dobrą jak na tę cenę matrycą, to model C9A można polecić. Trzeba tylko mieć do niego nieco cierpliwości.

Ocena 2,5 dla Neffosa C9A

Sprawdź także nasze pozostałe recenzje: 

Przykładowe zdjęcia

Podgląd zdjęcia

Podgląd zdjęcia

Podgląd zdjęcia

Podgląd zdjęcia

Podgląd zdjęcia

Podgląd zdjęcia

Podgląd zdjęcia

Podgląd zdjęcia

blog comments powered by Disqus
Recenzja TP-Link Neffos C9A - czy jest tak dobry, jak tani?